Wiadomości

Z Bosakiem pójdziemy na PiS, a potem przyjdzie czas na Bosaka

„Polityka jest, ogólnie mówiąc, sztuką wspólnego działania z ludźmi, z którymi na gruncie towarzyskim nie chcielibyśmy przebywać minuty w jednym budynku” – stwierdza na Facebooku publicysta „Krytyki Politycznej” Jakub Majmurek. Konkluzja autora jest taka, że choć sam wolałby Konfederację zdelegalizować, to czasem „wróg wymaga zawarcia przymierza z kanibalami”.

1 min czytania
Screenshot Youtube - Fundacja Dobrego Odbioru via Wikipedia, CC BY 3.0 / Fot. 2 - autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.
Screenshot Youtube - Fundacja Dobrego Odbioru via Wikipedia, CC BY 3.0 / Fot. 2 - autor: Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.

Polityka jest, ogólnie mówiąc, sztuką wspólnego działania z ludźmi, z którymi na gruncie towarzyskim nie chcielibyśmy przebywać minuty w jednym budynku” – stwierdza na Facebooku publicysta „Krytyki Politycznej” Jakub Majmurek. Konkluzja autora jest taka, że choć sam wolałby Konfederację zdelegalizować, to czasem „wróg wymaga zawarcia przymierza z kanibalami”.

W swoim wpisie dodaje, że czasami w polityce konieczne jest sięgnięcie po „element piekielny” i „poruszyć podziemne, złe energie. Jak junkierska elita II Cesarstwa, która wsadza Lenina w zaplombowany pociągi i wysyła do Rosji, by robił tam piekło”.

Stwierdza też, że nie chodzi o zapraszanie ludzi Konfederacji na stanowiska ministrów w kancelarii, ale prowadzenie z nimi politycznej gry. Dodaje, że Trzaskowski ludzi Bosaka próbuje „użyć”. Stwierdza też:

Choć sam byłbym zwolennikiem delegalizacji Konfederacji, to czasem wróg wymaga zawarcia przymierza z kanibalami. Chwilowe poczucie ważności Bosaka jest mniej niebezpieczne, niż druga kadencja Dudy”.

za:Facebook 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej