Wiadomości

„Zarzucanie Gowinowi rasizmu jest wyrazem pewnego intelektualnego otępienia”

Po tym, jak krakowski poseł nazwał Platformę Obywatelską „ostatnią nadzieją białych ludzi” Janusz Palikot i Monika Olejnik nazwali go rasistą. Artur Górski i Marek Magierowski nie widzą w jego wypowiedzi nic zdrożnego.

2 min czytania
„Zarzucanie Gowinowi rasizmu jest wyrazem pewnego intelektualnego otępienia”
„Zarzucanie Gowinowi rasizmu jest wyrazem pewnego intelektualnego otępienia”

Po tym, jak krakowski poseł nazwał Platformę Obywatelską „ostatnią nadzieją białych ludzi” Janusz Palikot i Monika Olejnik nazwali go rasistą. Artur Górski i Marek Magierowski nie widzą w jego wypowiedzi nic zdrożnego.

- Mam świadomość, że spora część wyborców głosuje na nas jako na "ostatnią nadzieję białych ludzi", a raczej białych kołnierzyków. Nasze zaplecze PO, czyli młodzi, dobrze wykształceni, przedsiębiorczy mogą się od nas obrócić jeśli nie przeprowadzimy reformy finansów, reformy służby zdrowia czy reformy emerytalnej – powiedział w wywiadzie dla portalu Onet.pl Jarosław Gowin.

Po tej wypowiedzi posypały się na niego gromy. - Zwariował! - krzyczał, zanosząc się ze śmiechu w programie Moniki Olejnik, Janusz Palikot. - To jest rasistowskie. Zwariował, po prostu kolejny facet. Co zrobić na taką głupotę – dodał polityk znany z wymachiwania przed kamerami sztucznym penisem.

- To jest coś tak durnego, tak głupiego, a Jarosław Gowin coś takiego palnął. To był kiedyś intelektualista. Widać jak kończą intelektualiści czasami - dodał były poseł PO. Jednak nie wszyscy podzielają jego zdanie.

- Pojęcie białego człowieka jest pojęciem znanym i oznacza przedstawiciela cywilizacji europejskiej. Nie ma w tym nic obraźliwego, tak jak nie ma nic zdrożnego w stwierdzeniu, że Azjaci są przedstawicielami rasy żółtej. Tak się potocznie mówi, bo taka jest rzeczywistość i nie ma to kontekstu rasistowskiego - powiedział portalowi Fronda.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości, Artur Górski. Polityk został oskarżony o rasizm, gdy o „cywilizacji białego człowieka” mówił w kontekście wyboru na prezydenta USA Baracka Obamę. - Dziś poprawność polityczna każe zamazywać wszystkie różnice między ludźmi, między narodami i cywilizacjami. Wypowiedź Jarosława Gowina oczywiście nie była rasistowska, choć zgodnie z zasadami poprawności politycznej powinna zostać za taką uznana. Jednak poseł Gowin należy do liberalnej Platformy Obywatelskiej i dlatego "salon" oraz powiązane z nim media zbagatelizowały tę wypowiedź, czego nie zrobiłyby w przypadku podobnej wypowiedzi polityka PiS - dodaje polityk.

Niczego zdrożnego w wypowiedzi Gowina nie widzi także publicysta Marek Magierowski. - Ta wypowiedź nie ma nic wspólnego z rasizmem, tym bardziej, że Jarosław Gowin uzupełnił ją stwierdzeniem, że chodzi mu o „białe kołnierzyki”. To sformułowanie weszło już do języka potocznego i używane jest często w żartobliwym kontekście. Tak mówiono na przykład o Andrzeju Gołocie, gdy walczył kiedyś z czarnoskórymi pięściarzami. Michał Pol, dziennikarz GW, napisał kiedyś o nim: „wielka nadzieja białych w boksie”. „Jagna, czyli ostatnia nadzieja białych” – tak brzmiał tytuł innego tekstu w „Gazecie Wyborczej”, o snowboardzistce Jagnie Marczułajtis, autorstwa Roberta Błońskiego. Znam i Michała, i Roberta, i mogę zapewnić, że nie polują nocą na Murzynów w przebraniu Ku-Klux-Klanu. Mówiąc krótko: zarzucanie Gowinowi rasizmu jest wyrazem pewnego intelektualnego otępienia  – powiedział portalowi Fronda.pl zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”.

sks

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej