Polityka

Wałęsa: Wybory z frekwencją poniżej 50 proc. są niedemokratyczne

Były prezydent Lech Wałęsa znów zaszokował kontrowersyjną wypowiedzią. Tym razem polityk stwierdził, że wybory, na których frekwencja jest niższa niż 50 procent, powinny zostać unieważnione.

1 min czytania
Zdj. Facebook/Lech Wałęsa (edytowane)
Zdj. Facebook/Lech Wałęsa (edytowane)

Były prezydent Lech Wałęsa znów zaszokował kontrowersyjną wypowiedzią. Tym razem polityk stwierdził, że wybory, na których frekwencja jest niższa niż 50 procent, powinny zostać unieważnione. 

"Musimy przestać "bawić się w wybory" i uznawać, że demokratyczne są wybory takie, gdy ponad połowa uprawnianych do głosowania zostaje w domu"-powiedział pokojowy nonlista. 

"Jeśli frekwencja jest poniżej 50 proc., to z punktu widzenia prawdziwej demokracji wyborów nie było"-ocenił Wałęsa w rozmowie z naTemat.pl. Jak dodał, nie boi się "publicznie powiedzieć, że jeśli frekwencja jest poniżej 50 proc., to nie ma mowy o demokracji i nie należy uznawać takich wyborów!

"Prawdziwa demokracja oznacza rządy większości"-wskazał były prezydent RP. Jednocześnie Wałęsa zastrzegł, że jeżeli w wyborach wygrają jego przeciwnicy, zaakceptuje wynik, jednak tylko w przypadku wysokiej frekwencji. 

"W czasach walki z komuną był podział na "my i oni". Komuniści nam różne rzeczy zarzucali, a myśmy władzę traktowali nie lepiej – łamaliśmy prawo i nie honorowaliśmy wyborów. Jednak teraz mamy wolność i nie może być mowy o takim podziale. To niestety wielki problem Polaków, że nie potrafiliśmy przejść z tego myślenia "my i oni". A jeśli ktoś naprawdę demokratycznie wygrywa, trzeba to honorować"-podkreślił. 

yenn/naTemat.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej