Wiadomości

Wąsik: Łukaszenka cały czas szuka luk w naszym systemie. Nie możemy poddać się szantażowi dyktatora

„Jeśli ulegniemy i otworzymy granice, to znaczy, że Łukaszenka uzyskał zamierzony efekt” – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik. „Nie możemy poddać się szantażowi dyktatora” – przekonuje Wąsik.

2 min czytania
Fot. Screenshot You Tube Telewizja wPolsce
Fot. Screenshot You Tube Telewizja wPolsce

„Jeśli ulegniemy i otworzymy granice, to znaczy, że Łukaszenka uzyskał zamierzony efekt” – powiedział wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik. „Nie możemy poddać się szantażowi dyktatora” – przekonuje Wąsik.

„Łukaszenka cały czas szuka luk w naszym systemie, nie tylko granicznym, także politycznym i medialnym. Jeśli okaże się, że jakiś temat wywołuje zamieszanie w polskich mediach, natychmiast będzie podsycany. Proszę zdawać sobie z tego sprawę” – stwierdził w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”, wiceszef MSWiA.

Maciej Wąsik odniósł się też do decyzji o przedłużeniu przez Polskę stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią, mówiąc: „Ten czas jest potrzebny, by służby miały możliwość skutecznego działania. Żebyśmy mogli kontynuować fizyczne umocnienia graniczne i zastępować je jeszcze lepszymi. Bez towarzyszących temu happeningów politycznych”.

Wąsik wyjaśnił też: „Stosujemy wszystkie dozwolone prawem metody, które uszczelniają naszą granicę. Jeżeli migrant nielegalnie przekroczy polską granicę, tuż po przekroczeniu zostaje pouczony o obowiązku opuszczenia kraju i skierowany z powrotem do linii granicy”.

Wiceszef MSWiA poinformował też o tym, co stało się z grupą migrantów z Michałowa, wśród których znajdowały się również dzieci: „Ich celem były Niemcy. Ci ludzie otrzymali pomoc od funkcjonariuszy Straży Granicznej. Otrzymali napoje i jedzenie, nikt z nich nie potrzebował pomocy medycznej i nie zgłaszał, że takiej pomocy oczekuje, bo taka pomoc byłaby im udzielona. Funkcjonariusze SG poinformowali ich o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, lecz rodzice dzieci nie byli tym zainteresowani. Byli zainteresowani wyłącznie złożeniem takiego wniosku w Niemczech. W związku z tym funkcjonariusze SG zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, czyli państwem, w którym przebywają legalnie”.

 

 

ren/PAP

Komentarze

22 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Dell 04.10.2021, 09:00

Po upodobaniu do chamstwa poznaję, że jesteś wykształcony, z dużego miasta. Niewykluczone, że także i młody. Pozdrowienia dla Lempart Marty.

Dell 04.10.2021, 08:57

Fakt. W tej chwili, różnica czasu między Polską a Moskwą to godzina. Kiedy wrócimy do czasu normalnego będą to dwie godziny. Z tego co napisałeś wynika, że "Yarosław" może jednak stacjonować zarówno w Moskwie jak i w białoruskim Mińsku. Tak czy siak w Ruskim Mirze.

Stałeś się… 04.10.2021, 08:43

System e-TOLL to porażka.

Komik z PiS-u 04.10.2021, 08:36

TVPiS to potoczna nazwa TVP. Inaczej Kurwizja.

Mylisz się 04.10.2021, 08:34

W Polsce jest czas letni (UTC+2). Czas moskiewski to UTC+3. Godzina różnicy. Rosja nie przechodzi na czas letni.

Ile dają za stawianie spacji 04.10.2021, 08:32

Mór? Jakiego rodzaju? Dżuma czy cholera?

Japa 04.10.2021, 08:30

Nie. Piszę z południa. Z miasta Koszyce w pięknej Słowacji.

Anonim 04.10.2021, 07:26

wąsik wasalu najpierw ustal ,czy na cokolwiek zgadza się kneset i lapid ,żeby q-wa znów nie było siary ,i żydoskich fochów ,że goje cóś znowu opier...lają bez pozwolenia

Anonim 04.10.2021, 07:19

wasik pierd/o/li/sz farmazony ,gdzie wasze działanie przeciw? czemu są otwarte przejscia graniczne ? zamknąć zatrzymac wszelki ruch jak na wojnie ,nic od nich nie kupować ,a zwłaszcza cementu

Dell 04.10.2021, 07:02

Jak łatwo sprawdzić na stronach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, nigdy nie wydano koncesji na nadawanie stacji telewizyjnej o nazwie "tvPIS". Czyżby Sputnik i sok z buraka Was o tym nie informowały?

sjp 04.10.2021, 06:59

Jeśli będziemy działać jak prymusi , wkrótce nasze ośrodki dla azylantów będą przepełnione. Uważam, że przynajmniej do uruchomienia środków z planu odbudowy powinniśmy powściągnąć swoją nadgorliwość w łapaniu emigrantów. Powinno ich przechodzić tyle, żeby Niemcy poprosili nas o uszczelnienie granicy.

Dell 04.10.2021, 06:58

Masz rację. Nie powinienem brać za pewnik, że jesteś w Moskwie. Powinienem zapytać: która godzina, u Was, W Ruskim Mirze. Piszesz, że dzieli nas jedna godzina, to znaczy, że nie możesz być w Moskwie, bo w Moskwie jest o dwie godziny PÓŹNIEJ niż u nas, w Polsce. Jedna godzina "dzieli" Polskę i (na przykład) białoruski Mińsk. Pozdrowienia dla Batiuszki.

S 04.10.2021, 06:13

Piszesz w ten sposób o własnej Ojczyźnie?! Niezależnie jaką opcje reprezentujesz to jednak jesteś głupi.

Po 11 ... 04.10.2021, 05:59

Kościół zaatakował PiS. "Nie można stygmatyzować przybyszów, dokonując krzywdzących uogólnień" --- https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/kosciol-apeluje-w-sprawie-pomocy-migrantom/yl50py5,79cfc278

Anonim 04.10.2021, 05:52

Hoppe mieszkał we wspaniałej willi położonej na wzgórzu na terenie obozu. Zatrudnione w jego domu kobiety-więźniarki opowiadały, że Hoppe na łonie rodziny zachowuje się zupełnie normalnie i nie tylko wobec bliskich, lecz także wobec więźniarek. Był on wcieleniem niemieckiego mieszczucha. Jego żona reprezentował typ domatorki. Udawała, że nie ma najmniejszego pojęcia, co się dzieje w obozie i jakiego to potwornego systemu był egzekutorem jej małżonek. Relacja B. Sruogi. Stutthof był pierwszym i najdłużej istniejącym obozem na terenach wchodzących aktualnie w skład Polski. Działał on łącznie 2077 dni. W tym czasie przez obóz przeszło około 110 tysięcy więźniów pochodzących z 28 państw. Wśród nich najliczniejszą grupę narodowościową stanowili Żydzi. Natomiast największe grupy państwowe stanowili kolejno Polacy, obywatele Związku Radzieckiego, Węgrzy i Niemcy. Ocenia się, że blisko 65 tys. więźniów zginęło w wyniku chorób, ciężkiej pracy, fizycznego maltretowania oraz niedożywienia.

SZOK!!! PILNE!!! TYLKO U NAS!!!! 04.10.2021, 05:47

Była żona polityka PiS oskarżonego o okradanie Polskiego Czerwonego Krzyża, współpracownik Michała Dworczyka skazany za wyprowadzanie pieniędzy ze szkolnej kasy oraz urzędnik warszawskiego ratusza, który wydał błyskawiczne pozwolenie na budowę pomnika smoleńskiego — to członkowie rady nadzorczej niepozornej państwowej spółki Galwanizer z Dzierżoniowa. Na jej trop wpadli dziennikarze Onetu, „Wyborczej” i Radia Zet, tropiący politycznych nominatów w spółkach skarbu państwa.

PolskaPośmiewiskoEuropySkłóconeZeWszystkimi 04.10.2021, 05:44

Długotrwale kluczowy problem skarlałego państewka PiSocjalizmu katolickiego: garstka głodnych łachmaniarzy w lesie nad granicą.

bogdanus 04.10.2021, 05:28

Gdy wybudujemy wysoki mór i zatrzymamy imigrantów Łukaszenko prestiżowo wyjdzie na głupka.

SZOK!!! PILNE!!! TYLKO U NAS!!!! 04.10.2021, 05:27

Miliony z Funduszu Sprawiedliwości miały być przeznaczone m.in. na przeciwdziałanie przestępstwom i pomoc ofiarom przemocy. Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, w rzeczywistości pieniądze te trafiły m.in. do fundacji Lux Veritas ojca Tadeusza Rydzyka na... "przeciwdziałanie prześladowaniom chrześcijan".

Yarosław 04.10.2021, 05:14

godzinę wcześniej niż w kaczym dole, za tępy jesteś aby to sprawdzić czy może tvPIS ci tego nie powiedziało i czujesz się zagubiony?

Dell 04.10.2021, 05:11

Która godzina, w Was, w Moskwie?

Yarosław 04.10.2021, 04:45

było na niego nie szczekać i judzić tępe pisiory to dzisiaj nie byłoby problemu na granicy ale wy jesteście za tępi aby to zrozumieć

Polecane

Czytaj dalej