Wiadomości

Ziemkiewicz dla Fronda.pl: Gdyby z referendum nie zrobiono kolejnego pola konfrontacji Tuska z Kaczyńskim, wynik byłby lepszy

Ja nie wiem, jaki był wynik referendum. Tak naprawdę, to jeszcze nic nie wiemy. To jest niewiarygodne, że po tylu godzinach my wciąż nie znamy oficjalnych wyników głosowania, a wyniki cząstkowe zostały utajnione. Standardem europejskim jest podawanie wyników z obwodów od razu. Później podaje się wyniki z tych komisji wyborczych, gdzie głosy są już policzone. To, co się dzieje teraz, rodzi podejrzenia, że w Państwowej Komisji Wyborczej odprawiają się jakieś cuda nad urną. Naprawdę, w niektórych krajach afrykańskich głosy są liczone szybciej i w sposób, który nie budzi wątpliwości.

2 min czytania
Rafał Ziemkiewicz (fot. Anna Stańczak/archiwum fronda.pl)
Rafał Ziemkiewicz (fot. Anna Stańczak/archiwum fronda.pl)

Ja nie wiem, jaki był wynik referendum. Tak naprawdę, to jeszcze nic nie wiemy. To jest niewiarygodne, że po tylu godzinach my wciąż nie znamy oficjalnych wyników głosowania, a wyniki cząstkowe zostały utajnione. Standardem europejskim jest podawanie wyników z obwodów od razu. Później podaje się wyniki z tych komisji wyborczych, gdzie głosy są już policzone. To, co się dzieje teraz, rodzi podejrzenia, że w Państwowej Komisji Wyborczej odprawiają się jakieś cuda nad urną. Naprawdę, w niektórych krajach afrykańskich głosy są liczone szybciej i w sposób, który nie budzi wątpliwości.

Jeśli jednak założymy, że rzeczywiście tych 20 tys. głosów zabrakło do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz to będzie to znaczyło, że odwołanie było w zasięgu ręki. Myślę, że niestety tutaj faktycznie zadziało partyjniactwo Prawa i Sprawiedliwości. Nie odkryję żadnej tajemnicy kiedy powiem, że jedną z podstawowych, jeżeli nie podstawową zasadą linii partyjnej PiS jest to, żeby nie dopuścić do powstania jakiejkolwiek konkurencji na prawicy czy w ogóle w opozycji. Stąd taki styl kampanii i wejście w referendum, które miało przede wszystkim spowodować, że Hanna Gronkiewicz-Waltz przegra z PiS, że Platforma Obywatelska przegra z Prawem i Sprawiedliwością.

Nawet jeżeli miałaby NIE przegrać, to moim zdaniem, z góry założono, że to jest mniejsze zło, niż gdyby ta wygrana miała wzmocnić na przykład Guziała czy kogokolwiek innego. Tutaj zaistniał taki niepisany sojusz pomiędzy Platformą a PiS, ponieważ obie strony były zainteresowane tym, aby maksymalnie sprawę warszawskiego referendum odlokalnić i zrobić z niej kolejne pole konfrontacji pomiędzy Kaczyńskim a Tuskiem. Stąd wypowiedzi osób ze świecznika, że głosując przeciwko Hannie Gronkiewicz-Waltz, oddajesz głos na Kaczyńskiego. Ale też stąd właśnie takie poprowadzenie kampanii – eksponowanie zaangażowania PiS, ucieczka od tematów lokalnych, niepokazywanie lokalnych kandydatów...

Jestem przekonany, że gdyby referendum nie było postrzegane jako kolejny plebiscyt, w którym sympatycy PiS idą głosować, a ci za PO dołączają do większości społeczeństwa, której wszystko „wisi”, to wynik referendum byłby lepszy.

Not. MBW

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej