To zbiorowa mogiła – tak o miejscu katastrofy smoleńskiej mówi w dzienniku „Fakt” Maksymilian Frąckowiak z Instytutu Prehistorii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza. W smoleńskiej ziemi nadal są fragmenty ciał tych, którzy zginęli w tragicznym locie 10 kwietnia 2010 r. Niektóre z nich zostały wydobyte pół roku po tragedii.

– Można powiedzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że w tej ziemi zalegają jeszcze ludzkie szczątki. Jeśli byśmy chcieli przekopać ziemię i je odnaleźć, mogłoby to potrwać kilka lat – mówi na antenie TVN24 archeolog. – Wiemy, jak to miejsce teraz traktować. To jest miejsce pamięci i zbiorowa mogiła – mówi Frąckowiak.
– Ta ziemia będzie wyrzucać jeszcze długo to, co zabrała – potwierdza profesor Bronisław Młodziejowski, światowej sławy kryminolog, człowiek, który ekshumował zwłoki w Miednoje i badał ciała po katastrofie w Lesie Kabackim.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.