Kościół

Wigilia w Manston. Z kierowcami spędzili ją księża

W związku z wykryciem nowej mutacji koronawirusa około 3,8 tys. ciężarówek utknęło na lotnisku w Manston. Tam, na tymczasowym parkingu, kierowcy spędzili Wigilię. Nie byli jednak sami. Przyjechał do nich proboszcz parafii św. Wojciecha w Londynie, ks. Bartek Rajewski.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube (Nik Mitchell 113), Facebook (Bartek Rajewski)
Fot. screenshot - YouTube (Nik Mitchell 113), Facebook (Bartek Rajewski)

W związku z wykryciem nowej mutacji koronawirusa około 3,8 tys. ciężarówek utknęło na lotnisku w Manston. Tam, na tymczasowym parkingu, kierowcy spędzili Wigilię. Nie byli jednak sami. Przyjechał do nich proboszcz parafii św. Wojciecha w Londynie, ks. Bartek Rajewski.

W Wigilię duchowny miał odprawić dwie pasterki w swojej parafii. Postanowił jednak udać się do tych, którzy szczególnie potrzebowali otuchy w wigilijny wieczór i przejechał 75 km, docierając na lotnisko w Manston. Tam spowiadał oczekujących na możliwość przejazdu kierowców, w ogromnej części Polaków, modlił się z nimi, dzielił opłatkiem, rozmawiał, towarzyszył.

Z kierowcami był też ks. Dawid Jasiński z Lewisham. Przyjechał do nich z żywnością i środkami czystości, których brakowało. Były to dary polskich przedsiębiorców, sklepikarzy i piekarzy pracujących w Wielkiej Brytanii.

kak/misyjne.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej