USA

Wygrana Joe Bidena a relacje USA z państwami Europy Środkowo-Wschodniej

Po wygranej kandydata Demokratów Joe Bidena w walce o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej powstał niepokój o dalsze losy ich współpracy z administracją nowego prezydenta. Nowa prezydentura będzie po części oparta na wycofywaniu się z decyzji Donalda Trumpa. Czy podobny los spotka relacje z krajami EŚW? Przywódcy krajów dawnego bloku wschodniego pamiętają, jak Stany Zjednoczone pod przywództwem Obamy poświęciły interesy regionu, by polepszyć stosunki z Rosją. Jednocześnie były obojętne na ostrzeżenia o zagrożeniu płynącym z Moskwy. Co prawda po ataku Rosji na Ukrainę sztab ówczesnego prezydenta podjął ostatecznie działania na rzecz obrony przed potencjalną agresją rosyjską na Polskę oraz państwa bałtyckie, nie zmienia to jednak faktu, że była to reakcja zbyt późna, a wcześniejsze działania, czy w zasadzie ich brak, z pewnością mocno nadszarpnęły relacje państw Europy Środkowo-Wschodniej ze Stanami Zjednoczonymi.

5 min czytania
fot. yt/c span
fot. yt/c span

Po wygranej kandydata Demokratów Joe Bidena w walce o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej powstał niepokój o dalsze losy ich współpracy z administracją nowego prezydenta. Nowa prezydentura będzie po części oparta na wycofywaniu się z decyzji Donalda Trumpa. Czy podobny los spotka relacje z krajami EŚW? Przywódcy krajów dawnego bloku wschodniego pamiętają, jak Stany Zjednoczone pod przywództwem Obamy poświęciły interesy regionu, by polepszyć stosunki z Rosją. Jednocześnie były obojętne na ostrzeżenia o zagrożeniu płynącym z Moskwy. Co prawda po ataku Rosji na Ukrainę sztab ówczesnego prezydenta podjął ostatecznie działania na rzecz obrony przed potencjalną agresją rosyjską na Polskę oraz państwa bałtyckie, nie zmienia to jednak faktu, że była to reakcja zbyt późna, a wcześniejsze działania, czy w zasadzie ich brak, z pewnością mocno nadszarpnęły relacje państw Europy Środkowo-Wschodniej ze Stanami Zjednoczonymi.

Za czasów Donalda Trumpa nastąpiła znaczna poprawa tych stosunków. Dotychczasowy prezydent położył nacisk na współpracę właśnie z krajami EŚW, utrzymywał także dobre stosunki z Wielką Brytanią, co odbywało się kosztem pozostałych krajów Europy Zachodniej. Za prezydentury Trumpa wspomniana współpraca rozwijała się w dziedzinie bezpieczeństwa, dyplomacji, komunikacji cyfrowej czy ekonomii. Było to widoczne w rosnącej liczbie dwustronnych spotkań na wysokim szczeblu, a także relokacji sił zbrojnych USA do Polski. Wydaje się, że dotychczasowy prezydent bardzo dobrze rozumiał, że omawiany region będzie obszarem istotnej rywalizacji z Chinami oraz Rosją.

Joe Biden z pewnością powróci do dobrych relacji z Zachodnią Europą, tak jak było to w czasach Baracka Obamy. Istotne będzie jednak, by nowy prezydent nie zaprzepaścił dokonań poprzednika w kwestii EŚW. Warte wspomnienia jest, że nowy prezydent USA był dużym orędownikiem przyłączenia krajów regionu do NATO w latach 90-tych, a w ramach swojej wiceprezydentury niejednokrotnie prowadził rozmowy z Europą Środkową, krajami bałtyckimi i Bałkanami.

Biden, tak jak jego poprzednik, dostrzega polityczne zależności i trwającą rywalizację mocarstw. W swoich słowach niejednokrotnie bardzo stanowczo wypowiadał się o władzach w Moskwie czy Pekinie. W tym względzie wydaje się, że będzie dużo bardziej stanowczy od Trumpa. Wynika to jednak z innych pobudek. Dotychczasowe działania USA oparte były raczej na transakcyjnym podejściu, związane z interesem Waszyngtonu. Biden, jako demokrata, patrzy na pozostałych graczy na arenie politycznej w kontekście wspólnych wartości liberalnych – rządy prawa, demokracja, prawa człowieka czy ekologia. W związku z tym rywalizacja z Chinami będzie opierać się na przeciwdziałaniu nadużyciom ekonomicznym oraz dążeniu do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w globalnym transporcie morskim, lotnictwie czy energetyce. Dużą rolę odegrają tutaj także łamane przez władze w Pekinie czy Moskwie prawa człowieka oraz rządy prowadzone w sposób autorytarny.

Istotnym punktem rywalizacji i sporów w regionie EŚW będzie energetyka. W ostatnim czasie zarówno Rosja, Chiny, jak i Stany Zjednoczone starają się zwiększyć swoje wpływy na tym obszarze poprzez zawieranie kontraktów na budowę elektrowni jądrowych. Kilka lat temu węgierski rząd zdecydował o rozbudowie jednej z nich z pomocą rosyjskiej spółki Rosatom. Polska postawiła już na współpracę w tej kwestii ze stroną amerykańską. W pozostałych krajach bloku wschodniego wciąż jednak trwają dyskusje w tej materii, a ich wynik może umocnić w regionie wpływy jednego z supermocarstw.

Wygrana Bidena wzbudziła oczywisty niepokój w krajach Europy Środkowo-Wschodniej związany z niepewnością co do możliwego wycofania się nowego prezydenta z wcześniejszych ustaleń. Mowa tu szczególnie o Polsce, z którą Stany Zjednoczone podpisały w październiku porozumienie dotyczące opracowania projektu programu jądrowego związanego z budową sześciu elektrowni jądrowych w latach 2033-43. Kontynuacja dotychczasowej polityki znajduje jednakże poparcie zarówno w kręgach Republikanów, jak i Demokratów. Przemawia za nią także podejście Bidena do kwestii ekologicznych, a więc wsparcie polityki odchodzenia od węgla na rzecz walki z globalnym ociepleniem.

Poza aspektem elektrowni jądrowych w ramach energetyki głównym tematem jest projekt Nord Stream 2, postrzegany przez USA jako poważne ryzyko geopolityczne, zwiększające zależność Europy od Rosji i podważające europejskie bezpieczeństwo i stabilność. Dokończenie inwestycji będzie oznaczać odsunięcie na bok obecnych państw tranzytowych Europy Wschodniej i zwiększenie politycznej i energetycznej zależności państw regionu od Rosji i Niemiec. Joe Biden jest w tym aspekcie jeszcze bardziej krytyczny od Donalda Trumpa, wskazując na konieczność zwiększania sankcji, by nie pozwolić na ukończenie rurociągu. W tym aspekcie również istnieje widoczna ponadpartyjna zgoda w USA.

Za prezydentury Donalda Trumpa Stany Zjednoczone znacząco wspierały Inicjatywę Trójmorza, mającą na celu wzmocnienie infrastruktury transportowej, energetycznej i cyfrowej wśród dwunastu krajów obszaru między Morzem Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym. Ówczesny prezydent postrzegał ten projekt jako możliwą alternatywę dla chińskich działań związanych z Nowym Jedwabnym Szlakiem oraz rosyjskich ruchów destabilizujących region. Znajdowało to poparcie zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów, znajdując ujście w postaci ponadpartyjnej rezolucji z listopada zeszłego roku popierającej inicjatywę Trójmorza.

Powyższe sprawy wydają się więc przemawiać za tym, że obawy o wycofanie się nowej administracji z działań Donalda Trumpa są niepotrzebne. Dodatkowo Biden odnosi się krytycznie do Rosji i ceni NATO, więc jego prezydentura będzie miała pozytywny wpływ na bezpieczeństwo Polski. Władze w Warszawie podkreślają, że Polska jest po brexicie największym z nastawionych proamerykańsko krajów w całej UE. Powodem do niepokoju może być natomiast wspomniane postrzeganie przez Bidena partnerów politycznych przez pryzmat wspólnych wartości, które zdaniem niektórych naruszane są w Polsce czy na Węgrzech. Z pewnością ten aspekt będzie znacznie częściej niż dotychczas przewijał się w relacjach z administracją nowego prezydenta. Szczególnie wskazuje na to wypowiedź Demokraty z czasów jego kampanii wyborczej, gdy wywołał konsternację wśród polskich władz, wspominając o Polsce w jednym zdaniu z Białorusią (gdzie Aleksander Łukaszenko brutalnie rozprawił się w zeszłym roku z opozycją po zwycięstwie w wyborach uznawanych za sfałszowane) oraz o „powstaniu totalitarnych reżimów na całym świecie”.

Mimo, że wspomniana kwestia może tworzyć napięcia między Waszyngtonem i Warszawą czy Budapesztem, to jednak wygląda na to, że Joe Biden będzie kontynuował politykę poprzedniego prezydenta w relacjach z państwami Europy Środkowo-Wschodniej. Choć poszczególne kwestie poprowadzone zostaną inaczej, nie powinniśmy spodziewać się w tym względzie istotnych zmian. Podsumowując, Joe Biden będzie prawdopodobnie kontynuował współpracę militarną z państwami regionu, podtrzyma wsparcie dla inicjatywy Trójmorza, a także będzie działał na rzecz poszerzenia wpływów w aspekcie energetyki jądrowej oraz powstrzymania budowy Nord Stream 2. Jednakże relacje z USA, szczególnie w kontekście bilateralnym, będą dużo bardziej zależeć od zgodności w aspekcie wartości liberalnych i demokratycznych.

Tekst pierwotnie ukazał się na łamach „Dziennika Związkowego” oraz „Polish Express”.

Autor: Jakub Łyjak
Jakub Łyjak ukończył prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz ekonomię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Studiował również Business Administration (Betriebswirtschaftslehre) na Westfälische Wilhelms-Universität w Münster. Doświadczenie zawodowe zdobywał w branży prawnej oraz organizacjach pozarządowych, m.in. Polish Entrepreneurship and Leadership Association oraz Center for American Studies.

 

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.

[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

 

Komentarze

21 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

LOK 09.02.2021, 10:46

Pan Biden się pogubił.

Anonim 09.02.2021, 06:37

"Lady and the Tramp" - po Polsku "Zakochany kundel"

Jinx1 08.02.2021, 23:18

Chodziło mi właśnie o NS II. To jest różnica między Dudą a „ tym z Chin". Jeżeli NS II jest tak niebezpieczny dla Europy Wsch a Biden oprócz słów nie reaguje , to dlatego nie dzwoni do Dudy bo nie ma mu nic do powiedzenia. Sugeruje to całkowity zwrot na Niemcy i równoczesne bagatelizowanie znaczenia Polski. Po pierwsze na gazie z Ameryki zarobiłyby amerykańskie firmy , tak jak na zbrojeniach Polski i na elektrowniach atomowych. Biden traktując nas w ten sposób , pomimo tych wszystkich umów , zostawia nam drogę otwartą do chińskiego 5 G i jedwabnego szlaku przez Polskę. Wydaje mi się że jeszcze nie zdaje sobie sprawy jak już go traktują Żydzi a następni , jak my , tracimy cierpliwość. Mamy dosyć spore jak na nasz rozmiar możliwości balansowania nieprzyjaznych posunięć. Oczywiście skoro robi to tak bez złudzeń to nie znaczy nic dobrego dla nas. Uwierz mi też że ma możliwości zablokować NS II gdyby chciał. A to są właśnie fakty mówiące do Ciebie - nie chce.

Ty rysiu, 08.02.2021, 20:05

a co to jest "Tramp"?

Skrzypek na dachu 08.02.2021, 20:01

Falszywy uzurpator Joe zombi Biden to hologram inscenizowany na pretendenta przez globalistow korporacijnych . Nastepny ambasador USA do Polski to bedzie menszczyzner w sukience .

ryszard 08.02.2021, 19:24

"Biden patrzy na pozostałych graczy na arenie politycznej w kontekście wspólnych wartości liberalnych – rządy prawa, demokracja, prawa człowieka czy ekologia. " I to jest dopiero groźne. Po pierwsze liberalizm z założenia opiera się na odejściu od jakichkolwiek wartości, a wartości które zostały wymienione pojmowane są jako odwrotność ich faktycznego sensu. Zdążyliśmy to już zobaczyć w trakcie amerykańskich wyborów i pierwszych dni panowania Bidena. "Rządy praw"a rozpoczęły się zablokowaniem wpisów Trampa w mediach społecznościowych i podpisaniem w pierwszym dniu nowej prezydentury dziesiątek, z nikim nie konsultowanych, rozporządzeń likwidujących wcześniejsze decyzje zabezpieczające amerykańską demokrację. "Prawa człowieka" są przez Bidena sprowadzane do praw LGTB i wolnej aborcji. "Ekologia " jest podporządkowana wielkiemu biznesowi i utożsamiana z dekarbonizacją w pogoni za zyskami z handlu zezwoleniami na emisję CO2. Ponadto, i co najważniejsze, Biden jest w rękach tych którzy mu prezydenturę załatwili.

Kopalinski 08.02.2021, 18:45

Nie Gool a Gol. Nie mówi się schuść tylko ścieńć.

Spierdalaj kurwo białoruska! 08.02.2021, 18:43

Co? Urwało wam się DoRzeczy, wy mendy Pieskowa.

Nie ma o co martwić. 08.02.2021, 18:38

Trump wygrał wybory w 2016 dzięki Demokratom tj. tzw. blue-collar workers. Klasa średnia pracująca. W 2020 ci sami wyborcy ponownie poparli Trumpa, a nie Bidena, którego reklamowano i dalej to robią jako z "klasy robotniczej". Co to oznacza? Biden musi sobie "zaskarbić" wyborców Trumpa jeżeli chce mieć głos jako prezydent. Już w drodze jest $1400 na łebka (nakręcanie deficytu) oraz rozmowy o podatkach dla korporacji. Trump je drastycznie obniżył i jako rezultat nastąpił powolny powrót produkcji do USA tym samym zwiększone zatrudnienie dla blue-collar workers. Jeżeli Biden podniesie te podatki (by zapłacić za rozdawnictwo) proces powrotu się odwróci. Opanowanie pandemii, zwiększenie zatrudnienia ...reszta poczeka. Jeżeli Polska w jakiś sposób pomoże w zwiększeniu zatrudnienia w USA kupując uzbrojenie, technologie ... Nie ma o co martwić.

matis89 08.02.2021, 18:36

Kadencja szatanisty Bidena to czas ujawnienia się Antychrysta na Bliskim Wschodzie który zaprowadzi tam fałszywy pokój za co świat będzie go od razu wielbił. Antychryst będzie przystojny, inteligentny, jest z kręgu filantropów, zna wiele języków. Masońskie globalne massmedia, politycy gwiazdeczki będą go wychwalały jako człowieka wybitnego i wspaniałego. Politycy będą pod jego urokiem w tym nasz lewacki PIS który już teraz dla Antychrysta oficjalnie wspiera jego państwo bezgotówkowe do Znamienia Bestii oraz szatanistyczną cyfryzację.

Gówno wiesz o USA, kurwo białoruska! 08.02.2021, 17:55

Urwało wam się DoRzeczy, wy mendy Pieskowa!

gnojman z po 08.02.2021, 17:55

lewaki tak piszą,sami nie rozumieją co ale grunt to zapełnić szpalty a w Leesweeku poczytajcie sobie jeden bull shit

Joe nie rzadzi 08.02.2021, 17:50

Trzeba sobie zdac sprawe ze Joe nie rzadzi, robia to za niego , mozna to nazwac "doktryna", ktorej sie trzymaja demokraci a doktryna ta bedzie kontynuowana, pod troche zmieniona forma, bardziej dopasowana do rzeczywistych wydarzen i aktualnej wiedzy zainteresowanych, niestety nasi rzadzacy chyba nie wiedza ze pewne zapewnienia czolowych politykow swiata trzeba traktowac jak klamstwa "potrzebne na dana chwile" i nie wierzyc slepo we wszystko co obiecuja.

Anonim 08.02.2021, 17:35

Pewnie pisał przez Tłumacza Gool

I to robią każdemu za $1 08.02.2021, 17:26

https://www.youtube.com/watch?v=eGOOxc_WW9U

O co mu chodzi? 08.02.2021, 17:25

Czy ktoś rozumie co ten cymbał tu napisał?

Tym czasem na granicy Polski z Mongolią 08.02.2021, 17:23

czekają Azjatki na przytulanie: https://www.youtube.com/watch?v=7YNVc-eikeA

piotr 08.02.2021, 17:21

ten strup to dopiero LEWAK MAM NADZIEJE ZE POLSKA SIE NIE UGNIE LGBT TO CHORE BYDLO

Anonim 08.02.2021, 17:20

Z pewnością Prezydent Trump nie zrobił w sprawach Europy Środkowej niczego co nie byłoby korzystne dla Amerykanów. A podporządkowywać interesy ideologii, można tylko wówczas, gdy pokonało się już wszystkich przeciwników. Chociaż po Obidenie, właśnie ze względu na różnicę między realnie działającym, a tym, który się wystawia, zważmy, człowiek o bardzo ograniczonej sprawności i stąd zerowej odpowiedzialności, można się wiele spodziewać.

Ani też z tym z Chin XI, więc co? 08.02.2021, 17:19

"Odkąd doszedł do władzy z Merkel już rozmawiał a z Dudą do dzisiaj nie."

Jinx1 08.02.2021, 17:16

Najlepiej skupmy się na publikowaniu faktów a nie słów i pustych deklaracji. Po czynach ich poznacie.bo sami wiecie , na wnuczka czy na policjanta dzięki słowom można ludzi bardzo wykiwać. Fakty , fakty i jeszcze raz fakty. Dzięki nim szybko będziemy wiedzieli z kim mamy do czynienia. Odkąd Prez. Biden doszedł do władzy budowa Nord Stream II ruszyła. Odkąd doszedł do władzy z Merkel już rozmawiał a z Dudą do dzisiaj nie. Tylko z powodu tych dwóch faktów źle to wygląda.

Polecane

Czytaj dalej