Wiadomości

Warzecha: Polacy z 2002 roku a Polacy dziesięć lat później to już trochę inne nacje

Mimo wszystko afera Rywina jawiła się nie tylko jako punkt zwrotny, ale też trochę jako samotny punkt na mapie. Podejrzewano, że wokół mogą być jeszcze inne mielizny, ale zarazem wypychano to ze świadomości. A przynajmniej sądzono, że skoro ta jedna sprawa została naświetlona i zajmowała się nią komisja śledcza, to inni będą się starali swoją działalność ograniczyć.

2 min czytania
Warzecha: Polacy z 2002 roku a Polacy dziesięć lat później to już trochę inne nacje
Warzecha: Polacy z 2002 roku a Polacy dziesięć lat później to już trochę inne nacje

Wybuch afery Rywina dla wielu Polaków był szokiem. Nie żeby przed 2002 roku wyborcy oceniali klasę polityczną tak pozytywnie i nie spodziewali się, jakie dile mogą być załatwiane na zapleczu. Jednak bezpośrednie zetknięcie z językiem, jakim posługiwali się najelegantsi i najbardziej celebrowani przedstawiciele elity, z ewidentnym zblatowaniem wszystkich ze wszystkimi - mogło zaskakiwać - uważa Łukasz Warzecha. 

/

Mimo wszystko afera Rywina jawiła się nie tylko jako punkt zwrotny, ale też trochę jako samotny punkt na mapie. Podejrzewano, że wokół mogą być jeszcze inne mielizny, ale zarazem wypychano to ze świadomości. A przynajmniej sądzono, że skoro ta jedna sprawa została naświetlona i zajmowała się nią komisja śledcza, to inni będą się starali swoją działalność ograniczyć.

 

W przypadku nagrania Władysława Serafina jest inaczej. Tu już nikt nie ma złudzeń – także dlatego, że nie mówimy o jakiejś jednej „sprawie do załatwienia”, jaką za czasów Rywingate była ustawa medialna, ale o systemie, którego zaledwie mały wycinek dane nam było ujrzeć. Wszak spółek skarbu państwa w rodzaju Elewarru jest multum i naiwnością byłoby sądzić, że w ich zarządach i radach nadzorczych królują kompetencja i uczciwość. 

 

Polacy z 2002 roku a Polacy dziesięć lat później to już trochę inne nacje. Ci drudzy stali się bardziej cyniczni i na pewno są bardziej podzieleni. Afera Rywina łączyła kiedyś tych, którzy dziś są w obozach PiS albo PO. I również dlatego skutki ujawnienia „taśm Serafina” będą znacznie skromniejsze.

 

eMBe/Fakt.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej