Wiadomości

Wynaturzenie na ławie oskarżonych

Dziś rozpoczyna się proces Josefa Fritzla zwanego "potworem z Amstetten". Oskarżono go o morderstwo, gwałt, kazirodztwo i uwięzienie córki wraz z dziećmi. Proces będzie toczył się przy zamkniętych drzwiach.

1 min czytania
Wynaturzenie na ławie oskarżonych
Wynaturzenie na ławie oskarżonych

Dziś rozpoczyna się proces Josefa Fritzla zwanego "potworem z Amstetten". Oskarżono go o morderstwo, gwałt, kazirodztwo i uwięzienie córki wraz z dziećmi. Proces będzie toczył się przy zamkniętych drzwiach.

 

Sprawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem mediów. Obok sądu, na parkingu, zbudowano ośrodek prasowy dla 150 dziennikarzy, o powierzchni 220 metrów kwadratowych. Serwis prasowy udostępniono w 13 wersjach językowych, również w języku japońskim i chińskim.

Adwokat oskarżonego Rudolf Mayer twierdzi, że Josef Fritzl nie jest potworem a człowiekiem o "podwójnej osobowości". Wydania wyroku oczekuje się już piątek.

73-letni Josef Fritzl współżył seksualnie z córką Elizabeth, miał z nią siedmioro dzieci. Przez 24 lata więził córkę i trójkę dzieci w pozbawionej okien piwnicy, o powierzchni 60 m kwadratowych, pod swoim domem w Amstetten, 130 km na zachód od Wiednia.

Jedno z dzieci Elizabeth zmarło po porodzie. Josef Fritzl spalił wówczas ciało dziecka w kotle centralnego ogrzewania. Pozostała trójka - chłopiec i dwie dziewczynki, mieszkała w domu Josefa Fritzla i jego żony Rosemarie, która nie wiedziała, co dzieje się piętro niżej.

Kiedy sprawa wyszła na jaw w kwietniu ubiegłego roku, Josef Fritzl przyznał się do winy. Gwałcicielowi z Amstetten grozi dożywocie.

 

MaRo/IAR

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej