Wiadomości

Wojewódzki Wojewódzkim zostanie, czyli chamstwo jest niewyleczalne

- Wszystkich Ukraińców, dotkniętych moim poczuciem humoru, mogę przeprosić za swój poziom. Wszystkich speców od przerabiania żartobliwych słów na zbiorową nienawiść zapraszam do dalszej współpracy – napisał na swoim Facebooku Wojewódzki. A dalej tłumaczył, że audycja Poranny WF, którą prowadzi razem z Michałem Figurskim nie jest „dla każdego”. - Tworząc ją, wiemy, że udało nam się powołać do życia określoną konwencję oraz słuchacza, który ją rozumie. Niestety czasami pojawiają się intruzi z krainy patosu i przesady - przekonywał dziennikarz.

2 min czytania
Wojewódzki Wojewódzkim zostanie, czyli chamstwo jest niewyleczalne
Wojewódzki Wojewódzkim zostanie, czyli chamstwo jest niewyleczalne

Cham i burak zawsze pozostanie chamem i burakiem. I tak właśnie zachowuje się Kuba (w takich sytuacjach aż trudno nie napisać za Mazurkiem i Zaleskim Kupa) Wojewódzki. Po wielu godzinach milczenia zdecydował się przeprosić Ukraińców. Ale nie za swoje skandaliczne zachowania, a za to, że inni źle je zinterpretowali.

/

- Wszystkich Ukraińców, dotkniętych moim poczuciem humoru, mogę przeprosić za swój poziom. Wszystkich speców od przerabiania żartobliwych słów na zbiorową nienawiść zapraszam do dalszej współpracy – napisał na swoim Facebooku Wojewódzki. A dalej tłumaczył, że audycja Poranny WF, którą prowadzi razem z Michałem Figurskim nie jest „dla każdego”. - Tworząc ją, wiemy, że udało nam się powołać do życia określoną konwencję oraz słuchacza, który ją rozumie. Niestety czasami pojawiają się intruzi z krainy patosu i przesady - przekonywał dziennikarz.



Zapewniał także, że słuchacze nie znajdą w audycji nienawiści. - Zawsze bliżej było nam do Gombrowicza czy Mrożka niż do Pospieszalskiego czy Rymkiewicza. Apeluję zatem do wszystkich szukających u nas nienawiści, ksenofobii czy rasizmu. Nie znajdziecie go. Wkraczając w świat satyry z cenzorskimi zapędami, ośmieszacie się sami - stwierdził.



- Jeśli każde słowo, zdanie czy żart w audycji karmiącej się absurdem, groteską, skrótem myślowym czy kpiną ze stereotypów będą traktowane jako deklaracja światopoglądowa lub nota dyplomatyczna, to swoją przyszłość w zawodzie widzę czarno - napisał.

 

Kubuś zachował się zatem, jak zwykle najpierw narobił na dywan, a potem oskarżył o brak zrozumienia złych spod znaku Pospieszalskiego i Rymkiewicza.

 

TPT/Wp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej