Premier Donald Tusk broni swojego rzecznika. Szef rządu uważa, że dowcip Pawła Grasia o katastrofie smoleńskiej był uzasadniony.
Prezes Rady Ministrów przyznał podczas swojej podróży do Indii, że jest zadowolony z pracy ministra Grasia, szczególnie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Właśnie w związku z nią – zdaniem premiera – Graś wykazuje się nadzwyczajną delikatnością.
Tusk skomentował w ten sposób żądanie posłów PiS, by wyciągnął odpowiedzialność za dowcip Pawła Grasia, który powiedział, że 10 kwietnia skrzydło rządowego Tupolewa odpadło po zderzeniu z brzozą, gdyż zostało nadpiłowane.
Zdaniem Tuska reakcja Grasia "była jak najbardziej uzasadniona, bo zalew insynuacji i kłamstw na temat Smoleńska wymaga czasami twardego sprostowania". Zdaniem premiera Graś "zrobił to z wrodzonym talentem i delikatnością".
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.