Wiadomości

Walka z prostytucją czy krytykami władzy

Według regulacji zakazane ma być publikowanie ogłoszeń i zdjęć "promujących wykorzystywanie kobiet" przez "molestowanie, zniesławianie, dyskryminowanie, hańbienie, poniżanie lub zagrażanie godności kobiet". Zakaz dotyczy również treści typowo pornograficznych. Ustawa powołuje również specjalny urząd, który będzie śledził reklamy w całym kraju. Dotąd nie wiadomo, co będzie groziło za złamanie prawa.

1 min czytania
Walka z prostytucją czy krytykami władzy
Walka z prostytucją czy krytykami władzy

W Argentynie od piątku obowiązywać zaczyna zakaz reklamowania prostytucji w środkach masowego przekazu. Zgodnie z założeniami ma pomóc w walce z przemocą wobec kobiet. Krytycy nowego prawa ostrzegają, że może również służyć... walce z mediami krytycznymi wobec władzy.

/

Według regulacji zakazane ma być publikowanie ogłoszeń i zdjęć "promujących wykorzystywanie kobiet" przez "molestowanie, zniesławianie, dyskryminowanie, hańbienie, poniżanie lub zagrażanie godności kobiet". Zakaz dotyczy również treści typowo pornograficznych. Ustawa powołuje również specjalny urząd, który będzie śledził reklamy w całym kraju. Dotąd nie wiadomo, co będzie groziło za złamanie prawa.

 

Inicjatywa zakazania promocji treści promujących wykorzystywanie kobiet spotkała się z korzystnymi opiniami organizacji walczących o prawa kobiet. Jednak przeciwnicy proponowanych rozwiązań wskazują, że regulacje mogą być wykorzystywane przeciwko mediom opozycyjnym. Wskazują oni, że odcięcie mediów od dochodów z reklam uzależni je od rządu. Władza w Argentynie natomiast chętnie wspomaga media, ale tylko przychylne władzy.

 

Zdaniem innych środowisk nowy zakaz nie przyniesie efektów, bo kontrowersyjne reklamy znikną z tradycyjnych mediów, ale pojawią się w internecie. Rząd już zapowiedział, że i tam będzie kontynuował walkę z reklamowaniem prostytucji.

 

żar/Polskatimes.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej