Wiadomości

W Kijowie płoną moskiewskie cerkwie

Ogień uszkodził jedną ścianę, kopułę, krzyż i kilka ikon. Nikt nie odniósł obrażeń, ale akt jest po prostu skandaliczny. Jest, oczywiście, prawdą, że rosyjska Cerkiew stoi u boku Kremla i odgrywa w toczącej się wojnie haniebną rolę. Jednak atakowanie świątyń to po prostu obrzydliwość, dokonana zapewne nie przez prawosławnych, ale bezbożnych ateistów.

1 min czytania
W Kijowie płoną moskiewskie cerkwie (fot. sxc hu)
W Kijowie płoną moskiewskie cerkwie (fot. sxc hu)

Ogień uszkodził jedną ścianę, kopułę, krzyż i kilka ikon. Nikt nie odniósł obrażeń, ale akt jest po prostu skandaliczny. Jest, oczywiście, prawdą, że rosyjska Cerkiew stoi u boku Kremla i odgrywa w toczącej się wojnie haniebną rolę. Jednak atakowanie świątyń to po prostu obrzydliwość, dokonana zapewne nie przez prawosławnych, ale bezbożnych ateistów.

To ponadto już drugi w ciągu doby przypadek podpalenia moskiewskiej cerkwi w Kijowie. Wcześniej obrzucono koktajlami Mołotowa cerkiew w parku historycznym Babi Jar.

bjad/kresy24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej