Pierwszego lipca 2009 roku w Stanie Kansas w USA weszło w życie prawo, które wprowadza obowiązkowe USG przed każdą aborcją. Zostało odpisane w marcu br. przez ówczesną gubernator tego stanu, zdecydowaną zwolenniczkę aborcji, Kathleen Sebelius.
Kobieta, która zdecydowała się na aborcję będzie musiała co najmniej na pół godziny przed zabiegiem zobaczyć swoje dziecko na ekranie i usłyszeć bicie jego serca. Zaskakujące, że pomysł wprowadzenia takiego obowiązku wyszedł ze strony zdecydowanej zwolenniczki aborcji Kathleen Sebelius, która między 2003 a 2008 rokiem cztery razy zgłaszała swoje veto wobec praw anty-aborcyjnych w Kansas. W administracji prezydenta Baraka Obamy Sebelius jest sekretarzem do spraw zdrowia.
Zaangażowanie gubernator stanu, które w 2004 roku podczas wyborów prezydenckich głosowało w 62 proc. za Georgem W. Bushem, w sprawę obowiązkowego USG przed każdą aborcją było źle postrzegane przez zwolenników „wolnego wyboru”. Natomiast jej znajomość z doktorem Georgem Tillerem, znanym z przeprowadzania późnych aborcji i zabitym w czerwcu br. w jednym z kościołów Kansas, była jej wypominana przez lobby pro-life.
Kathleen Sebelius ustąpiła pod presją amerykańskiej opinii publicznej, która według ostatniego majowego badania jest w ponad połowie przeciwna aborcji, i doprowadziła do wprowadzenia ustawy o obowiązkowym USG. Zresztą dwie trzecie ustawodawców stanowych sprzyja temu prawu i pracuje nad jego wprowadzeniem.
Peter Brownlie, który kieruje serwisem planowania rodziny w Kansas wyjaśniał, że możliwość zobaczenia płodu była wcześniej proponowana, ale niewiele kobiet wyrażało takie pragnienie. Z tego powodu również Stan Karolina Południowa opowiedział się za działaniem „przymusowym”. W tym stanie USG jest również obowiązkowe dla wszystkich kobiet zdecydowanych na poddanie się aborcji.
MaRo/20minutes.fr
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.