Wiadomości

Unia Europejska pomoże w rozwodach

Chodzi, przynajmniej na razie, o rozwody małżeństw zawartych między członkami różnych państw UE. Ministrowie sprawiedliwości 12 państw zgodzili się w piątek w Luksemburgu na utworzenie "wzmocnionej współpracy" w tym względzie. Polska na współpracę nie przystała.

2 min czytania
Unia Europejska pomoże w rozwodach
Unia Europejska pomoże w rozwodach

Chodzi, przynajmniej na razie, o rozwody małżeństw zawartych między członkami różnych państw UE. Ministrowie sprawiedliwości 12 państw zgodzili się w piątek w Luksemburgu na utworzenie "wzmocnionej współpracy" w tym względzie. Polska na współpracę nie przystała.

 

Polska, choć nie zadeklarowała woli przystąpienia do tej "wzmocnionej współpracy", nie zaprotestowała także przeciw jej ustanowieniu. Podczas głosowania wstrzymała się od głosu.

By 12 państw - w tym Francja, Niemcy, Hiszpania i Włochy - mogły ułatwiać swoim obywatelom rozwody międzynarodowe, potrzebna była zgoda kwalifikowaną większością głosów wśród wszystkich krajów członkowskich.

W marcu komisarz ds. sprawiedliwości i praw podstawowych Viviane Reding zaproponowała taką "wzmocnioną współpracę" rozwodową głównie po to, by w przypadkach rozwodów par mieszkających w różnych krajach dać małżonkom możliwość wyboru prawa procedury rozwodu.

Pomysł poparł też polski sprawozdawca Parlamentu Europejskiego Tadeusz Zwiefka (PO). - Jesteśmy to winni naszym obywatelom – przekonywał. - Musimy zrobić wszytko, co w naszej mocy, aby zapewnić, że ten bolesny czas w ich życiu nie stanie się jeszcze bardziej trudny do zniesienia - cytuje Zwiefkę serwis Wiara.pl.

Zwiefka miał też nadzieję, że Polska przystąpi do "12". Ale rząd tej decyzji nie podjął, nawet po tym jak niespodziewanie Niemcy, ogłosiły w maju przystąpienie do inicjatywy. Nieoficjalnie polscy dyplomaci tłumaczą, że wzmocniona współpraca to niepotrzebne dzielenie UE i woleliby propozycję legislacyjną dla całej wspólnoty.

To jednak nie było możliwe z powodu sprzeciwu Szwecji. Po ponad dwóch latach negocjacji Sztokholm zablokował w 2008 roku porozumienie o unijnym rozporządzeniu dla całej UE w obawie, że zagrozi ono liberalnym procedurom rozwodowym w Szwecji. A ponieważ chodzi tu o prawo rodzinne, obowiązuje jednomyślność wszystkich krajów UE i tej zasady nie zmienił nawet nowy Traktat UE. Stąd konieczność skorzystania z furtki prawnej, jaką stanowi "wzmocniona współpraca".

Będzie to pierwsza w historii UE "wzmocniona współpraca". Pozwala ona grupie przynajmniej dziewięciu państw zacieśnić integrację w jakiejś dziedzinie, nie czekając na innych, którzy są temu przeciwni.

Zgodnie z proponowanym rozporządzeniem pary międzynarodowe będą mogły decydować o tym, w którym kraju się rozwiodą, pod warunkiem że jeden z małżonków jest związany z danym krajem. Będą mogli wybrać prawo kraju obecnego zamieszkania, poprzedniego zamieszkania, albo prawa kraju, z którego pochodzi jedno z małżonków. Dotyczyć to będzie także par międzynarodowych z udziałem Polaków lub obywateli innych państw niebiorących udziału we wzmocnionej współpracy, ale mieszkających w jednym z 12 krajów nią objętych.

AJ/Wiara.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej