Kościół

Watykan użyje „szpiegów”, by tłumić celebrowanie tradycyjnej Mszy łacińskiej?

„Wykorzystają system szpiegowski. Wszędzie są ci nazbyt zagorzali, którzy doniosą do Rzymu, że gdzieś celebruje się stary ryt albo oskarżą tych biskupów, którzy nie interweniują” – tak zdaniem watykańskiego źródła „Life Site News” będzie egzekwowane przestrzeganie Traditiones custodes papieża Franciszka, który tym dokumentem nałożył restrykcje na sprawowanie tradycyjnej Mszy łacińskiej.

2 min czytania
Fot. screenshot - YouTube
Fot. screenshot - YouTube

„Wykorzystają system szpiegowski. Wszędzie są ci nazbyt zagorzali, którzy doniosą do Rzymu, że gdzieś celebruje się stary ryt albo oskarżą tych biskupów, którzy nie interweniują” – tak zdaniem watykańskiego źródła „Life Site News” będzie egzekwowane przestrzeganie Traditiones custodes papieża Franciszka, który tym dokumentem nałożył restrykcje na sprawowanie tradycyjnej Mszy łacińskiej.

„Największe zniszczenia zostaną wyrządzone przez kardynała Braza de Aviz i jego sekretarza” – dodał informator portalu, stwierdzając jednocześnie, że przeciwko zwolennikom starego rytu będą wysuwane oskarżenia o „bycie przeciwko Soborowi Watykańskiemu II albo przeciwko papieżowi”. Maike Hickson z „Life Site News” przypomina jednocześnie, że kard. João Braz de Aviz znany jest z „ostrego prześladowania tradycyjnie nastawionych wspólnot zakonnych, w najbardziej zdecydowany sposób Franciszkanów Niepokalanej”.

Autorka przypomina wypowiedź Marco Tosattiego z „First Things”, który w 2017 r. pisał, że w Watykanie szczególnie dwie osoby patrzą „przenikliwym okiem na zgromadzenia zakonne szanujące tradycję i cieszące się wieloma powołaniami kapłańskimi”. Te osoby to kard. „João Braz de Aviz, brazylijski sympatyk teologii wyzwolenia, oraz arcybiskup José Rodríguez Carballo”, który jest jego sekretarzem.

Na poddanie „wspólnot oddanych tradycyjnej Mszy łacińskiej pod bezpośrednią władzę” kardynała niechętnego tradycyjnym wspólnotom zwracał uwagę także abp Carlo Maria Viganò”. Arcybiskup podkreślał w swojej wypowiedzi, że to akurat te wspólnoty cieszą się „licznymi powołaniami zrodzonymi i podtrzymywanymi właśnie dzięki nienawidzonej tradycyjnej liturgii i wiernemu przestrzeganiu reguły”.

Z krytyką spotyka się też abp Arthur Roche z Kongregacji Kultu Bożego, którego obowiązkiem jest nadzorowanie implementacji Traditiones custodes. Damian Thompson, brytyjski dziennikarz i komentator katolicki, nazwał go w tweecie „starym wrogiem” tradycyjnej Mszy łacińskiej, który ma „naturę polującego na czarownice”. „Jest niewielu bardziej niemiłych biskupów w całym Kościele” – dodał Thompson.

Z kolei pragnący zachować anonimowość ekspert watykański powiedział „Life Site News”: „Myślę, że papież ukarze we wszelki możliwy sposób każdego biskupa, który mu się przeciwstawi bezpośrednio. Przez całą swoją karierę stosował sieć szpiegowską z dobrym skutkiem i nigdy nie przestał”. Jak pisze Maike Hickson, informator portalu „myśli, że papież może nawet wykorzystać oskarżenia o tuszowanie nadużyć seksualnych jako narzędzia do uciszenia opornych biskupów”.

Także inny „obserwator watykański” wyraził opinię, że ojciec święty „ma głęboko zakorzenioną ideologiczną nienawiść” do tradycyjnej liturgii i choć w czasie lata nie wydarzy się nic szczególnego, to „Watykan jest reżimem i jest oczywiste”, że papież „zechce wyeliminować tradycyjną Mszę łacińską”.

 

jjf/LifeSiteNews.com

Komentarze

29 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

bocian 07.08.2021, 13:19

radze przeczytac Qvo Primo Tempore a bedziemy wiediec kto zyje w gniewie Bozym

Maciej Piwowar 07.08.2021, 10:05

I K.K. się DZIWI ,że Młodzi są JAK NAJDALEJ od Argentyńskiego Masona vel Biskupa Rzymu.Wiara w Boga i Nauczyciela Jezusa.To NIE WIARA WATYKAN.

jp 07.08.2021, 03:45

Pragnę przypomnieć, że według Katechizmu Kościoła Katolickiego Papież może robić w Kościele co mu się podoba i nie może być w tym przez nikogo ograniczany. W takim Kościele jesteśmy albo mamy swój własny kościół, np. tradycyjny - poza Kościołem Rzymsko-Katolickim. Dyskutować oczywiście można ale motu proprio kończy wszelkie dyskusje. Stosując się do zarządzeń Papieża nie zaciągasz grzechu na swoje sumienie.

chorzy ludzie 06.08.2021, 17:33

Ten kto to wymyślił o tych szpiegach to na 100% jest chory psychicznie lub też opętany.Lepiej napiszcie że papież wynajmię kosmitów albo lepiej ryżego złodzieja on to potrafi ale dla Makreli.

leszczyna 06.08.2021, 15:43

A konkretnie co złego zrobili lefebryści Kościołowi?

matis89 06.08.2021, 15:25

Przypominam, Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik sługa Antychrysta 7.10.2019 wprowadził do KK demona Pachamame, biblijną Ohydę Spustoszenia. Od tego czasu trwa czas Antychrysta. Jak mówi ks. Daniela od Ohydy Spustoszenia 1290 dni. 7.10.2019 + 1290 = 18.04.2023r.. Jest to wtorek po Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

cd 06.08.2021, 15:13

Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Termin grecki oznacza dokładnie "zmienić formę zewnętrznš (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej". Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18). Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku. Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała. Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem. Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

Przemienienie Pańskie 06.08.2021, 15:11

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa. Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach - czy też "jakoby w osiem dni" - po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21). Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą. Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu. W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

lefbvrysta 06.08.2021, 15:06

To nie jest żaden papież!...To człowiek uparty i mściwy.m zdumiony ..w ciszy i spokoju realizuje wytyczne tych co umożliwili jemu "stolec papieski"...nie wycofa sie ztych decyzji bo jest jezuitą.pewien zakonnik w 1982 r.powiedział mi:TAM GDZIE STANIE STOPA JEZUITY TRAWA NIE WYROŚNIE!!!!....Byłem zdumiony wówczas słysząc te słowa .nie mogłem zrozumieć jak to możliwe.Przepoczwarzenie jakie się duchowo dokonało w tym zakonie uswiadomiło mi ,że to własciwie nie jest zakon katolicki!!!...jacys ludzie (masoni doszli do wniosku ,że jest to jdealna gleba duchowa jakie potrzebowali i szukali masoni od wielu lat!!!Dlatego jeszcze w latach piędziesiatych -ubiegłego wieku zaczeli -masoni zaczeli infiltrować seminaria i uczelnie zakonne.Dziś zbierają owoce 70-ciu lat czekania,a p.Bergholio jest ukoronowaniem tych oczekiwań,Po prostu realiazuje skrupulatnie nakreslony wiele lat tem nakreślony plan.Jaka jest rada na to ,dokonują ce sie zło !...Codzienna modlitwa do Sancte Michaele Archangelo (PO ŁACINIE!!!).Jest ufność nasza ,że książe zastepów anielskich zainterweniuje i wypędzi -opiekuna duchowego -p.Bergholio ! Dodatkowo TWARDA I BEZWZGLĘ DNA WALKA O MSZĘ TRYDENCKĄ(nabozne w niej uczestnictwo ),nie cofanie sie przed złem doczesnym objawianym w postaci tzw.kapłanów których dusze są nasączone LUciferem i zdecydowane ich objawianie i upublicznianie i publiczne napominanie.Tylko wówczas zło sie cofnie!!

KATON STARSZY 06.08.2021, 14:56

Ale upadek papiestwa!Wyprzedzają żydo-komunę w rewolucyjnych zapędach.

obserwator 06.08.2021, 13:17

Watykan dzisiaj i wiekszosc Kosciołla - to niestety agenci, oszusci a nie uczniowie Chrystusowi. Nie zapominajmy, że marsz marksistowski i neomarksistowski przez instytucje (Gramsci, Rudi Dutschke, Szkoła Frankfurcka i uczniowie szkoły) trwa już jakieś sto lat - i objął również Koscioł. Kropelka po kropelce - i Kosciól jest w rozkładzie - co zresztą było celem marksistow i neomarksistow (INACZEJ masonerii bo dzis te słowa są równoważne).

Anonim 06.08.2021, 12:49

A co , nie słuchają ? Przecież przysięgali bezwzględne posłuszeństwo . " Ojciec święty jest nieomylny " już nie obowiązuje ? Ale blamaż . Kolejny dla KK .

matis89 06.08.2021, 11:16

Przypominam, Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik sługa Antychrysta 7.10.2019 wprowadził do KK demona Pachamame, biblijną Ohydę Spustoszenia. Od tego czasu trwa czas Antychrysta. Jak mówi ks. Daniela od Ohydy Spustoszenia 1290 dni. 7.10.2019 + 1290 = 18.04.2023r.. Jest to wtorek po Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

cd 06.08.2021, 11:04

Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Termin grecki oznacza dokładnie "zmienić formę zewnętrznš (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej". Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18). Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku. Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała. Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem. Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

Przemienienie Pańskie 06.08.2021, 11:03

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa. Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach - czy też "jakoby w osiem dni" - po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21). Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą. Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu. W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

Anonim 06.08.2021, 10:59

Czyli papiści to rozłamowcy? No cóż...,może jednak prawosławni i protestanci mieli rację?

matis89 06.08.2021, 10:52

Bergoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik od pierwszego dnia gdy ukradł tron papieski jest wrogiem katolicyzmu. To sługa Antychrysta i dla niego likwiduje tradycyjną Mszę Św.. Teraz ujawnia się ze swoim masońskimi zapędami do prześladowania katolików. Nadchodzi Antychryst którego Bergoglio jest Fałszywym Prorokiem z Apokalipsy Św. Jana.

Val 06.08.2021, 10:51

Dziwię się modernistom, czyż nie znają powiedzenia , że Rewolucja zżera w końcu także swoje własne dzieci ? Ale najpierw topi świat w totalnym podziale i wojnie...

Miriam 06.08.2021, 10:49

Założą se swój "kościół" , jak inni sekciarze , zarejestrują się jako zwiazek wyznaniowy i szafa gra. Od Stolicy Apostolskiej wara lefebrystom. Dośc krzywd wyrządzili KK

Anonim 06.08.2021, 10:22

Tradycjonaliści skupieni przy Mszy łacińskiej nigdy nie pójdą na układ równości światowych religii? Jest jeden Bóg? Jeden Jezus? Jedna religia? Wszystkie inne pochodzą od człowieka?

Anonim 06.08.2021, 10:18

Dlaczego Watykan tłumi celebrowanie tradycyjnej Mszy łacińskiej? Daje Jezusa Chrystusa? Czerpać można z niej siły, jak z korzenia wiary?

Anonim 06.08.2021, 10:14

Na taki odwrót w KK hierarchowie nie są gotowi? Dryfujemy ku czeluściom piekielnym?

Anonim 06.08.2021, 10:13

Największe szkody w KK wyrządził Sobór Watykański II? Aby Kościół wrócił do korzeni wiary Jezusowej, musiałby unieważnić wszystko, co wprowadził Sobór Watykański II? Wszystkie posoborowe dokumenty?

abp 06.08.2021, 10:09

Franciszek i niektórzy jego watykańscy współpracownicy zaczynają prześladować samego Boga. To się dla nich źle skończy. A dokładniej skończy się w piekle.

Anonim 06.08.2021, 10:02

Widać ciężko było jakiegoś nie uwikłanego znaleźć...😁😁😁

cd 06.08.2021, 10:02

Termin "Przemienienie Pańskie" nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Termin grecki oznacza dokładnie "zmienić formę zewnętrznš (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej". Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie - Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18). Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku. Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała. Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem. Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie - za Piotrem - będziemy powtarzać: "Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy". Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: "Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu" (Rz 12, 2).

Przemienienie Pańskie 06.08.2021, 10:01

Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów - dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa. Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach - czy też "jakoby w osiem dni" - po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21). Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą. Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu. W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 06.08.2021, 09:59

pedofilia i ruchanie dzieci przez klechów wyjaśnione? bo w tej sprawie jakoś szpiegów watykan nie wysyła!

Anonim 06.08.2021, 09:57

Sypie się sekta, aż przyjemnie popatrzeć... 😁😁😁

Polecane

Czytaj dalej