Polityka

Wojna Chin z USA toczy się nad Wisłą

Stany Zjednoczone już oficjalnie potwierdziły, że za pandemię koronawirusa na świecie obwiniają Chiny. W niedzielnym wydaniu „Der Spiegel” ujawnia s z kolei, że Chiny miały prosić WHO o opóźnienie informacji o pandemii koronawirusa. Miało do tego dojść 21 stycznia 2020 podczas rozmowy, jaką odbyli prezydent Chin Xi Jinping i szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

2 min czytania
Georgette Mosbacher, ambasador USA; Liu Guangyuan, ambasador Chin/YT Fox News/china-embassy.org
Georgette Mosbacher, ambasador USA; Liu Guangyuan, ambasador Chin/YT Fox News/china-embassy.org

Stany Zjednoczone już oficjalnie potwierdziły, że za pandemię koronawirusa na świecie obwiniają Chiny. W niedzielnym wydaniu „Der Spiegel” ujawnia s z kolei, że Chiny miały prosić WHO o opóźnienie informacji o pandemii koronawirusa. Miało do tego dojść 21 stycznia 2020 podczas rozmowy, jaką odbyli prezydent Chin Xi Jinping i szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Dziennikarze niemieckiego dziennika mieli pozyskać te informacje nieoficjalnie od niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND). Jak wynika z ujawnionych informacji, prezydent Chin i szef WHO nigdy wcześniej nie rozmawiali telefonicznie.

W tym przypadku o strefę wojny chodzi rzecz jasna o wojnę informacyjną, ponieważ Chiny nie chcą udostępnić próbek koronawirusa, które są niezbędne dla epidemiologów, aby możliwe było opracowanie skutecznych leków lub szczepionek, o czym z kolei pisze ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher.

Między ambasador USA w Polsce oraz jej chińskim odpowiednikiem Liu Guangyuan doszło w ostatnim tygodniu do ostrej wymiany zdań.

mp/twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej