Wiadomości

Wzywamy do bojkotu stacji Lukoil!

Po wprowadzeniu embarga na polskie jabłka, rosyjscy urzędnicy przymierzają się do wprowadzenia zakazu importu polskich kwiatów. Tym razem powodem formalnym jest rzekoma obecność w polskich kwiatach niebezpiecznych dla rosyjskiej gospodarki pasożytów. – Planujemy w tym tygodniu wysłać do naszych kolegów, w krajach europejskich ostrzeżenie o możliwości wprowadzenia zakazu na wwóz kwiatów do Rosji – cytuje anonimowego urzędnika z Agencji Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego agencja Ria Novosti. Nie trzeba nikogo przekonywać, że urząd ten jest narzędziem polityki zagranicznej Moskwy i tego typu retorsja wobec Polski jest niczym innym jak próbą wywarcia nacisku politycznego na nasz kraj, w myśl zasady “kija i marchewki.” To Kreml i osobiście Władimir Putin jest zawsze ostatnim dysponentem takich sankcji.

2 min czytania
Wzywamy do bojkotu stacji Lukoil!
Wzywamy do bojkotu stacji Lukoil!

Po wprowadzeniu embarga na polskie jabłka, rosyjscy urzędnicy przymierzają się do wprowadzenia zakazu importu polskich kwiatów. Tym razem powodem formalnym jest rzekoma obecność w polskich kwiatach niebezpiecznych dla rosyjskiej gospodarki pasożytów. – Planujemy w tym tygodniu wysłać do naszych kolegów, w krajach europejskich ostrzeżenie o możliwości wprowadzenia zakazu na wwóz kwiatów do Rosji – cytuje anonimowego urzędnika z Agencji Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego  agencja Ria Novosti. Nie trzeba nikogo przekonywać, że urząd ten jest narzędziem polityki zagranicznej Moskwy i  tego typu retorsja wobec Polski jest niczym innym jak próbą wywarcia nacisku politycznego na nasz kraj, w myśl zasady “kija i marchewki.” To Kreml i osobiście Władimir Putin jest zawsze ostatnim dysponentem takich sankcji.

Nie wiem jaka może być w tej sytuacji odpowiedź rządu Ewy Kopacz czyli koalicji PO-PSL – najbardziej uległego wobec Rosji tandemu ostatniej dekady. Rządu, który nie wyegzekwował od Rosji do dziś zwrotu będącego własnością państwa polskiego wraku Tupolewa i czarnych skrzynek. Mamy natomiast przekonanie, że skuteczną odpowiedzią zwykłych Polaków na rosyjski szantaż, powinien być powszechny bojkot konsumencki rosyjskich produktów i firm w Polsce. Tylko argumenty natury ekonomicznej wydają się w takiej sytuacji być najbardziej adekwatną odpowiedzią na decyzję Moskwy. Wet za wet.

Dlatego wzywamy do powszechnego bojkotu stacji paliw Lukoil wszystkich polskich kierowców, będących na wakacjach i podróżujących polskimi drogami. Siła nabywcza twojego portfela wzmocni polskie paliwa i pomoże w walce z propagandową stonką, która rzekomo mieszka teraz w polskich kwiatach.

Redakcja Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej