Wiadomości

Ziobro z "jedynki", Dorn z "dwójki"?

Jak podaje TVP Info, Jarosław Kaczyński chce, aby Zbigniew Ziobro wystartował z pierwszego miejsca na krakowskiej liście PiS w wyborach parlamentarnych. Start Ziobry oznaczałby zrzeczenie się przez niego mandatu europosła. Polityk woli jednak zostać w europarlamencie.

1 min czytania
Ziobro z "jedynki", Dorn z "dwójki"?
Ziobro z "jedynki", Dorn z "dwójki"?

Jak podaje TVP Info, Jarosław Kaczyński chce, aby Zbigniew Ziobro wystartował z pierwszego miejsca na krakowskiej liście PiS w wyborach parlamentarnych. Start Ziobry oznaczałby zrzeczenie się przez niego mandatu europosła. Polityk woli jednak zostać w europarlamencie.

Według informacji stacji telewizyjnej, na listach Prawa i Sprawiedliwości może znaleźć się również Ludwik Dorn. Były marszałek sejmu miałby wystartować z drugiego miejsca w okręgu podwarszawskim, tuż za Mariuszem Błaszczakiem.

- Ludwik Dorn to naturalny kandydat do sejmu. Świetny orator, człowiek, który przez wiele lat współtworzył PiS. Dobrze, że wraca w naszą orbitę. Jest dość naturalnym kandydatem tam, gdzie zawsze startował, czyli w okręgu podwarszawskim - powiedział TVP Info europoseł Ryszard Czarnecki.

W Prawie i Sprawiedliwości trwa dyskusja o starcie niektórych eurodeputowanych. Politycy nieoficjalnie przyznają, że główny spór toczy się o Zbigniewa Ziobro. Lider PiS chce, aby były minister sprawiedliwości wrócił z Brukseli i stanął na czele krakowskiej listy. W wyborach do europarlamentu Ziobro zdobył drugi, po Jerzym Buzku, wynik w kraju z wszystkich kandydatów. Jarosław Kaczyński liczy na równie dobry wynik Ziobry w tegorocznych wyborach.

AM/Wp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej