Wiadomości

Władze zrobiły reklamę Pussy Riot?

Dziennikarz przytacza historię rosyjskiego poety Josifa Brodskiego, skazanego w 1964 r. na pięć lat robót. "Za parę lat archangielski kmiotek po zsyłce, rudy, zawsze uśmiechnięty Josif Brodski został laureatem Nobla, po części dlatego, że o zupełne durnym procesie o "pasożytnictwo" stało się głośno na całym świecie, co od razu uczyniło Brodskiego zauważalnym, a nawet wielkim" - pisze redaktor naczelny "Biełaruś Siewodnia".

1 min czytania
Władze zrobiły reklamę Pussy Riot?
Władze zrobiły reklamę Pussy Riot?

Państwowy dziennik białoruski "Biełaruś Siewodnia" przekonuje, że rosyjskie władze oddały dziewczynom z zespołu Pussy Riot przysługę PR-ową. Według redaktora naczelnego "Biełaruś Siewodnia" Pawała Jakubowicza, członkinie zespołu to "zupełnie zwykłe dziewczyny które nie wiedzą, jak zabić czas i jak zwrócić na siebie uwagę".

/

Dziennikarz przytacza historię rosyjskiego poety Josifa Brodskiego, skazanego w 1964 r. na pięć lat robót. "Za parę lat archangielski kmiotek po zsyłce, rudy, zawsze uśmiechnięty Josif Brodski został laureatem Nobla, po części dlatego, że o zupełne durnym procesie o "pasożytnictwo" stało się głośno na całym świecie, co od razu uczyniło Brodskiego zauważalnym, a nawet wielkim" - pisze redaktor naczelny "Biełaruś Siewodnia".

Jakubowicz twierdzi, że w Moskwie i w Mińsku "wystarczy raz plunąć, żeby zostać politycznym". Jako przykład podaje działaczki Femenu, które rozebrały się od pasa w górę przed gmachem KGB w Mińsku i rozwinęły plakaty z napisem "Wolność więźniom politycznym" oraz "Niech żyje Białoruś". "Jeśli by je zatrzymano, osądzono i wsadzono do więzienia, na pewno zostałyby "ofiarami reżimu, więźniami sumienia i Joannami D'Arc". A tak - zostały tym, kim były: śmiesznymi i mającymi zbyt duże wyobrażenie o sobie głuptasami" - pisze Jakubowicz.

 

AM/TOK FM

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej