Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wyraziło zaniepokojenie reakcją dużej części aparatu władzy na publikacje dotyczące afery Amber Gold i wszelkich wątków z nią związanych, szczególnie domniemanych nieprawidłowości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Szczególnie groźne są zachęty premiera do podjęcia prokuratorskiego dochodzenia w sprawie prowokacji dziennikarskiej.

- Za wysoce niepokojące uważamy wytaczanie procesów gazetom piszącym o związkach rodziny premiera z firmą OLT Express, insynuacje polityków związanych z rządzącą formacją wobec mediów, a także publiczne zachęty ze strony premiera wobec prokuratury do działań przeciwko dziennikarzom, bo tak interpretujemy jego piątkową wypowiedź: „Przekroczone zostały granice przyzwoitości, a czy złamane zostało prawo - to ma wyjaśnić śledztwo prokuratorów”. Jest to wypowiedź tym bardziej bulwersująca, że w trakcie tej samej konferencji Donald Tusk napiętnował problem niewłaściwego zachowania sędziego będącego bohaterem dziennikarskiej prowokacji, a więc tym samym przyznał, że dotyczyła ona ważnego interesu publicznego – napisało w specjalnym oświadczeniu Centrum Monitoringu Wolności Prasy.
- Tego rodzaju działania ze strony władzy mogą wywoływać w przyszłości „efekt mrożący”, zniechęcając innych dziennikarzy do pisania o nieprawidłowościach w państwie, a zarazem rodzą realne zagrożenie dla wolności słowa i medialnej kontroli władzy, która jest jednym z fundamentów demokracji – uzupełnili autorzy oświadczenia.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.