Kiedy podróżujemy znużeni pociągiem, możemy rozerwać się lekturą pokładowych gazetek przygotowanych specjalnie dla klientów PKP. W ostatnim numerze pisma „W podróży", czytamy między innymi o nowej turystycznej inicjatywie. Po wirtualnych muzeach i wirtualnych cmentarzach powstał pierwszy na świecie internetowy klasztor.
Założyło go katolickie biskupstwo Hildensheim w Dolnej Saksonii. W zgromadzeniu uczestniczy 11 zakonników z Niemiec. Mnisi komunikują się ze sobą, w tym także wspólnie się modlą, wyłącznie online. Klasztor jest kontynuacją wspólnoty założonej przed kilku laty - wirtualnego kościoła pod wezwaniem św. Bonifacego. Było to pierwsze tego typu przedsięwzięcie realizowane przez Kościół Katolicki. W elektronicznym klasztorze nie panują zbyt surowe reguły, a jego podwoje są otwarte dla wszystkich internautów odwiedzających tę stronę.
W klasztorze można zapalić wirtualną świecę w czyjejś intencji, znaleźć stosowną modlitwę, a nawet sprawdzić bogatą listę przepisów z klasztornej książki kucharskiej. Czy internet jest w stanie zastąpić wspólną modlitwę czy narady w klasztornym kapitularzu? Z całą pewnością nie jest w stanie.
JaLu/FF/W podróży
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.