Kościół

W tym roku taca nie tylko na KUL

Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat nie czytano w kościołach w całej Polsce listu od rektora KUL i nie zbierano pieniędzy na tę uczelnię. Jednak w wielu archidiecezjach wspierano miejscowe katolickie szkoły wyższe bądź wydziały teologiczne.

1 min czytania
W tym roku taca nie tylko na KUL
W tym roku taca nie tylko na KUL

Pierwszy raz od kilkudziesięciu lat nie czytano w kościołach w całej Polsce listu od rektora KUL i nie zbierano pieniędzy na tę uczelnię. Jednak w wielu archidiecezjach wspierano miejscowe katolickie szkoły wyższe bądź wydziały teologiczne.

 

Zwyczaj zbierania ofiary na utrzymanie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w drugi dzień świat Bożego Narodzenia i Wielkanocy wprowadził kard. Stefan Wyszyński w czasach komunizmu, kiedy uczelnia nie była utrzymywana przez państwo. Od 1991 roku otrzymuje ona jednak dotacje i od tego czasu wpływy z ofiar systematycznie się zmniejszają. Niedawno Episkopat ustalił, że taca na KUL będzie przeznaczona jedynie w drugi dzień świąt Wielkanocy. Lublinianie nadal zbierają na uniwersytet także w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia.

W wielu archidiecezjach – jak np. w poznańskiej czy krakowskiej – ofiary przeznaczane są na miejscowe wydziały teologiczne lub uczelnie katolickie. W Krakowie – na Uniwersytet Papieski Jana Pawła II. W przeczytanym dziś liście rektora placówki, ks. prof. Jan Dyduch bronił symboli religijnych w przestrzeni publicznej. - Prawdą zatem jest, że Chrystusowy Krzyż to symbol wiary, miłości, wolności i godności ludzkiej, ale to także symbol historii, kultury i tożsamości europejskiej. Nie ma Europy bez Krzyża - Europa bez Krzyża nie jest sobą. Dlatego każdy, kto chciałby usuwać krzyże, powinien usłyszeć zdecydowane "nie" - napisał kapłan.

sks/IAR/PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej