Wiadomości

Zeznania kontrolerów wycofane

Czy w sposobie prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej coś może nas jeszcze zaskoczyć? Wygląda na to, że tak. Rosjanie właśnie przysłali nowe zeznania rosyjskich kontrolerów lotu złożone zaraz po katastrofie.

2 min czytania
Zeznania kontrolerów wycofane
Zeznania kontrolerów wycofane

Czy w sposobie prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej coś może nas jeszcze zaskoczyć? Wygląda na to, że tak. Rosjanie właśnie przysłali nowe zeznania rosyjskich kontrolerów lotu złożone zaraz po katastrofie.

Dotychczasowe zostały wycofane przez rosyjskich śledczych. - Z pisma wynika, że tamte ich zeznania zostały uznane za niedopuszczalne na podstawie artykułu 166 kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej – twierdzą rozmówcy "Rzeczpospolitej".

Rosjanie zakwestionowali dokumenty zgodnie z artykułem 166, który pozwala na taką procedurę, gdy istnieją wątpliwości dotyczące "czasu i miejsca" przesłuchań kontrolerów lub zeznania są ze sobą sprzeczne. Z protokołów wynika natomiast, że kontrolerzy Plusnin i Ryżenko byli w tym samym czasie przesłuchiwani przez tych samych prokuratorów, co jest niemożliwe. W ich zeznaniach są sprzeczności. Kontrolerów ponownie przesłuchano w sierpniu.

– Otrzymaliśmy decyzję rosyjskiej prokuratury odnoszącą się do kwietniowych przesłuchań kontrolerów – potwierdza płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy. – Co dokładnie jest w niej napisane, będziemy wiedzieć, gdy przetłumaczy ją tłumacz przysięgły.

Rosjanie nie wezmą pod uwagę w swoim śledztwie zeznań z kwietnia i chcą, by nasi prokuratorzy też uwzględniali tylko te złożone w sierpniu. – Dla nas ważne są informacje zawarte w protokołach obu przesłuchań – mówi nieoficjalnie jeden z polskich śledczych.

Zdaniem mecenasa Rafała Rogalskiego, pełnomocnika kilku rodzin ofiar katastrofy, unieważnienie poprzednich zeznań kontrolerów, "jest niebywałe i wyjątkowo niepokojące".

Paweł Plusnin i Wiktor Ryżenko to najważniejsi rosyjscy świadkowie. 10 kwietnia naprowadzali oni polskiego tupolewa na lotnisko w Smoleńsku. Z ujawnionych materiałów wynika, że podawali polskim pilotom błędne dane, utrzymując ich jednocześnie w przekonaniu, że "są na ścieżce". Nie zgadzały się również dane dotyczące pułapu samolotu. Podawali także złe dane o pogodzie i widoczności.

W związku z przebiegiem śledztwa Jarosław Kaczyński chce zwrócić się do Kongresu USA, by Amerykanie pomogli w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Prezes PiS chce wystosować w tej sprawie list do polityków z USA. W połowie listopada do Stanów ma pojechać zajmująca się w PiS sprawami zagranicznymi Anna Fotyga w towarzystwie Antoniego Macierewicza.

żar/Rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej