Wiadomości

Wolność religijna po polsku

Sąd Najwyższy oddalił kasację od wyroku, czego domagała się prokuratura. Sędziowie uznali, że postępowanie Nergala choć wykraczało poza normy społeczne, nie było przestępstwem.

1 min czytania
fot. Wikimedia Commons
fot. Wikimedia Commons

Sąd Najwyższy oddalił kasację od wyroku, czego domagała się prokuratura. Sędziowie uznali, że postępowanie Nergala choć wykraczało poza normy społeczne, nie było przestępstwem.

W 2007 r. artysta publicznie podarł Biblię, powiedział: "żryjcie to g..o", a Kościół Katolicki nazwał "największą zbrodniczą sektą". Dzięki podarciu Biblii - stał się zapraszanym do telewizjicelebrytą, zaczął wypowiadać się jako autorytet moralny, dostawał propozycję firmowania kampanii reklamowych. 

Gdyby zrobił to samo z Koranem - musiałby poddać się operacji plastycznej i zniknąć, jeśli chciałby zachować życie. Gdyby podarł Torę a Synagogę nazwał zbrodniarzami, zostałby zniszczony cywilnie - nazwany antysemitą i zmuszony do zmiany zawodu.

Rodzimy sąd ustalił dość nonszalanckie granice wolności religijnej. Bo jeśli można dowolnie obrażać większość, a mniejszości chroni dogmat o przeciwdziałaniu dyskryminacji to prawnicyw tym kraju chyba już dawno utracili poczucie prawa i sprawiedliwości.

Tomasz Teluk

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej