Wiadomości

W niemieckim podręczniku o odrażającej dziewczynce z Polski

Przetłumaczony tekst czytanki: "Anna trafiła do nas na początku czwartej klasy. Pan Seibmann, wychowawca, wepchnął ją przed sobą przez drzwi i powiedział: „To wasza nowa koleżanka. Nazywa się Anna Mitschek. Bądźcie dla niej mili. Jest dopiero od pół roku w Niemczech. Przedtem żyła z rodzicami w Polsce". Wszystko w Annie było dziwaczne. Nie nosiła dżinsów, tylko za długą staromodną sukienkę. Miała warkocz, który też był za długi. Była blada, chuda i pociągała nosem. Ben uznał, że Anna jest odrażająca".

1 min czytania
W niemieckim podręczniku o odrażającej dziewczynce z Polski
W niemieckim podręczniku o odrażającej dziewczynce z Polski

Jeśli w taki sposób opisanoby w podręczniku Żydówkę czy muzułmankę skończyłoby się to w Niemczech skandalem. Sprawą zajmuję się teraz nasz prawnik - powiedział portalowi Fronda.pl Wojciech Pomorski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech.

Przetłumaczony tekst czytanki: "Anna trafiła do nas na początku czwartej klasy. Pan Seibmann, wychowawca, wepchnął ją przed sobą przez drzwi i powiedział: „To wasza nowa koleżanka. Nazywa się Anna Mitschek. Bądźcie dla niej mili. Jest dopiero od pół roku w Niemczech. Przedtem żyła z rodzicami w Polsce". Wszystko w Annie było dziwaczne. Nie nosiła dżinsów, tylko za długą staromodną sukienkę. Miała warkocz, który też był za długi. Była blada, chuda i pociągała nosem. Ben uznał, że Anna jest odrażająca".

 

- Książka „Ben leibt Anna” została napisana w 1979 r. Jest rozdawanym za darmo szkolnym podręcznikiem. Opowiada historię Ślązaków przesiedlonych z Polski. Są tam wątki, w których dziewczynka z Polski, jest pokazywana pozytywnie, ale ogólny obraz Polski jest jednak negatywny. Utrwala zły stereotyp Polski. Zwróciliśmy na to uwagę, bo otrzymaliśmy list od zbulwersowanej matki, której  12-letni syn  rozwiązywał takie zadanie. Zwrociła się do nas o pomoc - dodaje Pomorski.  Ukazała się również francuska wersja książki.

 

Not. Jarosław Wróblewski

 



Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej