Kościół

Zdobywca Nagrody Grammy przypuścił ostry atak na współczesną muzykę sakralną

Joseph Cullen, dyrektor chóru Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej, stwierdził, że od lat 60. mamy do czynienia z „jaskrawym brakiem zrozumienia” dla „wartościowej muzyki sakralnej”.

2 min czytania
Zdobywca Nagrody Grammy przypuścił ostry atak na współczesną muzykę sakralną
Zdobywca Nagrody Grammy przypuścił ostry atak na współczesną muzykę sakralną

Joseph Cullen, dyrektor chóru Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej, stwierdził, że od lat 60. mamy do czynienia z „jaskrawym brakiem zrozumienia” dla „wartościowej muzyki sakralnej”.

Joseph Cullen

Cullen nazwał także współczesną muzykę sakralną „kościelnym karaoke”.

Pisząc do brytyjskiej edycji tygodnika „The Tablet” dyrektor z Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej pochwalił wprawdzie muzykę, która towarzyszyła ubiegłorocznej wizycie Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii, jednakże dodał: „Smutne, że takie dzieła są rzadkością w naszych kościołach. Mamy do czynienia z jaskrawym brakiem szacunku dla tego dziedzictwa, które powinno być podstawą wartościowej muzyki sakralnej w dzisiejszym Kościele”.

W ostatnich latach Joseph Cullen osiągnął znakomite sukcesy dzięki bliskiej współpracy z takimi światowej sławy dyrygentami jak sir Simon Rattle, Valery Gergiev i sir Colin Davies. Z tym ostatnim zdobył w 2006 r. Nagrodę Grammy za zrealizowanie dzieła Verdiego „Falstaff”.

W swoich analizach Cullen twierdzi, że pęd do tworzenia nowych muzycznych opraw dla mszy posoborowej w latach 60. doprowadził do tego, że w trakcie tego procesu bardzo małą wagę przywiązuje się do aspektu artystycznego. W rezultacie, jak mówi, większość mszy ma obecnie kiepsko skomponowane hymny używane w niewłaściwy sposób jako zaledwie „wypełniacze” liturgii.

Autor pisze tak: „Niskiej jakości materiał zarówno w inspiracji jak i wykonaniu jest powszedni. Hymny są pisane do muzyki popularnej (np. „Bóg mnie kocha” do melodii „Plaisir d’amour”) z lekceważeniem niestosowności oryginalnych i dobrze znanych słów”.

Cullen krytykuje także praktykę samotnego prowadzenia przez kantora śpiewu w trakcie mszy. „Nadużywanie jednego buczącego głosu przy mikrofonie – takie kościelne karaoke – wydaje się niszczyć wspólnotę śpiewających wiernych podczas mszy”.

Bodajże najbardziej zjadliwa krytyka Cullena jest skierowana w kierunku muzyków, którzy promują swoją własną twórczość. „Eklezjalne komitety muzyczne z ramienia biskupów nie powinny mieć interesu w promowaniu swojej własnej muzyki lub też rodzajów muzyki. W innych dziedzinach byłoby to uznawane za korupcję.”

Cullen wzywa obecnie do większego stosowania się do kościelnych dokumentów i przepisów dotyczących muzyki sakralnej oraz intensywniejszych szkoleń dla parafii prowadzonych przez osoby z dużą wiedzą na temat chóralnych tradycji Kościoła.

roja/CatholicNewsAgency

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej