Jacek Żakowski w przeciwieństwie do bpa Pieronka uważa, że w kampaniach wyborczych jest coraz mniej duchownych, ale zdarzają się incydenty. Jak np. sprawa Nergala.

Dziennikarz Polityki wyraził także pogląd, że wpływ księży na wybory jest znacznie mniejszy niż w latach 90. Wypowiadając się w Poranku TOK FM stwierdził, że Kościół wraca do swojej tradycyjnej roli, aczkolwiek robi to niechętnie. Uważa on poza tym, że jednym z głównych powodów odchodzenia duchowieństwa od spraw wyborów jest nieskuteczność, którą szczególnie można zauważyć w... małych miejscowościach. Te niewielkie ośrodki miały być kiedyś źródłem antyklerykalizmu ludowego, który brał się z rozbieżności pomiędzy tym co proboszcz mówi, a czym żyje. Żakowski sugeruje także, że liczba osób szukających w Kościele rady jak żyć jest stosunkowo niewielka.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.