Wiadomości

Zabijał złe duchy w smartfonie, zginęło 12 osób. Pociągi wpadły na siebie przy pełnej prędkości

Pracownik niemieckich kolei, który na stanowisku dyspozytora ruchu omyłkowo skierował jadące naprzeciw siebie pociągi na ten sam tor, przyznał się do winy. W wyniku katastrofy kolejowej, którą spowodował spędzając czas na grach zamiast na pracy, zginęło 12 osób, a 89 doznało obrażeń.

1 min czytania
źr. youtube.com
źr. youtube.com

Pracownik niemieckich kolei, który na stanowisku dyspozytora ruchu omyłkowo skierował jadące naprzeciw siebie pociągi na ten sam tor, przyznał się do winy. W wyniku katastrofy kolejowej, którą spowodował spędzając czas na grach zamiast na pracy, zginęło 12 osób, a 89 doznało obrażeń.

W czasie rozprawy przed sądem w Traunstein, dyspozytor ruchu przyznał sie do winy i wyraził skruchę. W lutym tego roku w Bawarii, wskurtek nieuwagi dyspozytora doszło do tragicznego w skutkach wypadku kolejowego.  Winnemu grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu. 

''Nie mogę cofnąć czasu, chciałbym jednak powiedzieć, że myślami jestem z państwem''

 –  zwrócił się do rodzin ofiar wypadku.

Zaaferowany grą w likwidację duchów pracownik kolei, oprócz skierowanie pociągów na kurs kolizyjny, wyłączył też urządzenie, które mogło w porę zapobiec katastrofie. Gdy zauważył bląd, próbował wysłać sygnał alarmowy, ale użył niewłaściwego przycisku i wysłany alert nie dotarł do maszynistów dwóch jadących na siebie składów.  

Pociągi wpadły na siebie przy pełnej prędkości.

W trakcie śledztwa ustalono, że dyspozytor w pracy regularnie urozmaicał sobie czas za pomocą gier. Robił to mimo obowiązującego zakazu.

 ,,Grał właściwie podczas każdego dyżuru''

- jak zeznawał w czasie rozprawy policjant, występujący w charakterze świadka.

Analiza zwartości smartfona oskarżonego potwierdziła, że przed katastrofą dyspozytor był zajęty grą „Dungeon Hunter 5”, w której zabija się złe duchy.

LDD/fronda.pl/źr. TVP Info

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej