Nie milkną echa niezwykle pretensjonalnego klipu promującego Warszawę. Film stał się przebojem Internetu, ale przytłaczająca większość internatów nie zostawia suchej nitki na tym "dziele". Nam niestosowna wydaje się idea promowania Warszawy przez uroki kobiety gonionej przez cudzoziemca.

Promowanie się urodą kobiet wynika z typowo kolonialnych kompleksów. "W Polsce są tylko dwie dobre rzeczy: dziewczyny i bigos" mówiło się w latach 80., kiedy Polska była przaśnym, komunistycznym krajem. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, więc wypada wstać z kolan i nie grać na stereotyypach.
Żałośne i poniżajace "wabienie kobietami" zdarza się na Ukrainie i nawet tam jest potępiane. Mer Charkowa przed kilkoma dniami zachęcał młodych Holendrów do przyjazdu do miasta mówiąc: "Mamy u nas najładniejsze dziewczyny na Ukrainie. Holenderscy chłopcy będą mieli co robić". I od razu ściagnął na siebie gromy. My powinniśmy podobnie ocenić akceptujących zamówienie.
Naprawdę nie chodzi o to, żeby pokazywać prace na autostradach, albo biurowce, ale po prostu żywe dynamiczne miasto. Postaciami, które mogłyby pojawić się w filmie mógłby być Fryderyk Chopin w stroju sportowym, albo elegancka Maria Skłodowska-Curie. Ale nie będziemy pisać scenariusza za darmo...
No właśnie: osobną kwestią w tej historii jest cena za ów film - ratusz wydał na niego ponad pół miliona złotych, z czego 411 tys. trafiło do twórców. Iwo Zaniewski, znany twórca reklam w rozmowie z TOK FM stwierdził - Na moje oko nie wygląda to na przekręt finansowy, ale na koszmarne dzieło typowe dla zamówień urzędów. Powstaje cała masa takich przedsięwzięć - stwierdził współwłaściciel i dyr. artystyczny agencji PZL. I dlatego, według Zaniewskiego, najnowszy spot reklamujący Warszawę powinien być pretekstem do przyjrzenia się temu, w jaki sposób urzędnicy wydają pieniądze na promocję. - Dzieła sztuki w naszej epoce raczej rzadko się trafiają. Mają mało szans, kiedy to urzędnicy zamawiają. Dlatego, że dziś to urzędnicy decydują o sprawach, które wymykają się temu, co w tabelkach, czyli w sprawach emocji, scenariuszach - ocenił.
PSaw/tok.fm
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.