Wiadomości

Wielka Brytania grozi Brukseli. Będzie Brexit?

"Jeśli nasi partnerzy nas zlekceważą, jeśli nie nie usłyszą bardzo rozsądnych żądań brytyjskiego narodu, będziemy się musieli ponownie zastanowić, jak chronić na przyszłość brytyjskie interesy" - stwierdził w niedzielę szef brytyjskiej dyplomacji, Philip Hammond, jak podaje "Polskie Radio".

2 min czytania
Wielka Brytania grozi Brukseli. Będzie Brexit?
Wielka Brytania grozi Brukseli. Będzie Brexit?

"Jeśli nasi partnerzy nas zlekceważą, jeśli nie nie usłyszą bardzo rozsądnych żądań brytyjskiego narodu, będziemy się musieli ponownie zastanowić, jak chronić na przyszłość brytyjskie interesy" - stwierdził w niedzielę szef brytyjskiej dyplomacji, Philip Hammond, jak podaje "Polskie Radio".

To nowy ton w wypowiedziach Londynu. Dotychczas premier Cameron powtarzał, że chce pozostać w Unii Europejskiej, ale na zreformowanych warunkach, które społeczeństwo mogłoby zatwierdzić w referendum.

Same władze Unii, ale także poszczególne kraje UE skarżą się, że poznali dotąd tylko ogólnikowe postulaty brytyjskie lecz żadnych konkretów. Podkreślali to już i kanclerz Angela Merkel, prezydent Francois Hollande, i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i przewodniczący Unii Donald Tusk.

To właśnie on ma we wtorek otrzymać od premiera Davida Camerona list z konkretami. Niedzielna prasa brytyjska zapowiada, że Cameron ma też we wtorek wystąpić z przemówieniem, w którym powie, że traktuje serio możliwość wystąpienia z Unii po brytyjskim referendum.

Brytyjski minister finansów w ubiegłym tygodniu potwierdził, że jego kraj sprzeciwi się budowie europejskiego superpaństwa i powie "nie" dla coraz ściślejszych relacji w Unii. Wcześniej brytyjskie władze opowiadały się też za wzmocnieniem roli parlamentów narodowych, aby mogły one blokować unijne przepisy.

Na liście postulatów Londynu znajdzie się także zapewne żądanie jednakowych zasad dla krajów w strefie euro i poza nią. Na razie Bruksela tylko domyśla się, na podstawie sygnałów z Londynu, na czym rządowi będzie zależeć. Brytyjski minister finansów w ubiegłym tygodniu potwierdził, że jego kraj sprzeciwi się budowie europejskiego superpaństwa i powie "nie" dla coraz ściślejszych relacji w Unii. Wcześniej brytyjskie władze opowiadały się też za wzmocnieniem roli parlamentów narodowych, aby mogły one blokować unijne przepisy.

Po przedstawieniu postulatów rozpoczną się rozmowy w gronie europejskich rządów. Oczekuje się, że to będzie główny temat grudniowego szczytu, a negocjacje zakończą się na początku przyszłego roku.

Szef brytyjskiego rządu obiecał wyborcom, że doprowadzi do renegocjacji warunków obecności Wielkiej Brytanii w UE, a następnie przed końcem 2017 roku przeprowadzi referendum w sprawie dalszego brytyjskiego członkostwa we Wspólnocie.

bjad/Polskie Radio

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej