Wiadomości

Unia powie "NIE" szowinizmowi?

Niemieckie urzędy ds. młodzieży (Jugendamty) wyjątkowo mocno ingerują w relacje rozwiedzionych rodziców ze swoimi dziećmi. Praktyka dowodzi, że często dyskryminują przy tym ojców i matki innych narodowości niż niemiecka. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do odebrania władzy rodzicielskiej osobom bez obywatelstwa niemieckiego, ale mieszkającym w RFN.

2 min czytania
Unia powie "NIE" szowinizmowi?
Unia powie "NIE" szowinizmowi?

Skandaliczną działalnością niemieckiego urzędu wobec polskich dzieci wreszcie ktoś się przejął. Na żądanie europosła Konrada Szymańskiego Komisja Europejska zbada działalność Jugendamtów.

Niemieckie urzędy ds. młodzieży (Jugendamty) wyjątkowo mocno ingerują w relacje rozwiedzionych rodziców ze swoimi dziećmi. Praktyka dowodzi, że często dyskryminują przy tym ojców i matki innych narodowości niż niemiecka. W skrajnych przypadkach dochodzi nawet do odebrania władzy rodzicielskiej osobom bez obywatelstwa niemieckiego, ale mieszkającym w RFN.

Sprawą zajął się europoseł Konrad Szymański (PiS/UEN). Po dwóch bezskutecznych interpelacjach, za trzecim podejściem udało mu się zwrócić uwagę Komisji Europejskiej na problem. Powołał się na wywiad, jakiego we wrześniu Komisarz ds. Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Jacques Barrot udzielił „Rzeczpospolitej”. - Mamy tekst, rozporządzenie Bruksela 2 bis, który określa, że opieka nad dziećmi powinna być przyznawana rodzicom z uwzględnieniem interesu dziecka – mówił w rozmowie z dziennikarzem urzędnik. - Wiem, że czasami sądy niemieckie nie przestrzegają tej zasady i nie stosują się do uregulowań zawartych w unijnym rozporządzeniu – stwierdzał z ubolewaniem. Tym razem instytucja nie miała wyjścia, musiała zająć się sprawą.

15 grudnia komisarz napisał w odpowiedzi na zapytanie polskiego europosła, iż „powołane zostały grupy robocze, w których skład wchodzą sędziowie z różnych państw członkowskich, a sprawy najdelikatniejsze śledzone są wyjątkowo uważnie ”. - To jest spory postęp – twierdzi Szymański. – Pierwszy raz Komisja Europejska przyznaje, że widzi problem w działaniach urzędów niemieckich, które dyskryminują rodziców innego pochodzenia w kontaktach z dziećmi – mówi europoseł.

sks, Rz

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej