Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
badacz pism level hard
20.03.2021, 20:15
"Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to [winny] zostanie ukarany grzywną"
Lucifer Morningstar
18.03.2021, 08:47
Drogi Dellu,
Normą na frondzie jest chamstwo, prostactwo, przekleństwa, obelgi. Dlatego Twoje wpisy są ogromnym zaskoczeniem i oazą kultury oraz spokoju.
A odwracając: jeśli ktoś mówi, że bóg jest (jakikolwiek - do wyboru z kilku-kilkunastu tysięcy) to tak, jakby poznał wszystkie prawdy objawione. Wiara ma, niestety dla wiary, to do siebie, że może być bardzo różnie ukierunkowana. Ludzie wierzą w bogów, boginie, skrzaty, duchy, fuehrerów, pierwszych sekretarzy, prezesów. Ja wierzą w istnienie cywilizacji pozaziemskich i możliwość kontaktu z nimi - i jest to wiara jak najbardziej poparta dowodami. Wierząc w Twojego boga, zgodnie z tym co napisałeś, nie masz żadnych dowodów na jego istnienie. Podobnie jak nie masz dowodów na nieistnienie Zeusa, Ahura Mazdy, Allacha i iluś tam wyznawanych na świecie bogów.
Pozdrawiam przepraszając za opóźnienia w odpowiedziach - mój home office polega na pisaniu i czytaniu, a na frondę zaglądam sporadycznie, żeby się 1. pośmiać, 2. zwiększyć ze złości wydzielanie adrenaliny, 3. znaleźć czasem materiał do wykoprzystania.
Dell
17.03.2021, 20:49
Po pierwsze - jest jeden Bóg. "W zasadzie jest to odpowiedź wyczerpująca temat" :) ===
1. Jeśli ktoś mówi "Boga nie ma", to tak jakby powiedział "wiem wszystko o wszystkim". To pycha. Nie wiem o jakich "nielogicznych argumentach religijnych" za istnieniem Boga mówisz. Wiara, z definicji, wyklucza konieczność dowodu. Dowód jest potrzebny tam gdzie nie ma wiary. ===
Obawiam się, że istnienia Boga nie da się wykluczyć przy pomocy "logicznych argumentów". Który uważasz za najbardziej logiczny i "wykluczający" ? ===
2. Nie wiem, niestety, kiedy pisałeś o bakteriach. Przeczytałem o nich powyżej w punkcie drugim. ===
3. Dziękuję za przypomnienie o Kolumbie ale myślę, że obaj byliśmy, już wcześniej przekonani, że Kolumb szukał drogi do Indii i raczej nie należał do tych, którzy wierzyli w istnienie Ameryki. Także po jej odkryciu (czego dobitnie dowodzą "Indianie"). Faktycznie, być może to moje przekonanie niezbyt jasno wynika z tego co napisałem. ===
4. Podziękowanie przyjmuję jako komplement, choć czuję się nieswojo będąc komplementowanym za coś co wydaje mi się normą.
Lucifer Morningstar
17.03.2021, 14:58
Po pierwsze - nie ma żadnego boga. W zasadzie jest to odpowiedź wyczerpująca temat, ale kontynuując:
1. Nie, nie wszyscy jesteśmy wierzącymi. Ateista nie wierzy, że boga nie ma - on to wie. I ma na to logiczne argumenty, w przeciwieństwie do totalnie nielogicznych argumentów religijnych.
2. A toż napisałem, że bakterie istniały, istnieją i będą istniały niezależnie od tego, czy ktoś w nie kiedyś wierzył.
3. Przypominam uprzejmie, że Kolumb nie wierzył w żaden wielki ląd między Europą a Indiami, tylko szukał innej drogi do Indii.
4. Dziękuję, Dellu, za kulturę Twoich wypowiedzi. To rzadkość na frondzie. Pozdrawiam
Dell
17.03.2021, 13:12
Gdyby istnienie kogoś lub czegoś zależało od naszej wiary, to nie istniałaby Ameryka, bo zanim Kolumb ją dla nas odkrył chyba nikt nie wierzył, że między Europą a Indiami istnieje jakiś wielki ląd.
Dell
17.03.2021, 13:11
"Tylko dla wierzących Jezus jest Bogiem". Wierzącymi jesteśmy wszyscy. Jedni, jak ja, wierzą, że Bóg istnieje. Inni, jak Ty, wierzą, że Bóg nie istnieje. Jezus i Lucyfer są istnienia Boga pewni - oni Go spotkali.
Dell
17.03.2021, 13:09
Bóg jest jeden. Trudno, więc nie przyznać Ci racji - inni "bogowie" to wymysł ludzi. Dziećmi Boga jesteśmy, bo to on nas stworzył. Wszystkich. Także Twojego imiennika Lucyfera.
Lucifer Morningstar
17.03.2021, 09:09
Podstawowy błąd logiczny: tylko dla wierzących Jezus jest bogiem. A ponieważ bogowie to wymysł ludzi, trudno bajkowym postaciom okazywać pogardę, a tym bardziej być ich dziećmi. Można się co najwyżej z bajek ponaśmiewać - a przy okazji z osobników w nie wierzących.
Ed
17.03.2021, 08:35
Podobno był kurowany, od kogo te wieści? Podobno ludzie produkują nieograniczone ilości takich podobno.
Na pewno Jezus na trzeci dzień po ukrzyżowaniu i złożeniu martwego ciała do grobu, zamknięciu, zapieczętowaniu i pilnowaniu grobu przez straż rzymską, Jezus wyszedł z grobu żywy. Na prawdę.
Dell
17.03.2021, 08:05
"Rzekomej śmierci"? Chcesz powiedzieć, że ukrzyżowanie można było przeżyć? Że można było przeżyć dźgnięcie włócznią w serce?
Post
17.03.2021, 07:47
A ja liczę na to, że może dowiemy się co robił i gdzie był Jezus przez 30 lat. Bo dlaczego nie zaczął nauczać mając np. 25 lat czy 28 itd.
Dell
17.03.2021, 07:38
Nie bluźnij. Jezus Chrystus jest Synem Boga. "Facet" wywodzi się z łaciny, gdzie "facetus" znaczył tyle co dworski, elegancki, a także ucieszny i dowcipny. Słowo 'facet' ma lekko pogardliwe zabarwienie. Nie okazuj Bogu pogardy. Czy chcesz czy nie, jesteś - jak my wszyscy - jego dzieckiem. Okazując Mu pogardę gardzisz także sobą.
AAAtomek
17.03.2021, 05:52
Może poznamy wreszcie imię Żony Chrystusa i imiona jego dzieci? To nie było do pomyślenia, W tamtych czasach, w tamtej kulturze, żeby 34 facet nie miał żony..........
Anonim
17.03.2021, 05:41
Pisze tam, że z Polski wyjdzie iskra?
Anonim
17.03.2021, 05:18
Juhu, jeszcze więcej bredni beduinów! Radujmy się!!!
Na forum, od rana do nocy taki chuj Po 11...
16.03.2021, 22:39
I jakikolwiek by nie był temat, wiadomość to on w kółko p i e r doli: pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, .... pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, ....pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, ....pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, .... Smoleńsk, Obajtek, Obajtek, Smoleńsk ... reportedly produkuje unikalne gówna na użytek Loży Polin.
Po 11 ...
16.03.2021, 20:49
Ja tam wyraźnie widzę taki tekst: „Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Wszystkomogący, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju".... słowem Obajtek :)
16.03.2021, 20:11
Podobno po swojej rzekomej śmierci na krzyżu Nazarejczyk był kurowany przez esseńczyków.
Komentarze
18 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
"Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to [winny] zostanie ukarany grzywną"
Drogi Dellu, Normą na frondzie jest chamstwo, prostactwo, przekleństwa, obelgi. Dlatego Twoje wpisy są ogromnym zaskoczeniem i oazą kultury oraz spokoju. A odwracając: jeśli ktoś mówi, że bóg jest (jakikolwiek - do wyboru z kilku-kilkunastu tysięcy) to tak, jakby poznał wszystkie prawdy objawione. Wiara ma, niestety dla wiary, to do siebie, że może być bardzo różnie ukierunkowana. Ludzie wierzą w bogów, boginie, skrzaty, duchy, fuehrerów, pierwszych sekretarzy, prezesów. Ja wierzą w istnienie cywilizacji pozaziemskich i możliwość kontaktu z nimi - i jest to wiara jak najbardziej poparta dowodami. Wierząc w Twojego boga, zgodnie z tym co napisałeś, nie masz żadnych dowodów na jego istnienie. Podobnie jak nie masz dowodów na nieistnienie Zeusa, Ahura Mazdy, Allacha i iluś tam wyznawanych na świecie bogów. Pozdrawiam przepraszając za opóźnienia w odpowiedziach - mój home office polega na pisaniu i czytaniu, a na frondę zaglądam sporadycznie, żeby się 1. pośmiać, 2. zwiększyć ze złości wydzielanie adrenaliny, 3. znaleźć czasem materiał do wykoprzystania.
Po pierwsze - jest jeden Bóg. "W zasadzie jest to odpowiedź wyczerpująca temat" :) === 1. Jeśli ktoś mówi "Boga nie ma", to tak jakby powiedział "wiem wszystko o wszystkim". To pycha. Nie wiem o jakich "nielogicznych argumentach religijnych" za istnieniem Boga mówisz. Wiara, z definicji, wyklucza konieczność dowodu. Dowód jest potrzebny tam gdzie nie ma wiary. === Obawiam się, że istnienia Boga nie da się wykluczyć przy pomocy "logicznych argumentów". Który uważasz za najbardziej logiczny i "wykluczający" ? === 2. Nie wiem, niestety, kiedy pisałeś o bakteriach. Przeczytałem o nich powyżej w punkcie drugim. === 3. Dziękuję za przypomnienie o Kolumbie ale myślę, że obaj byliśmy, już wcześniej przekonani, że Kolumb szukał drogi do Indii i raczej nie należał do tych, którzy wierzyli w istnienie Ameryki. Także po jej odkryciu (czego dobitnie dowodzą "Indianie"). Faktycznie, być może to moje przekonanie niezbyt jasno wynika z tego co napisałem. === 4. Podziękowanie przyjmuję jako komplement, choć czuję się nieswojo będąc komplementowanym za coś co wydaje mi się normą.
Po pierwsze - nie ma żadnego boga. W zasadzie jest to odpowiedź wyczerpująca temat, ale kontynuując: 1. Nie, nie wszyscy jesteśmy wierzącymi. Ateista nie wierzy, że boga nie ma - on to wie. I ma na to logiczne argumenty, w przeciwieństwie do totalnie nielogicznych argumentów religijnych. 2. A toż napisałem, że bakterie istniały, istnieją i będą istniały niezależnie od tego, czy ktoś w nie kiedyś wierzył. 3. Przypominam uprzejmie, że Kolumb nie wierzył w żaden wielki ląd między Europą a Indiami, tylko szukał innej drogi do Indii. 4. Dziękuję, Dellu, za kulturę Twoich wypowiedzi. To rzadkość na frondzie. Pozdrawiam
Gdyby istnienie kogoś lub czegoś zależało od naszej wiary, to nie istniałaby Ameryka, bo zanim Kolumb ją dla nas odkrył chyba nikt nie wierzył, że między Europą a Indiami istnieje jakiś wielki ląd.
"Tylko dla wierzących Jezus jest Bogiem". Wierzącymi jesteśmy wszyscy. Jedni, jak ja, wierzą, że Bóg istnieje. Inni, jak Ty, wierzą, że Bóg nie istnieje. Jezus i Lucyfer są istnienia Boga pewni - oni Go spotkali.
Bóg jest jeden. Trudno, więc nie przyznać Ci racji - inni "bogowie" to wymysł ludzi. Dziećmi Boga jesteśmy, bo to on nas stworzył. Wszystkich. Także Twojego imiennika Lucyfera.
Podstawowy błąd logiczny: tylko dla wierzących Jezus jest bogiem. A ponieważ bogowie to wymysł ludzi, trudno bajkowym postaciom okazywać pogardę, a tym bardziej być ich dziećmi. Można się co najwyżej z bajek ponaśmiewać - a przy okazji z osobników w nie wierzących.
Podobno był kurowany, od kogo te wieści? Podobno ludzie produkują nieograniczone ilości takich podobno. Na pewno Jezus na trzeci dzień po ukrzyżowaniu i złożeniu martwego ciała do grobu, zamknięciu, zapieczętowaniu i pilnowaniu grobu przez straż rzymską, Jezus wyszedł z grobu żywy. Na prawdę.
"Rzekomej śmierci"? Chcesz powiedzieć, że ukrzyżowanie można było przeżyć? Że można było przeżyć dźgnięcie włócznią w serce?
A ja liczę na to, że może dowiemy się co robił i gdzie był Jezus przez 30 lat. Bo dlaczego nie zaczął nauczać mając np. 25 lat czy 28 itd.
Nie bluźnij. Jezus Chrystus jest Synem Boga. "Facet" wywodzi się z łaciny, gdzie "facetus" znaczył tyle co dworski, elegancki, a także ucieszny i dowcipny. Słowo 'facet' ma lekko pogardliwe zabarwienie. Nie okazuj Bogu pogardy. Czy chcesz czy nie, jesteś - jak my wszyscy - jego dzieckiem. Okazując Mu pogardę gardzisz także sobą.
Może poznamy wreszcie imię Żony Chrystusa i imiona jego dzieci? To nie było do pomyślenia, W tamtych czasach, w tamtej kulturze, żeby 34 facet nie miał żony..........
Pisze tam, że z Polski wyjdzie iskra?
Juhu, jeszcze więcej bredni beduinów! Radujmy się!!!
I jakikolwiek by nie był temat, wiadomość to on w kółko p i e r doli: pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, .... pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, ....pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, ....pedofilia w KK, prezes, PIS, Rydzyk, .... Smoleńsk, Obajtek, Obajtek, Smoleńsk ... reportedly produkuje unikalne gówna na użytek Loży Polin.
Ja tam wyraźnie widzę taki tekst: „Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Wszystkomogący, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju".... słowem Obajtek :)
Podobno po swojej rzekomej śmierci na krzyżu Nazarejczyk był kurowany przez esseńczyków.