Polityka

Zbigniew S. usłyszał zarzuty. W tle ogromne sumy pieniężne

Zbigniew S. usłyszał dziś w zarzuty wyłudzenia nieruchomości wartych 5,5 mln zł - powiedział portalowi tvp info rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Marcin Saduś. S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień ze względu na zły stan zdrowia. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

2 min czytania
Fot. screenshot YouTube
Fot. screenshot YouTube

Zbigniew S. usłyszał dziś w zarzuty wyłudzenia nieruchomości wartych 5,5 mln zł - powiedział portalowi tvp info rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Marcin Saduś. S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień ze względu na zły stan zdrowia. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

S. został sprowadzony do Polski z Królestwa Niderlandów, gdzie bezskutecznie ubiegał się o azyl polityczny. Wcześniej S. chciał uzyskać azyl w Norwegii.

Wystawiono za nim 7 listów gończych, z czego jeden z nich został wystawiony właśnie przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie.

W środę 9 czerwca S. został przesłuchany w charakterze podejrzanego i usłyszał zarzut dokonania oszustwa co do mienia wielkiej wartości.

S. w latach 2010-2011 miał oszukać małżeństwo P. przy sprzedaży należących do małżeństwa nieruchomości położone w okolicach Ostrołęki i Przasnysza. Małżeństwo chciało sprzedać nieruchomości, aby spłacić długi.

Do małżeństwa zgłosił się notariusz, mówiąc, że zna osobę zainteresowaną nabyciem nieruchomości. Tą osobą miał być Zbigniew S. 7 stycznia 2011 r. w kancelarii notarialnej w Warszawie Zbigniew S. podpisał zobowiązanie do przejęcia długów o łącznej wysokości 3 mln 331 tys. 405 zł i uregulowanie go w zamian za przeniesienie na rzecz należącej i zarządzanej przez niego spółki wspomnianych wcześniej nieruchomości.

Prokuratura twierdzi, że S. miał świadomie wprowadzić małżeństwo w błąd. S. miał bowiem wiedzieć, że podpisane przez niego oświadczenie nie jest skuteczne wobec braku zgody wierzycieli, m.in. banku.

Postępowanie przeciwko S. zostało wznowione w 2019 roku, po tym, jak umorzono je ze względu na brak dowodów.

jkg/tvp info

Komentarze

7 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Jonasz Koran-Mekka 16.06.2021, 08:36

Trzymaj się Misiu, jesteśmy z Tobą!!! Módlmy się, żeby zapanowało prawo i sprawiedliwość, a Pan Stonoga został oczyszczony ze wszystkich pomyj wylewanych na niego.

komandor 10.06.2021, 18:21

Odrażający wulgarny typ.

hahaha 09.06.2021, 17:42

Wiemy, wiemy... Wina Tuska :) - zmień płytę bo to jest już żałosne.

Tomasz 09.06.2021, 16:10

już dawno powinien siedzieć w ZK. Doskonale wykorzystuję słabość Prokuratury, Sądów itd.

Artemida 09.06.2021, 14:52

...tylko, że 70 mln Sasin nie wziął do swojej kieszeni a zostały stracone przez działanie PO-KO w sprawie nie przeprowadzenia wyborów...bo nie mieli w tym czasie dobrego kandydata Idioci z "opozycji" ciągle to Sasinowi zarzucają :(( może ktoś da się nabrać

xDx 09.06.2021, 12:51

W porównaniu do wałka Jacka S. na 70mln. to te pieniądze Stonogi wydają się drobniakami i na nikim nie robią wrażenia.

To wyjątkowo nędzna glizda 09.06.2021, 10:30

Typowy pomiot żydokomuny.

Polecane

Czytaj dalej