Wiadomości

W Nowej Zelandii mówią o prawach homoseksualistów. Ani słowa o prawach dzieci

Nauka i zdrowy rozsądek przekonują nas, że miłość ze strony ojca i matki to nie to samo (...), a dziecko ma prawo doświadczyć obu tych miłości – stwierdził biskup diecezji Palmerston North w Nowej Zelandii, Peter Cullinane. Jego wypowiedź jest głosem w dyskusji na temat umożliwienia adopcji dzieci parom homoseksualnym

1 min czytania
W Nowej Zelandii mówią o prawach homoseksualistów. Ani słowa o prawach dzieci
W Nowej Zelandii mówią o prawach homoseksualistów. Ani słowa o prawach dzieci

Nauka i zdrowy rozsądek przekonują nas, że miłość ze strony ojca i matki to nie to samo (...), a dziecko ma prawo doświadczyć obu tych miłości – stwierdził biskup diecezji Palmerston North w Nowej Zelandii, Peter Cullinane. Jego wypowiedź jest głosem w dyskusji na temat umożliwienia adopcji dzieci parom homoseksualnym

 

Kościół katolicki w Nowej Zelandii sprzeciwia się rozszerzeniu prawa do adopcji na pary homoseksualne. Propozycję nowelizacji ustawodawstwa w tym zakresie zgłosił prezes Sądu Rodzinnego Paul von Dadelszen, którego zdaniem Nowa Zelandia jest zacofana pod tym względem, a aktualnie obowiązujące prawo jest "dyskryminacyjne".

W odpowiedzi na pomysł prezesa Sądu Rodzinnego głos zabrał bp Cullinane. Wskazał, że różna jest miłość ojca do dziecka od tej miłości, którą darzy je matka. Jednocześnie obie te miłości wzajemnie się uzupełniają.

- Niepokoi mnie, że wszystkie komentarze, jakie do tej pory słyszałem, dotyczyły jedynie dorosłych i ich praw. Nikt natomiast nie wspomina o prawach dzieci. A któż nas upoważnił do pozbawiania ich ojca lub matki – pyta nowozelandzki hierarcha.

 

MM/RV

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej