Wiadomości

Wyrok Trybunału wcale nie taki przełomowy?

Neil Addison, brytyjski specjalista w dziedzinie prawa dyskryminacji uważa, że niedawne orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który orzekł, że zakaz adopcji przez pary, żyjące w “związkach partnerskich”, nie jest dyskryminu jący może mimo wszystko być groźny dla praw religijnych.

1 min czytania
Wyrok Trybunału wcale nie taki przełomowy?
Wyrok Trybunału wcale nie taki przełomowy?

 

Neil Addison, brytyjski specjalista w dziedzinie prawa dyskryminacji uważa, że niedawne orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który orzekł, że zakaz adopcji przez pary, żyjące w “związkach partnerskich”, nie jest dyskryminujący może mimo wszystko być groźny dla praw religijnych. 

/

 

Kilka dni temu sędziowie uznali, że zakaz adopcji przez pary żyjące w związkach partnerskich nie stanowi ich dyskryminacji. Trybunał podkreślił, że o dyskryminacji nie może być mowy, bo zakaz dotyczy zarówno par homo-, jak i heteroseksualnych. ETPC orzekł również, że kwestia legalizacji związków homoseksualnych leży tylko w gestii poszczególnych państw. Jednak wyrok ten, nazwany przełomowym, może wcale nie być tak znakomity dla chrześcijan. ETPC orzekł bowiem, że podczas, gdy „małżeństwo” tej samej płci nie jest „prawem człowieka”, to w tych krajach europejskich, w których jest ono dopuszczalne, wspólnoty, które odmówią gejom lub lesbijkom udzielenia tzw. ślubów kościelnych, winne będą dyskryminacji.

 

 

Neil Addison, brytyjski specjalista w dziedzinie prawa dyskryminacji, który skomentował orzeczenie ETPC stwierdził, że jest ono groźne dla instytucji religijnych. Wyjaśnił, że jeśli np. „homo- małżeństwa” zostaną zalegalizowane w Wielkiej Brytanii i będą korzystać z tych samych przywilejów, co hetero-małżeństwa, wówczas np. duchowny katolicki nie będzie mógł – w świetle prawa - odmówić homoseksualistą udzielenia „ślubu” w kościele.


 

Ł.A/pch24 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej