Wiadomości

Upadek TR – koniec chamstwa w polityce?

„Nadszedł długo przez wielu oczekiwany moment. (...) palikociarnię opuściła Anka, czyli towarzysz Bęgowski zwany oficjalnie Anną Grodzką, a (...) w ślad za nim podążyło 13 kolejnych członków. Ponoć 14, ale nie jest to jeszcze wiadomość potwierdzona. Jeśli tak, to Twojemu Ruchowi zwanemu wg. Mazurka i Zalewskiego od skrótu TR – Trupem przyjdzie zmienić parlamentarną formułę z klubu poselskiego na koło. To koniec panie Januszu” – pisze na portalu Wpolityce.pl Andrzej Potocki.

2 min czytania
Janusz Palikot, lider Twojego Ruchu (fot.media)
Janusz Palikot, lider Twojego Ruchu (fot.media)

Nadszedł długo przez wielu oczekiwany moment. (...) palikociarnię opuściła Anka, czyli towarzysz Bęgowski zwany oficjalnie Anną Grodzką, a (...) w ślad za nim podążyło 13 kolejnych członków. Ponoć 14, ale nie jest to jeszcze wiadomość potwierdzona. Jeśli tak, to Twojemu Ruchowi zwanemu wg. Mazurka i Zalewskiego od skrótu TR – Trupem przyjdzie zmienić parlamentarną formułę z klubu poselskiego na koło. To koniec panie Januszu” – pisze na portalu Wpolityce.pl Andrzej Potocki.

Gwoźdźmi do trumny Twojego Ruchu, jak wskazuje autor felietonu, będą zapewne wybory samorządowe i parlamentarne, bo szansa na to, że z klubu Twojego Ruchu „powstanie jeszcze, niczym feniks z popiołów, potężny byt polityczny, by wstrząsnąć fundamentami Kościoła katolickiego jest praktycznie żadna”. Jeżeli oczywiście „ten polityczny zombie” przetrwa do wyborów.

Potocki przypomina w tym kontekście, jakie ambicje legły u podstaw formacji Palikota: „z najbardziej katolickiego kraju w UE stworzyć świeckie państwo. Wdrażać w życie ideały oświeceniowo-masońskie”.

Jak podkreśla felietonista, „takiej feerii chamstwa, bezpardonowych ataków na Kościół historia nie znała od czasów stalinowskich. (…) Wszyscy pamiętamy i nie zapomnimy obrzydliwych występów aktywistów antyreligijnej krucjaty spod krzyża na Krakowskim Przedmieściu pod wodzą nijakiego Dominika Tarasa – ulubieńca przewodniczącego. (…) Nie zapomnimy też Armanda Ryfińskiego – pseudo inteligenta opętanego manią zwalczania religii rzymsko-katolickiej (…). Będziemy pamiętać Artura Dębskiego małomiasteczkowego przedsiębiorcę, któremu prokuratura przedstawiła zarzuty złamania ustawy o własności przemysłowej, co miało związek z zabezpieczeniem przez policję podrabianych towarów o wartości 3,5 mln zł. Będziemy „wspominać” również Wojciecha Penkalskiego karanego w przeszłości za pobicie, groźby bezprawne i wymuszenie rozbójnicze, za które łącznie spędził w więzieniu dwa lata.I w końcu nigdy, ale to nigdy nie zapomnimy samemu panu przewodniczącemu tego, że sprowadził dyskurs publiczny do rynsztoka, wprowadzając do parlamentu hałastrę godną reprezentacji parlamentarnej NSDAP z 1934 roku w Reichstagu. Swoim zachowaniem, językiem oraz zachowaniem posłów sprowadził politykę do rynsztoka” – pisze Potocki.

Mimo ogromnego zaangażowania całej tej bandy w szkodzenie Kościołowi, przy poparciu mainstreeamowych mediów (pamiętamy np. słynne poniedziałki u Moniki Olejnik z Palikotem), Kościół cieszy się nadal w Polsce 57% zaufaniem (i to wg CBOS), a lewica i postkomuniści są w coraz większej rozsypce – wskazuje autor artykułu. Nawet Monika Olejnik zwróciła uwagę, że aktywność TR doprowadziła do jeszcze większej polaryzacji i scementowania środowisk konserwatywnych w blokowaniu wszelakich inicjatyw, których celem jest głoszenie pseudo tolerancji – zauważa.

ed/Wpolityce.pl

 

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej