Ludzie z Ruchu Palikota ponownie serwują komedio-dramat podczas obrad sejmowych. Tym razem Biedroń (RP) vs Suski (PiS). Poszło o "związki partnerskie" ze zwierzętami, czyli polityczna zoofilia.

- Pański kolega mówił, że zwierzęta trzeba traktować po partnersku. Ja tylko powiedziałem, ''byle nie związki partnerskie'', miałem na myśli zoofilię. Ale czy nie można sobie żartować nawet z tego typu rzeczy? – odpowiedział parlamentarzysta PiS.
Stwory z partii Palikota nie powinni być reprezentantami społeczeństwa w polskim parlamencie, pomimo, że głosowało na nią 10 procent społeczeństwa. Zdrowy rozsądek nie powinien słuchać jakieś nacji pseudo-naturalnej, anty-osobowej, ludzi o rzeczywistym zaburzeniu psychicznym. Demokracja ma pod tym względem wadę zasadniczą: pozwala psychicznie niezrównoważonym prezentować własne poglądy jako naturalnie zdrowe.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.