Wiadomości

Zbigniew Kuźmiuk: Przypadek Bieńkowskiej - jak główne media w Polsce kłamią...

1. Donald Tusk tuż po uzyskaniu stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej, zmienił decyzję dotyczącą obsady stanowiska komisarza przez nasz kraj.

3 min czytania
Elżbieta Bieńkowska (fot. wikipedia)
Elżbieta Bieńkowska (fot. wikipedia)

1. Donald Tusk tuż po uzyskaniu stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej, zmienił decyzję dotyczącą obsady stanowiska komisarza przez nasz kraj.

Kandydatura ministra Sikorskiego na wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, została wycofana, a rząd zaproponował ministerElżbietę Bieńkowską (zgodnie zresztą z oczekiwaniami przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean Claud Juncker, który chciał mieć w Komisji przynajmniej 50% kobiet).

Juncker zaproponował Bieńkowskiej kompetencje z dwóch obszarów jednolitego rynku, a także przemysłu i przedsiębiorczości i już wtedy w mediach w Polsce pojawiły się zachwyty jak to nasza minister jest dobrze przygotowana do tych nowych zadań.

2. Przesłuchanie kandydatki odbyło się w ostatni czwartek na połączonych komisjach Parlamentu Europejskiego i mimo tego, że ich pracami kierował europoseł Jerzy Buzek (jest przewodniczącym komisji przemysłu), to jak się okazuje nie wypadło dobrze dla polskiej kandydatki.

Kandydatka tylko wstęp i zakończenie swojego wystąpienia zaprezentowała po angielsku, na pytania europosłów odpowiadała po polsku i jak się okazuje nie usatysfakcjonowała przedstawicieli aż 3 frakcji zasiadających w PE: socjalistów, konserwatystów, a także zielonych, choć znała wcześniej dużą część przygotowanych dla niej pytań.       

Socjaliści do tego stopnia są niezadowoleni z odpowiedzi komisarz Bieńkowskiej, że będą domagać się od szefa KE Junckera „wyjęcia” z jej kompetencji wszystkich spraw związanych z przemysłem farmaceutycznym i lekami i przeniesienia ich do kompetencji komisarza ds. zdrowia.

Okazało się także, że opinia komisji prawnej dotycząca komisarz Bieńkowskiej w pierwotnej wersji była negatywna i dopiero interwencja eurodeputowanych z Platformy spowodowała jej „wygładzenie”.

3. Ale o tym wszystkim nie można się było dowiedzieć ani w czwartek ani w piątek z przekazu głównych mediów w Polsce.

Korespondenci tych mediów z Brukseli informowali o świetnym przygotowaniu komisarz Bieńkowskiej i jej wręcz rewelacyjnych odpowiedziach i na tę okoliczność prezentowali komentarz Jerzego Buzka, który z zachwytem mówił o świetnej prezentacji kandydatki z naszego kraju.

W czwartek tylko stała komentatorka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginion, przesłała dla swej stacji bardzo rzetelną relację z tego przesłuchania, informując, że wystąpienie Bieńkowskiej nie zostało dobrze przyjęte i było do niej bardzo dużo zastrzeżeń.

Komentatorka RMF FM poinformowała także, że w rezultacie kompetencje komisarz Bieńkowskiej mogą zostać uszczuplone o wszystkie sprawy związane z farmaceutykami.

4. W piątek w niezależnych mediach pojawiło się sporo komentarzy bazujących na tej korespondencji a także na wypowiedziach polskich europosłów (spoza Platformy i PSL-u), którzy uczestniczyli w tym przesłuchaniu, już wprost informujących, że komisarz Bieńkowska wypadała najgorzej z przesłuchanych do piątku 21 kandydatów na komisarzy (w najbliższym tygodniu będą przesłuchiwani jeszcze tylko kandydaci na wiceprzewodniczących KE, którzy w imieniu Junckera będą nadzorowali pracę poszczególnych komisarzy).

Ale mimo tych informacji główne media ani w piątek ani w kolejne dni już niczego nie prostowały, przekaz o świetnym przygotowaniu i jeszcze lepszej prezentacji komisarz Bieńkowskiej, pozostał.

Oczywiście nie ma zagrożenia dla objęcia przez kandydatkę z Polski teki komisarza ds. rynku i przemysłu, najprawdopodobniej kandydaci ze wszystkich krajów członkowskich zostaną ostatecznie zaakceptowani, a cały skład KE przegłosowany znaczną większością przez Parlament Europejski pod koniec października.

Ale sprawa komisarz Bieńkowskiej jest wręcz gorącym namacalnym dowodem jak główne media w Polsce, mieszają w głowach polskiej opinii publicznej przez 7 lat rządów Platformy i PSL-u i dlatego zdecydowałem się o tym napisać.

Zbigniew Kuźmiuk/Salon24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej