Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
MaxFiend
24.01.2021, 18:09
Jeżeli torowisko dla Pendolino to strefa publiczna, to moje gratulacje! :-D
Albert
24.01.2021, 07:45
Nigdy nie widziałaś tramwaju jadącego między domami, szkołami, sklepami itp.?
Albert
24.01.2021, 07:44
" Dlatego w kolizji pojazdu z pieszym w strefie publicznej większa odpowiedzialność jest po stronie kierującego. " - pytam wyraźnie: dlaczego ma to dotyczyć tylko samochodów, a nie także pociągów i tramwajów? Czego nie rozumiesz?
MaxFiend
23.01.2021, 22:34
Jak byłeś w stanie wyciągnąć tak beznadziejnie kretyńskie wnioski z mojej prostej wypowiedzi i jeszcze powoływać się na mój tok rozumowania? :-D :-D :-D
Maria Błaszczyk
23.01.2021, 16:06
Jak to ich nie powinno być? Na pasach? To po co są pasy? Idea ruchu uspokojonego czy woonerfu zresztą oznacza, że właśnie tam powinni być. Zresztą, osobiście jestem zdania, że nawet jak ktoś jest gdzieś, gdzie go nie powinno być, to jeszcze nie powód, żeby go zabijać. I nie. Tory to inna historia. Z wielu powodów. Chociażby dlatego, że nie przebiegają pod domami, szkołami, sklepami i innymi miejscami, gdzie ludzie chodzą.
Albert
23.01.2021, 15:38
Nikt nie zabija ludzi na chodnikach samochodami, giną na jezdni. Czyli tam, gdzie nie powinno ich w ogóle być. Czy za potrącenie ludzi na torach też według ciebie winę ponoszą maszyniści prowadzący pociągi?
obserwator
23.01.2021, 07:17
głupcy wybrani z pośród innych głupców tworzą głupie prawo.
1. głupi kierowcy twierdzą że nadanie pieszym przywileje, ogranicza ich prawa - którego nie znają z resztą. Już zapisane w PoRD i obowiązujące wytyczne, kto stosuje? obowiązek zwolnienia przed przejściem i obowiązek ostrzegania przed niebezpieczeństwem (trąbienie) i niepisane prawo kontaktu wzrokowego z innym uczestnikiem aby była pewność intencji zachowania - idioci zawsze będą jak zombi bez kontaktu z innymi
2. głupi piesi = święte krowy twierdzą że nadane im przywileje im się należą, są to zazwyczaj debile którzy nie znają praw fizyki i uważają że auto zaczyma się na pstryk jak światło zgasić, a cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo. stada świętych krów które już widać na przejściach o ruchu niekierowanym należy dyscyplinować np. przez wysiądnięcie z auta i jebnięcie smartfonem krowy o asfalt, a dla pewności przejechanie lewym kołem przedniej osi (dla głupców, to co pisze to sarkazm)
3. pozwólmy głupcom ginąć, jeśli nie włączą myślenia
4. myślący, musicie myśleć więcej za głupców, jeśli nie chcecie do nich dołączyć
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 17:53
Ulice w mieście zostały zaprojektowane dla transportu. A nie do zabijania ludzi, jak to ma miejsce w Polsce. Owszem, da się po nich jeździć samochodami - ale to jeszcze nie znaczy, że ma nie być żadnych zasad. I że dbanie o ludzi i ich bezpieczeństwo nie jest ważniejsze. O słuszności mojego toku rozumowania świadczy to, że tam, gdzie wprowadzono zasady pierwszeństwa pieszych, ginie po prostu mniej ludzi, a dobrostan ludzi żyjących w miastach jest wyższy, podczas gry rakowacenie zwane eksurbanizacją się zmniejsza. Owszem, popełniano błędy przez całe dekady i budowano sieć drogową w miastach. Dziś już wiemy, że to droga donikąd. Tzn. wiemy to również od kilkudziesięciu lat i dlatego wprowadzamy zakaz rozjeżdżania ludzi samochodami. A także likwidujemy część ulic, zamieniamy je na woonerfy lub obszary z ograniczeniem do 30 km/h. Aha, i nie chodzi o istniejące uliczki osiedlowe, tylko o to, by całe miasta w nie zamienić - tak, by z wyjątkiem kluczowych arterii, człowiek był bezpieczny, jeśli postanowi przez nie przejść. A na rzeczonych arteriach musi być zakaz parkowania i światła dla pieszych albo kładki z windami.
Albert
22.01.2021, 16:32
Twój tok rozumowania byłby słuszny, gdyby nie dwa zasadnicze błędy. Po pierwsze - ulice w mieście zostały zaprojektowane dla pojazdów. Nie dla pieszych. Pieszy jest na nich intruzem. Jakoś samochody nie mogą jeździć legalnie po deptakach dla pieszych. Po drugie, centra mieszkaniowe i wszelkiego rodzaju uliczki dojazdowe są strefą ruchu lub zamieszkania i w odpowiedni sposób oznakowane znakami bodajże D-40 i D-52.
Albert
22.01.2021, 16:29
Idąc twoim tokiem rozumowania, pieszy powinien mieć także bezwzględne pierwszeństwo przed tramwajami i pociągami. Łazi taki po torze dla Pendolino? Cóż, jak mi przykro. Pociąg musi obowiązkowo przed nim się zatrzymać.
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 14:19
Po tym, ze idzie w kierunku pasów. Serio, w takiej Szwecji, Norwegii czy Holandii ludzie jakoś to opanowali. To i Polacy dadzą radę. nie jesteśmy przecież gorsi od cywilizacji śmierci. Możemy jakoś trochę się ograniczyć z zabijaniem niewinnych ludzi.
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 14:14
No to niech auto nie jedzie 50 km/h jak nie widzi, co jest przed nim. Naprawdę, dostosowanie prędkości do warunków to jakiś kosmiczny wymóg? No i nie, przecież wszędzie, gdzie dano pieszym bezwzględne pierwszeństwo, ginie ich mniej. No a przepis dotyczy wyłącznie przejść. Co skądinąd w mieście jest absurdem. Ja rozumiem, że mogą istnieć jakie arterie, gdzie wolno jechać 50 km/h. Ale dla większości miejsc w mieście to jest za dużo. I tam nie ma powodu, by piesi mieli nie przechodzić. Niby jak sobie wyobrażasz to w przypadku osiedlowej ulicy, gdzie parkujesz, gdzie jest miejsce - chcąc dojść od albo do samochodu będziesz leciał kilkaset metrów do większej ulicy, bo tam na skrzyżowaniu są pasy? W ogóle nie podoba mi się pogląd, że człowiek w mieście jest intruzem. To po co komu miasta, żeby sobie autem pojeździć? To bez sensu, autem się lepiej jeździ po autostradzie.
MaxFiend
22.01.2021, 13:46
Nie musi. Naturalnym sposobem poruszania się człowieka jest pieszy chód i do tego powinna być dostosowana infrastruktura, Dlatego w kolizji pojazdu z pieszym w strefie publicznej większa odpowiedzialność jest po stronie kierującego. Tak jest w całym cywilizowanym świecie.
antykomuch
22.01.2021, 13:39
na logikę tego gremium to prawda,
antykretyn
22.01.2021, 13:31
Jak poznać pieszego chcącego wejść na jezdnię? Kierowca chcący skręcić daje sygnał kierunkowskazem, a pieszy czym? Ręką? A jak ma zajęte ręce zakupami?
Debilizm tego rozwiązania przeraża, ale nie dziwota skoro takich mamy (p)osłów w Sejmie.
Albert
22.01.2021, 13:12
Bo za tym musi iść jeszcze edukacja oraz przepisy dla pieszych. Na razie to łażą jak święte krowy w Indiach i zupełnie bezmyślnie. Nosy w smartfonach, wychodzenie zza zaparkowanych aut, łażenie po ciemku itp. Pieszy musi zrozumieć, że auto jadące przepisowe 50 km/h nie zatrzyma się w miejscu, że jest coś takiego, jak czas reakcji i droga hamowania itp. Jeśli pieszym da się bezwzględne pierwszeństwo, to będą wpadać pod koła w większych ilościach, niż do tej pory. Sensowne rozwiązania są dwa - albo zostawić stan obecny, albo zapewnić im pierwszeństwo także przy wchodzeniu na przejście, ale jednocześnie bezwzględnie zakazać przechodzenia przez jezdnię gdziekolwiek poza przejściem. I najlepiej dołożyć do tego zapis, że w przypadku potrącenia pieszego przez samochód w dowolnym miejscu i w dowolnej sytuacji poza przejściem dla pieszych, winę ponosi zawsze pieszy. Inaczej nie ma to żadnego sensu. Pieszy na jezdni jest intruzem, zawsze i wszędzie. Musi o tym pamiętać.
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 12:50
To chodzi o autostrady i drogi ekspresowe. Fronda to pominęła.
dz
22.01.2021, 12:50
jest głupszy: pełowski i wszelkie mutacje socjalistyczne
dz
22.01.2021, 12:45
Jacyś POkomuniści POparańcy dostali się do ministerstwa i wymyślają powody, żeby ludziom uzasadnić nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości i w tym newralgicznym punkcie chyba im się uda. Gońcie tych POpaprańców póki czas.
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 12:33
Eeee... Prawie cała Europa ma takie przepisy. Skutkiem jest to, że prawie cała Europa ma mniej rozjeżdżanych na pasach. Kocham cywilizację życia z jej pogardą dla życia... Do tego - po cholerę jakiś sygnalizator? Jak ktoś jedzie drogą z pierwszeństwem przejazdu, to sygnałem jest fakt, że jedzie, i Ty, jadąc drogą podporządkowaną, go puszczasz. Tak samo jest z pieszymi - po prostu mają pierwszeństwo na pasach. Do tego, mają dodatkową zaletę - są dużo wolniejsi od samochodów, masz więcej czasu, by się zatrzymać i ich puścić.
Maria Błaszczyk
22.01.2021, 12:28
Ale czemu jest to głupie? Wydaje się mądre - co jest dobrego w rozjeżdżaniu pieszych wchodzących na pasy?
hehehe
22.01.2021, 12:00
Jesteś pewien ? Mamy dopiero początek roku :-)))
Albert
22.01.2021, 10:51
"pierwszeństwo pieszych również zamierzających wejść na pasy" - nic głupszego się już nie dało wymyślić.
pp
22.01.2021, 08:38
Jeździłeś kiedyś po mieście wojewódzkim?
pp
22.01.2021, 08:37
W Pcimiu tak jeżdżą. PiSie specjalisty w życiu w dużym mieście nie były. Jak to pan Fogiel ładnie ujął - nie zatrudniają specjalistów bo nie chcieli realizować pomysłów Partii. A potem jest jak jest...
pp
22.01.2021, 08:36
Ważne że są przepisy o pierwszeństwie limuzyn rządowych. (Jak widać po Szydło - sygnalizacja nie jest istotna - można wyprzedzać na skrzyżowaniu i ludzi zabijać).
hehehe
22.01.2021, 08:24
I to podwójny bo piesi pójdą na cmentarze a kierowcy do cel :-)
Po jednych i drugich zostaną majątki do "ogarnięcia".
hehehe
22.01.2021, 08:22
Ten kto wyobraża sobie ruch miejski z odstępami 25 m ma na prawdę baaaardzo duuuuuużą wyobraźnię.
I baaaardzo chorą :-)))
Pytanie tylko, czy Policja będzie karać za przekraczanie tego prawa, z gruntu niemożliwego do dotrzymania.
to już Polin
22.01.2021, 07:27
i żydki znalazły sposób na pozbywanie się gojów
hehehe
22.01.2021, 06:35
A zacznie na chodnikach.
Natalja Siwiec
22.01.2021, 06:32
Będzie dużo wypadków. Teraz jeszcze nasi posłowie powinni uchwalić pierwszeństwo samochodów przed pociągami na przejazdach i będzie komplet.
Michał Jan
22.01.2021, 06:25
W sensie, że peowcy i lewiciarze takie głupoty popierają w podskokach, więc głupotą było im to podstawiać.
Michał Jan
22.01.2021, 06:23
Warto jeszcze uzbroić pieszych w migający sygnalizator "zamiaru wejścia na pasy" albo samochody w wykrywacze owego "zamiaru". Nie ma głupszego - od rządu pisowskiego.
Wiesław Kaloryfer
22.01.2021, 06:06
Te metrówki w odstępach są takie sobie. Kierowca nie ma metra w oczach. Prostsze jest liczenie na czas i tzw. reguła trzech sekund. Ale zawsze coś, bo jazda na zderzak to patologia polskich dróg.
Zasady z przejściami są słuszne, ale tak naprawdę to żadna nowość (poza tym zakazem korzystania z komórek). Tu de facto przeniesiono prawie słowo w słowo zapisy z rozporządzenia o znakach, które obowiązywały już od lat. To, że kierowcy słabo znają sama ustawę prawo o ruchu drogowym, a rozporządzenie do niej to praktycznie wcale to inna bajka. To że dla nich to nowość, nie znaczy jeszcze, że faktycznie nowością jest. Nie jest, tylko kierowcy (a w zasadzie wszyscy uczestnicy ruchu) przepisów nie znają.
xyy
22.01.2021, 05:50
i bardzo dobrze skończy się era cwaniactwa na drogach
hehehe
22.01.2021, 04:45
Jednak debilizm wziął górę i rządzi tym rządem.
Komentarze
36 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Jeżeli torowisko dla Pendolino to strefa publiczna, to moje gratulacje! :-D
Nigdy nie widziałaś tramwaju jadącego między domami, szkołami, sklepami itp.?
" Dlatego w kolizji pojazdu z pieszym w strefie publicznej większa odpowiedzialność jest po stronie kierującego. " - pytam wyraźnie: dlaczego ma to dotyczyć tylko samochodów, a nie także pociągów i tramwajów? Czego nie rozumiesz?
Jak byłeś w stanie wyciągnąć tak beznadziejnie kretyńskie wnioski z mojej prostej wypowiedzi i jeszcze powoływać się na mój tok rozumowania? :-D :-D :-D
Jak to ich nie powinno być? Na pasach? To po co są pasy? Idea ruchu uspokojonego czy woonerfu zresztą oznacza, że właśnie tam powinni być. Zresztą, osobiście jestem zdania, że nawet jak ktoś jest gdzieś, gdzie go nie powinno być, to jeszcze nie powód, żeby go zabijać. I nie. Tory to inna historia. Z wielu powodów. Chociażby dlatego, że nie przebiegają pod domami, szkołami, sklepami i innymi miejscami, gdzie ludzie chodzą.
Nikt nie zabija ludzi na chodnikach samochodami, giną na jezdni. Czyli tam, gdzie nie powinno ich w ogóle być. Czy za potrącenie ludzi na torach też według ciebie winę ponoszą maszyniści prowadzący pociągi?
głupcy wybrani z pośród innych głupców tworzą głupie prawo. 1. głupi kierowcy twierdzą że nadanie pieszym przywileje, ogranicza ich prawa - którego nie znają z resztą. Już zapisane w PoRD i obowiązujące wytyczne, kto stosuje? obowiązek zwolnienia przed przejściem i obowiązek ostrzegania przed niebezpieczeństwem (trąbienie) i niepisane prawo kontaktu wzrokowego z innym uczestnikiem aby była pewność intencji zachowania - idioci zawsze będą jak zombi bez kontaktu z innymi 2. głupi piesi = święte krowy twierdzą że nadane im przywileje im się należą, są to zazwyczaj debile którzy nie znają praw fizyki i uważają że auto zaczyma się na pstryk jak światło zgasić, a cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo. stada świętych krów które już widać na przejściach o ruchu niekierowanym należy dyscyplinować np. przez wysiądnięcie z auta i jebnięcie smartfonem krowy o asfalt, a dla pewności przejechanie lewym kołem przedniej osi (dla głupców, to co pisze to sarkazm) 3. pozwólmy głupcom ginąć, jeśli nie włączą myślenia 4. myślący, musicie myśleć więcej za głupców, jeśli nie chcecie do nich dołączyć
Ulice w mieście zostały zaprojektowane dla transportu. A nie do zabijania ludzi, jak to ma miejsce w Polsce. Owszem, da się po nich jeździć samochodami - ale to jeszcze nie znaczy, że ma nie być żadnych zasad. I że dbanie o ludzi i ich bezpieczeństwo nie jest ważniejsze. O słuszności mojego toku rozumowania świadczy to, że tam, gdzie wprowadzono zasady pierwszeństwa pieszych, ginie po prostu mniej ludzi, a dobrostan ludzi żyjących w miastach jest wyższy, podczas gry rakowacenie zwane eksurbanizacją się zmniejsza. Owszem, popełniano błędy przez całe dekady i budowano sieć drogową w miastach. Dziś już wiemy, że to droga donikąd. Tzn. wiemy to również od kilkudziesięciu lat i dlatego wprowadzamy zakaz rozjeżdżania ludzi samochodami. A także likwidujemy część ulic, zamieniamy je na woonerfy lub obszary z ograniczeniem do 30 km/h. Aha, i nie chodzi o istniejące uliczki osiedlowe, tylko o to, by całe miasta w nie zamienić - tak, by z wyjątkiem kluczowych arterii, człowiek był bezpieczny, jeśli postanowi przez nie przejść. A na rzeczonych arteriach musi być zakaz parkowania i światła dla pieszych albo kładki z windami.
Twój tok rozumowania byłby słuszny, gdyby nie dwa zasadnicze błędy. Po pierwsze - ulice w mieście zostały zaprojektowane dla pojazdów. Nie dla pieszych. Pieszy jest na nich intruzem. Jakoś samochody nie mogą jeździć legalnie po deptakach dla pieszych. Po drugie, centra mieszkaniowe i wszelkiego rodzaju uliczki dojazdowe są strefą ruchu lub zamieszkania i w odpowiedni sposób oznakowane znakami bodajże D-40 i D-52.
Idąc twoim tokiem rozumowania, pieszy powinien mieć także bezwzględne pierwszeństwo przed tramwajami i pociągami. Łazi taki po torze dla Pendolino? Cóż, jak mi przykro. Pociąg musi obowiązkowo przed nim się zatrzymać.
Po tym, ze idzie w kierunku pasów. Serio, w takiej Szwecji, Norwegii czy Holandii ludzie jakoś to opanowali. To i Polacy dadzą radę. nie jesteśmy przecież gorsi od cywilizacji śmierci. Możemy jakoś trochę się ograniczyć z zabijaniem niewinnych ludzi.
No to niech auto nie jedzie 50 km/h jak nie widzi, co jest przed nim. Naprawdę, dostosowanie prędkości do warunków to jakiś kosmiczny wymóg? No i nie, przecież wszędzie, gdzie dano pieszym bezwzględne pierwszeństwo, ginie ich mniej. No a przepis dotyczy wyłącznie przejść. Co skądinąd w mieście jest absurdem. Ja rozumiem, że mogą istnieć jakie arterie, gdzie wolno jechać 50 km/h. Ale dla większości miejsc w mieście to jest za dużo. I tam nie ma powodu, by piesi mieli nie przechodzić. Niby jak sobie wyobrażasz to w przypadku osiedlowej ulicy, gdzie parkujesz, gdzie jest miejsce - chcąc dojść od albo do samochodu będziesz leciał kilkaset metrów do większej ulicy, bo tam na skrzyżowaniu są pasy? W ogóle nie podoba mi się pogląd, że człowiek w mieście jest intruzem. To po co komu miasta, żeby sobie autem pojeździć? To bez sensu, autem się lepiej jeździ po autostradzie.
Nie musi. Naturalnym sposobem poruszania się człowieka jest pieszy chód i do tego powinna być dostosowana infrastruktura, Dlatego w kolizji pojazdu z pieszym w strefie publicznej większa odpowiedzialność jest po stronie kierującego. Tak jest w całym cywilizowanym świecie.
na logikę tego gremium to prawda,
Jak poznać pieszego chcącego wejść na jezdnię? Kierowca chcący skręcić daje sygnał kierunkowskazem, a pieszy czym? Ręką? A jak ma zajęte ręce zakupami? Debilizm tego rozwiązania przeraża, ale nie dziwota skoro takich mamy (p)osłów w Sejmie.
Bo za tym musi iść jeszcze edukacja oraz przepisy dla pieszych. Na razie to łażą jak święte krowy w Indiach i zupełnie bezmyślnie. Nosy w smartfonach, wychodzenie zza zaparkowanych aut, łażenie po ciemku itp. Pieszy musi zrozumieć, że auto jadące przepisowe 50 km/h nie zatrzyma się w miejscu, że jest coś takiego, jak czas reakcji i droga hamowania itp. Jeśli pieszym da się bezwzględne pierwszeństwo, to będą wpadać pod koła w większych ilościach, niż do tej pory. Sensowne rozwiązania są dwa - albo zostawić stan obecny, albo zapewnić im pierwszeństwo także przy wchodzeniu na przejście, ale jednocześnie bezwzględnie zakazać przechodzenia przez jezdnię gdziekolwiek poza przejściem. I najlepiej dołożyć do tego zapis, że w przypadku potrącenia pieszego przez samochód w dowolnym miejscu i w dowolnej sytuacji poza przejściem dla pieszych, winę ponosi zawsze pieszy. Inaczej nie ma to żadnego sensu. Pieszy na jezdni jest intruzem, zawsze i wszędzie. Musi o tym pamiętać.
To chodzi o autostrady i drogi ekspresowe. Fronda to pominęła.
jest głupszy: pełowski i wszelkie mutacje socjalistyczne
Jacyś POkomuniści POparańcy dostali się do ministerstwa i wymyślają powody, żeby ludziom uzasadnić nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości i w tym newralgicznym punkcie chyba im się uda. Gońcie tych POpaprańców póki czas.
Eeee... Prawie cała Europa ma takie przepisy. Skutkiem jest to, że prawie cała Europa ma mniej rozjeżdżanych na pasach. Kocham cywilizację życia z jej pogardą dla życia... Do tego - po cholerę jakiś sygnalizator? Jak ktoś jedzie drogą z pierwszeństwem przejazdu, to sygnałem jest fakt, że jedzie, i Ty, jadąc drogą podporządkowaną, go puszczasz. Tak samo jest z pieszymi - po prostu mają pierwszeństwo na pasach. Do tego, mają dodatkową zaletę - są dużo wolniejsi od samochodów, masz więcej czasu, by się zatrzymać i ich puścić.
Ale czemu jest to głupie? Wydaje się mądre - co jest dobrego w rozjeżdżaniu pieszych wchodzących na pasy?
Jesteś pewien ? Mamy dopiero początek roku :-)))
"pierwszeństwo pieszych również zamierzających wejść na pasy" - nic głupszego się już nie dało wymyślić.
Jeździłeś kiedyś po mieście wojewódzkim?
W Pcimiu tak jeżdżą. PiSie specjalisty w życiu w dużym mieście nie były. Jak to pan Fogiel ładnie ujął - nie zatrudniają specjalistów bo nie chcieli realizować pomysłów Partii. A potem jest jak jest...
Ważne że są przepisy o pierwszeństwie limuzyn rządowych. (Jak widać po Szydło - sygnalizacja nie jest istotna - można wyprzedzać na skrzyżowaniu i ludzi zabijać).
I to podwójny bo piesi pójdą na cmentarze a kierowcy do cel :-) Po jednych i drugich zostaną majątki do "ogarnięcia".
Ten kto wyobraża sobie ruch miejski z odstępami 25 m ma na prawdę baaaardzo duuuuuużą wyobraźnię. I baaaardzo chorą :-))) Pytanie tylko, czy Policja będzie karać za przekraczanie tego prawa, z gruntu niemożliwego do dotrzymania.
i żydki znalazły sposób na pozbywanie się gojów
A zacznie na chodnikach.
Będzie dużo wypadków. Teraz jeszcze nasi posłowie powinni uchwalić pierwszeństwo samochodów przed pociągami na przejazdach i będzie komplet.
W sensie, że peowcy i lewiciarze takie głupoty popierają w podskokach, więc głupotą było im to podstawiać.
Warto jeszcze uzbroić pieszych w migający sygnalizator "zamiaru wejścia na pasy" albo samochody w wykrywacze owego "zamiaru". Nie ma głupszego - od rządu pisowskiego.
Te metrówki w odstępach są takie sobie. Kierowca nie ma metra w oczach. Prostsze jest liczenie na czas i tzw. reguła trzech sekund. Ale zawsze coś, bo jazda na zderzak to patologia polskich dróg. Zasady z przejściami są słuszne, ale tak naprawdę to żadna nowość (poza tym zakazem korzystania z komórek). Tu de facto przeniesiono prawie słowo w słowo zapisy z rozporządzenia o znakach, które obowiązywały już od lat. To, że kierowcy słabo znają sama ustawę prawo o ruchu drogowym, a rozporządzenie do niej to praktycznie wcale to inna bajka. To że dla nich to nowość, nie znaczy jeszcze, że faktycznie nowością jest. Nie jest, tylko kierowcy (a w zasadzie wszyscy uczestnicy ruchu) przepisów nie znają.
i bardzo dobrze skończy się era cwaniactwa na drogach
Jednak debilizm wziął górę i rządzi tym rządem.