8 stycznia 2021 r. zmarł niespodziewanie Główny Inspektor Pracy Andrzej Kwaliński.
Z Państwową Inspekcją Pracy związany był zawodowo przez 36 lat. Przeszedł w urzędzie przez wszystkie szczeble kariery zawodowej, zdobywając kolejne inspektorskie doświadczenia w okręgowych inspektoratach pracy w Kielcach i Warszawie oraz w Głównym Inspektoracie Pracy. Stale doskonalił warsztat inspektora pracy, awansując przy tym na coraz wyższe stanowiska. 23 listopada 2017 r. objął funkcję zastępcy Głównego Inspektora Pracy, a 24 września 2020 r. został powołany na stanowisko Głównego Inspektora Pracy.
mp/pip.gov.pl
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
A ktoś wie po co jest Państwowa Inspekcja Pracy oprócz dawania zatrudnienia znajomym i "doskonalenia zawodowego pracowników" celem awansowania w niej na coraz wyższe szczeble. Pytam serio, bo byłam tam kiedyś z problemem i okazało się, że tam nikt, nic nie może jak pracodawca jest nieuczciwy wobec pracownika. Nawet poradzić nic nie mogą a jak radzą to z ludzkiego współczucia cichaczem, nielegalnie, żeby nikt się nie dowiedział, bo im nie wolno, bo pracownik sam sobie ma walczyć o swoje prawa, wkraczając na drogę sądową przy zerowych możliwościach prawnych i finansowych by z jakimś molochem zwyciężyć. Rozwiązać to tałatajstwo to by chociaż trochę oszczędności było.
umarł z przepracowania
Ty uważaj, żeby ciebie ktoś nie zabił....
RUSEK nie jest w stanie dokonać odmiany przez osoby w Polskim języku. To jest poza możliwościami RUSKA.
wygląda ,że to twoja głupota latająca jak gołębica
"zabiło" - to jest forma bezosobowa, PIS to jest rodz. męski, więc powinno byc "zabił".
Zmarł, czy zabiło go PiS?