Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Wybrany
03.04.2021, 06:46
zwykły goj
Krakus
03.04.2021, 05:44
Byłem wtedy pod Kurią. O 21.37 klęknałem jak wszyscy...
Misia
03.04.2021, 05:00
Odmieńcie serca - szukajcie dobra i pokoju. ON go niósł i tylko dobrem błogosławił. dlaczego w was tyle jadu i złości wobec świętości,
Anonim
03.04.2021, 04:59
Jan Paweł II może bowiem zostać pozbawiony tytułu “świętego”. Pojawił się pierwszy wniosek o de-kanonizację byłego papieża.
“Żądamy de-kanonizacji papieża Jana Pawła II, protektora oprawców w imię racji Kościoła oraz głównego architekta ideologicznej konstrukcji kobiety, a także zakazu nauczania, propagowania oraz publikowania teologii ciała, którą głosił on podczas swych środowych katechez” – czytamy w dzienniku “Le Monde”.
To nie koniec. Amerykańskie media zastanawiają się, czy sam proces kanonizacyjny Jana Pawła II został przeprowadzony we właściwy sposób. O sprawie pisze “New York Times”.
Jan Paweł II został świętym zbyt szybko. Gdyby Kościół poczekał z rozpoczęciem procesu kanonizacyjnego papieża co najmniej 5 lat, a nie kilka dni, prawdopodobnie w ogóle by się on nie rozpoczął – powiedziała gazecie szefowa ośrodka amerykańskiego katolicyzmu na Uniwersytecie Notre Dame Kathleen Cummings.
Anonim
03.04.2021, 04:54
W jakim innym zawodzie po ujawnieniu pedofilii systemowo ukrywa sprawców? Słyszałeś o jakimś kierowniku szkoły który pedofila przenosi do innej szkoły i straszy rodziców ofiary?
123
03.04.2021, 04:37
powiedz to żydom ?
Anonim
03.04.2021, 04:17
A gdzie było człowieczeństwo tego faceta, gdy donoszono mu o gwałtach na dzieciach dokonanych przez jego podwładnych?
Twój pan Swięty Israel
03.04.2021, 04:12
KTO TO JEST BO NIE ZNAM CZY TO ZNANY PEDOFIL ?
Anonim
03.04.2021, 04:04
ŚWIĘTY POTWÓR!
ladychapel
03.04.2021, 03:06
Od początku rządów PiS podmioty związane z o. Tadeuszem Rydzykiem dostały z państwowej kasy ponad 325 mln zł. Najhojniej wspierają je ministerstwo kultury (185 mln zł), ministerstwo sprawiedliwości (co najmniej 26 mln) i fundusz ochrony środowiska (blisko 74 mln zł).
Böno
02.04.2021, 20:05
Wspaniałe, wzruszające wspomnienia i przeżycia wydarzeń z naszym papieżem św. Janem Pawłem II z tamtych lat.
eech...
02.04.2021, 19:47
Ale uczepiłeś tego KK. W mojej szkole pedofilskie naleciałości miał nauczyciel W-F (umarł w 2008 - dyrekcja w tamtych czasach go kryła). Prawie jak Trynkiewicz (też nauczyciel W-F-u). I co? Mam nienawidzić wszystkich wuefistów? Czytałem nie raz Twoje wypociny. Niby nie jesteś głupim człowiekiem - wiedzę posiadasz rozległą i logikę myślenia masz, ale z tą Twoją nienawiścią względem KK to Ciebie nie rozumiem. Jeśli 1000 ślusarzy na 1.000.000 jest pedofilami, to mamy nienawidzić wszystkich ślusarzy na świecie?
W rocznice śmierci
02.04.2021, 19:45
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
TEN STARY PSYCHOPATA Z FOTOGRAFII
02.04.2021, 19:43
To w rzeczywistości był Arcy-zbrodniarz. Odrażająca BESTIA z Wadowic. Tylko w średniowiecznej polszy ciemny lud czci takie gówno. To STRASZNE! A jeżeli ta krzywa morda się uśmiecha to ja jestem papież
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 19:25
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 19:24
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Żuk Gnojarz
02.04.2021, 19:23
Kto Pieprzy , ten Lepszy :)
Może nawet drugi
02.04.2021, 19:22
gdy się ktoś zagubi.
Mocna encja
02.04.2021, 19:20
3 Aprilis
Z nami będzie Andrzej Lepiej
02.04.2021, 19:19
:-D
21 Apr 21
02.04.2021, 19:14
Się szczepim. Ale lepij.
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 19:12
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Żulia uboga…
02.04.2021, 19:12
woła do Boga.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 19:11
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Anonim
02.04.2021, 19:10
Idziem spać. Do jutra. Murwa kać.
hyhy
02.04.2021, 19:08
Bieda ten Strauss - niewolnik własnej głowy, bo czy jest coś takiego jak dusza wolnego człowieka? Przecież każda dusza jest niewolnikiem - a na pierwszym miejscu - pieniądza. To największy uniwersalny bóg tego świata. On jest żywy odkąd człowiek odkrył handel - ludzkie umysły go wciąż od dziesiątków tysiącleci ożywiają i wielbią oddając mu największą cześć... hyhy
Żuk Gnojarz
02.04.2021, 19:07
Zbliża mi się , okres godowy :)
Ale luja i do przodu
02.04.2021, 19:06
Wiara w boga to zwykłe przyzwyczajenie
Żuk Gnojarz
02.04.2021, 19:06
Wołanie na Puszczy
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 19:05
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 19:04
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Topek
02.04.2021, 19:03
Jan Paweł II był zwykłym politykiem nie miał w sobie żadnej wiary
Żuk Gnojarz
02.04.2021, 19:03
Rzut Beretem
02.04.2021, 19:03
Film niedostępny
Ten film zawiera treść od partnera TelewizjaPolska-itvp, który zablokował go w Twoim kraju na mocy praw autorskich.
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 19:02
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
umiarkowane
02.04.2021, 19:02
Ave Wałęsa!
Żuk Gnojarz
02.04.2021, 19:02
Orzeł czy Reszka ?
W rocznice śmierci
02.04.2021, 19:01
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
w cerkwi będący
02.04.2021, 19:01
Amin
Po 11 ...
02.04.2021, 18:53
Tak, ale pod warunkiem, że nie byliśmy ofiarami księży pedofilów, bo akurat tych zboków JP2 umiłował.
Aldona
02.04.2021, 18:49
Święty Jan Paweł II Pielgrzym Miłości i Rycerz Maryi
ceramik
02.04.2021, 18:45
Mieliśmy szczęście żyjąc, kiedy był Jan Paweł II.
skuter
02.04.2021, 18:40
Kochamy Cię JPII Często to puste słowa Ile pozostało w nas z twych nauk to jest ważne Twój przekaz to prawdziwa głębia Tylko miłość zwycięży Ona nas ubogaci A nienawiść nas zniszczy Dziękuję że byłeś z nami i jesteś nadal
Po 11 ...
02.04.2021, 18:28
Brawo! Pan dokładnie powtórzył pogląd nieokiełznanego staruszka Immanuela w tej materii. Ale zabawne, że stary najpierw doszczętnie rozprawił się z wszystkimi pięcioma dowodami, a następnie, jak gdyby szydząc z samego siebie, przeprowadził własny, szósty, dowód. – Dowód Kanta – z subtelnym uśmiechem sprzeciwił się wykształcony redaktor – jest również nieprzekonujący. I nie na darmo Schiller powiada, że rozważania Kanta na ten temat mogą zadowolić tylko ludzi o duszach niewolników, a Strauss je po prostu wyśmiewa”.
Anonim
02.04.2021, 18:27
Wilków najlepiej rozpoznaje tylko ten co wcześniej był sam wilkiem, albo jest wciąż krypto-wilkiem lub został skrzywdzony przez wilków.
Anonim
02.04.2021, 18:25
Po przemysleniu na spokojnie za i przeciw stwierdzam ze maja troche racji oponenci JPII. Jego pontyfikat to czasy gdy pedalstwo dopiero wychodzilo z roznych kanalizacji i bedac swiadom pewnych konsekwencji tolerowania tego srodowiska mial wolna reke by to zwalczac we wlasnych szeregach nie bedac narazonym na oskarzenia o homofobie. Widocznie brakowalo dobrej woli albo sam trzymal z lobby lgbt wewnatrz kk traktujac ich jako kolejnych mlodszych czy tam starszych braci
Anonim
02.04.2021, 18:24
Zapomniałeś dodać, że tam byłeś i wszystko osobiście widziałeś.
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 18:20
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 18:18
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Po 11 ...
02.04.2021, 18:15
Jezus był odważny, nie chodził na kompromisy z diabłem. JP2 ... niekoniecznie.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 18:14
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
katolik
02.04.2021, 18:10
Morawiecki i jego życzenia do Polakow-ALE zapomniał, ze Judasz sie powiesił. AGENDA 2030= plan światowej depopulacji
c.d.
02.04.2021, 18:09
W swej pierwszej encyklice, akapicie zatytułowanym „Wszystkie drogi Kościoła prowadzą do człowieka” Jan Paweł II pisze:
„Człowiek w całej prawdzie swego istnienia i bycia osobowego i zarazem „wspólnotowego”, i zarazem „społecznego”, w obrębie własnej rodziny, w obrębie tylu różnych społeczności, środowisk, w obrębie swojego narodu, ten człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa, jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmiennie prowadzi przez Tajemnice Wcielenia i Odkupienia. (nr 14)”
Czy coś z tego nauczania zrozumieliśmy, czy w życiu codziennym osobistym i społecznym człowiek widziany jako dziecko Boże jest dla nas najważniejszy?
Otwierając pontyfikat wołał:
02.04.2021, 18:08
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
W rocznice śmierci
02.04.2021, 18:06
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”.
Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱
02.04.2021, 18:05
wojtyła to groźny pedofil nazwany przez powojenną prasę "bestią z wadowic", który działał w latach 40, gdzie w cukierniach wabił swoje małoletnie ofiary metodą na "kremówkę" a gdy milicja już go prawie dopadła to schronił się w seminarium i tym samym uniknął odpowiedzialności za molestowanie i gwałcenie dzieci! taka to prawda o waszym uśmiechniętym zboku!
ST1
02.04.2021, 18:05
Swiat jest pelen swietych. Dla mnie najwiekszy Swiety to Simon Templar. Cieszy tez ze nikt mu jeszcze nie dorobil teczowej aureoli
Po 11 ...
02.04.2021, 18:03
To był dobry człowiek, ale są takie momenty prawdy, w których albo idzie się dumnie na Golgotę, albo się w piwnicy przelicza judaszowe srebrniki. Szkoda i wstyd.
Anonim
02.04.2021, 17:58
I jednocześnie naiwny i łatwowierny. Nie potrafił rozpoznać wilków w owczej skórze w swoim stadzie. Różne Dziwisze i Sodany to wykorzystywały.
Po 11 ...
02.04.2021, 17:56
JP2 to papież, który zabił KK. Stchórzył, skapitulował przed pedalsko/pedofilską mafią. Zachował się jak mały słaby człowiek. Nie bronił gwałconych, nie stanął po stronie prawdy i dobra, nie ukarał przestępców. Udawał, że nic się nie dzieje. To jego tchórzostwo zabiło wiarę w wielu krajach. To tchórzostwo to też krew na rękach, tych zarażonych przez piętnowanie głupich prezerwatyw. No, ale poza tym był spoko gościem. Don Stanislavo na pewno potwierdzi.
Anonim
02.04.2021, 17:54
Wspaniały człowiek.
Spotkanie ze Zmartwychwstałym
02.04.2021, 17:51
Postawa uczniów zmienia się – i to radykalnie - wtedy, gdy osobiście spotykają Jezusa w Wieczerniku. Dopiero teraz upewniają się, że On nie tylko Zmartwychwstał, ale że nadal ich szuka i kocha! Było to dla nich zupełnie zaskakujące doświadczenie, bo apostołowie – podobnie, jak Adam i Ewa – bali się spotkania z Bogiem, którego zawiedli. Zmartwychwstały szuka uczniów nie po to, by udowodnić swoje zwycięstwo, lecz po to, by ich umocnić i przemienić, by stworzyć ich na nowo. Jezus powraca, bo kocha. Kocha nad życie. Kocha wszystkich. Zarówno tych, którzy Go opuścili, jak i tych, którzy wydali Go na śmierć. Pokazuje uczniom swoje przebite ręce i bok (por. J 20, 20). Umacnia ich Duchem Świętym i przekazuje władzę odpuszczania grzechów. Zmartwychwstały pozostaje w Eucharystii Zanim Jezus pozwolił się przybić do krzyża, znalazł sposób, by z nami pozostać. Wiedział, że najpierw wystawimy Jego miłość na największą próbę i sprawdzimy, czy On naprawdę kocha nas dosłownie nad życie. Później będziemy Go szukać, bo przecież nie możemy żyć bez Miłości. Do końca świata Kościół będzie żył mocą Eucharystii. To nie przypadek, że Jan Paweł II ogłosił rokiem Eucharystii właśnie ów rok, w którym – jak się później okazało - po raz pierwszy nie mógł fizycznie uczestniczyć w Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej ani w Wielkanocnej Eucharystii. Ta jego decyzja to opatrznościowy przejaw jego pasterskiej wyobraźni miłości. Chrześcijanin żyje mocą osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym tam, gdzie On sam wyznaczył nam miejsce spotkania: w Eucharystii. Eucharystia to nasza Galilea spotkania. W Eucharystii Chrystus jest dla nas obecny i karmi nas sobą nie tylko po to, żeby nas umacniać, ale również po to, byśmy stawali się Jego świadkami. Nasze świadectwo jest potrzebne tym, którzy żyją blisko nas: w rodzinie, w gronie przyjaciół, w sąsiedztwie, w miejscu pracy. Jest potrzebne też naszym bliźnim w tej coraz mniej demokratycznej, a coraz bardziej hedonistycznej i chrystofobicznej cywilizacji, w jakiej żyjemy.
Ks. Marek Dziewiecki:
02.04.2021, 17:51
Chrystus pojednał ludzi z Bogiem a nie Boga z ludźmi.//// Miłość zmartwychwstaje! Człowiek jest w stanie skrzywdzić, Boga, który kocha, lecz nie jest w stanie zatrzymać Boga w grobie. Wielki Piątek i przerażenie Wydarzenia Wielkiego Tygodnia stały się dla uczniów Jezusa dramatem. Byli oni zdruzgotani ukrzyżowaniem i śmiercią Mistrza. Byli też rozgoryczeni własną postawą. W godzinie próby rozczarowali wszyscy. Judasz zdradził Jezusa. Piotr zaparł się Go trzykrotnie. Inni pouciekali. Położenie uczniów stało się teraz dramatyczne. Byli przekonani, że ich ukochany Mistrz całkowicie przegrał. Przerażało ich okrucieństwo przewrotnych władców, a także bezmyślność tłumu, który w demokratycznych wyborach wolał wybrać przestępcę niż Tego, który kochał. W tej sytuacji uczniowie Jezusa nie marzyli o niczym innym, jak tylko o tym, by zapomnieć o tej bolesnej historii. Wiadomość o pustym grobie spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Mogli spodziewać się wszystkiego, tylko nie tego, że historia ich Mistrza – i ich własna misja - nie jest jeszcze zakończona. Piotr i Jan, którzy biegną w kierunku grobu, przekonują się, że grób jest naprawdę pusty. Wtedy otwierają się im oczy i przypominają sobie słowa Jezusa, który mówił im przecież, że będzie zabity i że zmartwychwstanie. W godzinach tryumfu Mistrza nie brali pod uwagę tej pierwszej zapowiedzi. W obliczu krzyża zapomnieli o drugiej. Teraz już wierzą, że Jezus żyje. Wracają z tą wiadomością do pozostałych uczniów. Odkrycie pustego grobu nie odmieniło jednak postawy apostołów. Nadal byli oni sparaliżowani lękiem i samotnością.
Prawda!!!!
02.04.2021, 17:49
To hańba dla narodu polskiego, zeby stawiać pomniki komuś, kto przez 27 lata brał udział w tuszowaniu pedofilii w kościele i wznosił na piedestały księży-pedofili. Czy Niemcy stawiają pomniki zbrodniarzom wojennym? Jan Paweł 2 nie zasługuje na żadne pomniki i na pewno nie powinien zostać żadnym świętym - zreszta to może się wkrótce zmienić i odbiorą mu kanonizacje na co bardzo czekam. Karol Wojtyła z premedytacja krył pedofilie w kościele, a przez swój fanatyzm i niczym nieuzasadnionym sprzeciwem wobec antykoncepcji, doprowadził do rozprzestrzenienia się HIV w Afryce. Pomijam fakt, ze był to zwykły aktor i hipokryta, bo z jednej strony mając udział w tragedii tysięcy dzieci, to z drugiej pokazywał się z dziećmi przed kamerami i grał dobrego wujka aby rozmiękczać ludziom serca - szczyt obłudy, zakłamania, hipokryzji i wyrafinowania. Gardzę tym człowiekiem.
Po 11 ...
02.04.2021, 17:49
"Jest Papieżem trzech pokoleń katolików i pogromcą komunizmu." ---- no, tak nie do końca. PiS ma ciągle z 35% poparcia.
Komentarze
65 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
zwykły goj
Byłem wtedy pod Kurią. O 21.37 klęknałem jak wszyscy...
Odmieńcie serca - szukajcie dobra i pokoju. ON go niósł i tylko dobrem błogosławił. dlaczego w was tyle jadu i złości wobec świętości,
Jan Paweł II może bowiem zostać pozbawiony tytułu “świętego”. Pojawił się pierwszy wniosek o de-kanonizację byłego papieża. “Żądamy de-kanonizacji papieża Jana Pawła II, protektora oprawców w imię racji Kościoła oraz głównego architekta ideologicznej konstrukcji kobiety, a także zakazu nauczania, propagowania oraz publikowania teologii ciała, którą głosił on podczas swych środowych katechez” – czytamy w dzienniku “Le Monde”. To nie koniec. Amerykańskie media zastanawiają się, czy sam proces kanonizacyjny Jana Pawła II został przeprowadzony we właściwy sposób. O sprawie pisze “New York Times”. Jan Paweł II został świętym zbyt szybko. Gdyby Kościół poczekał z rozpoczęciem procesu kanonizacyjnego papieża co najmniej 5 lat, a nie kilka dni, prawdopodobnie w ogóle by się on nie rozpoczął – powiedziała gazecie szefowa ośrodka amerykańskiego katolicyzmu na Uniwersytecie Notre Dame Kathleen Cummings.
W jakim innym zawodzie po ujawnieniu pedofilii systemowo ukrywa sprawców? Słyszałeś o jakimś kierowniku szkoły który pedofila przenosi do innej szkoły i straszy rodziców ofiary?
powiedz to żydom ?
A gdzie było człowieczeństwo tego faceta, gdy donoszono mu o gwałtach na dzieciach dokonanych przez jego podwładnych?
KTO TO JEST BO NIE ZNAM CZY TO ZNANY PEDOFIL ?
ŚWIĘTY POTWÓR!
Od początku rządów PiS podmioty związane z o. Tadeuszem Rydzykiem dostały z państwowej kasy ponad 325 mln zł. Najhojniej wspierają je ministerstwo kultury (185 mln zł), ministerstwo sprawiedliwości (co najmniej 26 mln) i fundusz ochrony środowiska (blisko 74 mln zł).
Wspaniałe, wzruszające wspomnienia i przeżycia wydarzeń z naszym papieżem św. Janem Pawłem II z tamtych lat.
Ale uczepiłeś tego KK. W mojej szkole pedofilskie naleciałości miał nauczyciel W-F (umarł w 2008 - dyrekcja w tamtych czasach go kryła). Prawie jak Trynkiewicz (też nauczyciel W-F-u). I co? Mam nienawidzić wszystkich wuefistów? Czytałem nie raz Twoje wypociny. Niby nie jesteś głupim człowiekiem - wiedzę posiadasz rozległą i logikę myślenia masz, ale z tą Twoją nienawiścią względem KK to Ciebie nie rozumiem. Jeśli 1000 ślusarzy na 1.000.000 jest pedofilami, to mamy nienawidzić wszystkich ślusarzy na świecie?
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
To w rzeczywistości był Arcy-zbrodniarz. Odrażająca BESTIA z Wadowic. Tylko w średniowiecznej polszy ciemny lud czci takie gówno. To STRASZNE! A jeżeli ta krzywa morda się uśmiecha to ja jestem papież
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Kto Pieprzy , ten Lepszy :)
gdy się ktoś zagubi.
3 Aprilis
:-D
Się szczepim. Ale lepij.
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
woła do Boga.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Idziem spać. Do jutra. Murwa kać.
Bieda ten Strauss - niewolnik własnej głowy, bo czy jest coś takiego jak dusza wolnego człowieka? Przecież każda dusza jest niewolnikiem - a na pierwszym miejscu - pieniądza. To największy uniwersalny bóg tego świata. On jest żywy odkąd człowiek odkrył handel - ludzkie umysły go wciąż od dziesiątków tysiącleci ożywiają i wielbią oddając mu największą cześć... hyhy
Zbliża mi się , okres godowy :)
Wiara w boga to zwykłe przyzwyczajenie
Wołanie na Puszczy
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Jan Paweł II był zwykłym politykiem nie miał w sobie żadnej wiary
Rzut Beretem
Film niedostępny Ten film zawiera treść od partnera TelewizjaPolska-itvp, który zablokował go w Twoim kraju na mocy praw autorskich.
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Ave Wałęsa!
Orzeł czy Reszka ?
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Amin
Tak, ale pod warunkiem, że nie byliśmy ofiarami księży pedofilów, bo akurat tych zboków JP2 umiłował.
Święty Jan Paweł II Pielgrzym Miłości i Rycerz Maryi
Mieliśmy szczęście żyjąc, kiedy był Jan Paweł II.
Kochamy Cię JPII Często to puste słowa Ile pozostało w nas z twych nauk to jest ważne Twój przekaz to prawdziwa głębia Tylko miłość zwycięży Ona nas ubogaci A nienawiść nas zniszczy Dziękuję że byłeś z nami i jesteś nadal
Brawo! Pan dokładnie powtórzył pogląd nieokiełznanego staruszka Immanuela w tej materii. Ale zabawne, że stary najpierw doszczętnie rozprawił się z wszystkimi pięcioma dowodami, a następnie, jak gdyby szydząc z samego siebie, przeprowadził własny, szósty, dowód. – Dowód Kanta – z subtelnym uśmiechem sprzeciwił się wykształcony redaktor – jest również nieprzekonujący. I nie na darmo Schiller powiada, że rozważania Kanta na ten temat mogą zadowolić tylko ludzi o duszach niewolników, a Strauss je po prostu wyśmiewa”.
Wilków najlepiej rozpoznaje tylko ten co wcześniej był sam wilkiem, albo jest wciąż krypto-wilkiem lub został skrzywdzony przez wilków.
Po przemysleniu na spokojnie za i przeciw stwierdzam ze maja troche racji oponenci JPII. Jego pontyfikat to czasy gdy pedalstwo dopiero wychodzilo z roznych kanalizacji i bedac swiadom pewnych konsekwencji tolerowania tego srodowiska mial wolna reke by to zwalczac we wlasnych szeregach nie bedac narazonym na oskarzenia o homofobie. Widocznie brakowalo dobrej woli albo sam trzymal z lobby lgbt wewnatrz kk traktujac ich jako kolejnych mlodszych czy tam starszych braci
Zapomniałeś dodać, że tam byłeś i wszystko osobiście widziałeś.
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Jezus był odważny, nie chodził na kompromisy z diabłem. JP2 ... niekoniecznie.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
Morawiecki i jego życzenia do Polakow-ALE zapomniał, ze Judasz sie powiesił. AGENDA 2030= plan światowej depopulacji
W swej pierwszej encyklice, akapicie zatytułowanym „Wszystkie drogi Kościoła prowadzą do człowieka” Jan Paweł II pisze: „Człowiek w całej prawdzie swego istnienia i bycia osobowego i zarazem „wspólnotowego”, i zarazem „społecznego”, w obrębie własnej rodziny, w obrębie tylu różnych społeczności, środowisk, w obrębie swojego narodu, ten człowiek jest pierwszą drogą, po której winien kroczyć Kościół w wypełnianiu swojego posłannictwa, jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła, drogą wyznaczoną przez samego Chrystusa, drogą, która nieodmiennie prowadzi przez Tajemnice Wcielenia i Odkupienia. (nr 14)” Czy coś z tego nauczania zrozumieliśmy, czy w życiu codziennym osobistym i społecznym człowiek widziany jako dziecko Boże jest dla nas najważniejszy?
„Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.” Czyż właśnie to zafascynowanie Chrystusem, Bogiem Człowiekiem, Który człowiekowi objawia pełnię prawdy o Bogu i zarazem o nim samym, to jest o człowieku, nie jest centralnym punktem dwudziestosiedmioletniego nauczania Jana Pawła II? Czyż nie można powiedzieć, że centralnym punktem nauczania papieskiego jest właśnie człowiek, ale człowiek w perspektywie Boga, człowiek przez Boga umiłowany i odkupiony, człowiek szukający Boga i za Bogiem tęskniący? Tego właśnie człowieka Jan Paweł II szukał, tego człowieka spotykał we wszystkich swych pielgrzymkach, tego człowieka zapraszał do prawdziwego spotkania z Chrystusem Odkupicielem.
Czy jest jednak jakaś możliwość znalezienia obiektywnego punktu centralnego Jego nauczania? Chyba tak, zdaje mi się, że Ona sam daje nam taki klucz do swojego nauczania. Warto zwrócić uwagę na pierwsze słowa Jego pontyfikatu i Jego pierwszą encyklikę, „Redemptor Hominis”. Otwierając pontyfikat wołał: „Nie bójcie się otworzyć drzwi Chrystusowi, nie lękajcie się Chrystusa. Bez Chrystusa człowiek nie może zrozumieć samego siebie”. A w swojej pierwszej encyklice już na samy początku w akapicie zatytułowanym „U kresu drugiego tysiąclecia” pisze: „Odkupiciel Człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl i moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, w której znajduje się Kościół i cała wielka rodzina współczesnej ludzkości.” (nr. 1). W punkcie 9 cytując Sobór Watykanki II Pisze: „Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego. Albowiem Chrystus, nowy Adam, już w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego Miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i okazuje mu najwyższe jego powołanie.” I w punkcie 10 tejże encykliki dodaje: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa. I dlatego właśnie Chrystus – Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi.”
wojtyła to groźny pedofil nazwany przez powojenną prasę "bestią z wadowic", który działał w latach 40, gdzie w cukierniach wabił swoje małoletnie ofiary metodą na "kremówkę" a gdy milicja już go prawie dopadła to schronił się w seminarium i tym samym uniknął odpowiedzialności za molestowanie i gwałcenie dzieci! taka to prawda o waszym uśmiechniętym zboku!
Swiat jest pelen swietych. Dla mnie najwiekszy Swiety to Simon Templar. Cieszy tez ze nikt mu jeszcze nie dorobil teczowej aureoli
To był dobry człowiek, ale są takie momenty prawdy, w których albo idzie się dumnie na Golgotę, albo się w piwnicy przelicza judaszowe srebrniki. Szkoda i wstyd.
I jednocześnie naiwny i łatwowierny. Nie potrafił rozpoznać wilków w owczej skórze w swoim stadzie. Różne Dziwisze i Sodany to wykorzystywały.
JP2 to papież, który zabił KK. Stchórzył, skapitulował przed pedalsko/pedofilską mafią. Zachował się jak mały słaby człowiek. Nie bronił gwałconych, nie stanął po stronie prawdy i dobra, nie ukarał przestępców. Udawał, że nic się nie dzieje. To jego tchórzostwo zabiło wiarę w wielu krajach. To tchórzostwo to też krew na rękach, tych zarażonych przez piętnowanie głupich prezerwatyw. No, ale poza tym był spoko gościem. Don Stanislavo na pewno potwierdzi.
Wspaniały człowiek.
Postawa uczniów zmienia się – i to radykalnie - wtedy, gdy osobiście spotykają Jezusa w Wieczerniku. Dopiero teraz upewniają się, że On nie tylko Zmartwychwstał, ale że nadal ich szuka i kocha! Było to dla nich zupełnie zaskakujące doświadczenie, bo apostołowie – podobnie, jak Adam i Ewa – bali się spotkania z Bogiem, którego zawiedli. Zmartwychwstały szuka uczniów nie po to, by udowodnić swoje zwycięstwo, lecz po to, by ich umocnić i przemienić, by stworzyć ich na nowo. Jezus powraca, bo kocha. Kocha nad życie. Kocha wszystkich. Zarówno tych, którzy Go opuścili, jak i tych, którzy wydali Go na śmierć. Pokazuje uczniom swoje przebite ręce i bok (por. J 20, 20). Umacnia ich Duchem Świętym i przekazuje władzę odpuszczania grzechów. Zmartwychwstały pozostaje w Eucharystii Zanim Jezus pozwolił się przybić do krzyża, znalazł sposób, by z nami pozostać. Wiedział, że najpierw wystawimy Jego miłość na największą próbę i sprawdzimy, czy On naprawdę kocha nas dosłownie nad życie. Później będziemy Go szukać, bo przecież nie możemy żyć bez Miłości. Do końca świata Kościół będzie żył mocą Eucharystii. To nie przypadek, że Jan Paweł II ogłosił rokiem Eucharystii właśnie ów rok, w którym – jak się później okazało - po raz pierwszy nie mógł fizycznie uczestniczyć w Wielkopiątkowej Drodze Krzyżowej ani w Wielkanocnej Eucharystii. Ta jego decyzja to opatrznościowy przejaw jego pasterskiej wyobraźni miłości. Chrześcijanin żyje mocą osobistego spotkania ze Zmartwychwstałym tam, gdzie On sam wyznaczył nam miejsce spotkania: w Eucharystii. Eucharystia to nasza Galilea spotkania. W Eucharystii Chrystus jest dla nas obecny i karmi nas sobą nie tylko po to, żeby nas umacniać, ale również po to, byśmy stawali się Jego świadkami. Nasze świadectwo jest potrzebne tym, którzy żyją blisko nas: w rodzinie, w gronie przyjaciół, w sąsiedztwie, w miejscu pracy. Jest potrzebne też naszym bliźnim w tej coraz mniej demokratycznej, a coraz bardziej hedonistycznej i chrystofobicznej cywilizacji, w jakiej żyjemy.
Chrystus pojednał ludzi z Bogiem a nie Boga z ludźmi.//// Miłość zmartwychwstaje! Człowiek jest w stanie skrzywdzić, Boga, który kocha, lecz nie jest w stanie zatrzymać Boga w grobie. Wielki Piątek i przerażenie Wydarzenia Wielkiego Tygodnia stały się dla uczniów Jezusa dramatem. Byli oni zdruzgotani ukrzyżowaniem i śmiercią Mistrza. Byli też rozgoryczeni własną postawą. W godzinie próby rozczarowali wszyscy. Judasz zdradził Jezusa. Piotr zaparł się Go trzykrotnie. Inni pouciekali. Położenie uczniów stało się teraz dramatyczne. Byli przekonani, że ich ukochany Mistrz całkowicie przegrał. Przerażało ich okrucieństwo przewrotnych władców, a także bezmyślność tłumu, który w demokratycznych wyborach wolał wybrać przestępcę niż Tego, który kochał. W tej sytuacji uczniowie Jezusa nie marzyli o niczym innym, jak tylko o tym, by zapomnieć o tej bolesnej historii. Wiadomość o pustym grobie spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Mogli spodziewać się wszystkiego, tylko nie tego, że historia ich Mistrza – i ich własna misja - nie jest jeszcze zakończona. Piotr i Jan, którzy biegną w kierunku grobu, przekonują się, że grób jest naprawdę pusty. Wtedy otwierają się im oczy i przypominają sobie słowa Jezusa, który mówił im przecież, że będzie zabity i że zmartwychwstanie. W godzinach tryumfu Mistrza nie brali pod uwagę tej pierwszej zapowiedzi. W obliczu krzyża zapomnieli o drugiej. Teraz już wierzą, że Jezus żyje. Wracają z tą wiadomością do pozostałych uczniów. Odkrycie pustego grobu nie odmieniło jednak postawy apostołów. Nadal byli oni sparaliżowani lękiem i samotnością.
To hańba dla narodu polskiego, zeby stawiać pomniki komuś, kto przez 27 lata brał udział w tuszowaniu pedofilii w kościele i wznosił na piedestały księży-pedofili. Czy Niemcy stawiają pomniki zbrodniarzom wojennym? Jan Paweł 2 nie zasługuje na żadne pomniki i na pewno nie powinien zostać żadnym świętym - zreszta to może się wkrótce zmienić i odbiorą mu kanonizacje na co bardzo czekam. Karol Wojtyła z premedytacja krył pedofilie w kościele, a przez swój fanatyzm i niczym nieuzasadnionym sprzeciwem wobec antykoncepcji, doprowadził do rozprzestrzenienia się HIV w Afryce. Pomijam fakt, ze był to zwykły aktor i hipokryta, bo z jednej strony mając udział w tragedii tysięcy dzieci, to z drugiej pokazywał się z dziećmi przed kamerami i grał dobrego wujka aby rozmiękczać ludziom serca - szczyt obłudy, zakłamania, hipokryzji i wyrafinowania. Gardzę tym człowiekiem.
"Jest Papieżem trzech pokoleń katolików i pogromcą komunizmu." ---- no, tak nie do końca. PiS ma ciągle z 35% poparcia.