„Wprost” donosi dziś, że Jarosław Kaczyński i Paweł Kukiz osiągnęli porozumienia ws. zmian w ordynacji wyborczej. Informacje dziennikarzy zdziwiły jednak samego zainteresowanego. W rozmowie z portalem wPolityce.pl Paweł Kukiz przekonuje, że żadnego konkretnego projektu jeszcze nie ma.
Powołując się na anonimowego informatora „Wprost” donosi, że już od najbliższych wyborów w Polsce może obowiązywać mieszany system proporcjonalny. W ten sposób połowa okręgów wyborczych będzie jednomandatowa. Prezes PiS Jarosław Kaczyński i lider Kukiz’15 Paweł Kukiz mieli osiągnąć porozumienie w tej sprawie i zdecydować się na rozwiązania przyjęte w 2014 roku na Węgrzech.
Informacjom dziennikarzy zaprzecza jednak sam Paweł Kukiz. W rozmowie z wPolityce.pl polityk przypomniał, że w wyniku porozumienia z Jarosławem Kaczyńskim powstał jedynie Zespół ds. zmian ordynacji wyborczej. Do zespołu dołączyli przedstawiciele różnych środowisk politycznych. Uczestniczyć w projekcie nie chce jedynie Koalicja Obywatelska i SLD.
- „Celem zespołu jest doprowadzenie do tego, żeby każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej otrzymał indywidualne, bierne prawo wyborcze do Sejmu”
- powiedział Paweł Kukiz.
Zaznaczył jednak, że dopiero ten zespół wypracuje konkretne rozwiązania. Do tej pory natomiast nie ma żadnych propozycji.
- „Nie wiem skąd są takie informacje i nie mają zupełnie nic wspólnego z rzeczywistością”
- mówi o doniesieniach „Wprost” Paweł Kukiz.
kak/wPolityce.pl
Komentarze
16 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Z jego przenikliwością to dopiero, jak już się zużyje i wyląduje w koszu.
Niczego nie złamał. On postępował zgodnie z Konstytucją. Niestety ta Konstytucja nadaje się do kosza. To nie jest Konstytucja Narodu tylko polityków.
Kukiz -rodzina słowem silna -to słowa twojej piosenki.........
Wydyma go jak pożytecznego idiotę .
Nie PiS nie ma gdzieś Konstytucji. Oni trzymają się jej litery tak jak po części poprzednicy. Problemem tu nie jest to, że ktoś czegoś nie przestrzega. Ta Konstytucja po prostu taka jest, że oddaje pełnię władzy w ręce tego kto aktualnie zdobędzie kontrolę nad Instytucjami Państwa a rozbieżność interpretacji jest tu olbrzymia tak , że można się tutaj niezle okładać nawet samą Konstytucją jak ktoś chce (wojenki partyjne). Ona nie daje właściwych mechanizmów kontroli obywatelskiej. Partie kontrolują się same tak jak i sędziowie w Wymiarze Sprawiedliwości wszystko odbywa się w układzie zamkniętym. Raz więcej kontroli mają jedni a innym razem drudzy. Społeczeństwo ma tylko wybór , których woli i oczywiście wybiera tych co częściej są w stanie zadowolić pewne oczekiwania. Oczywiście to rozsądnie, że tak wybiera ale to nie jest to co mogło by być gdyby Społeczeństwo miało należny wpływ na wszystkie Organy Przedstawicielskie a nie tylko na niektóre (bez sądów) raz na 4 lata jak są wybory. Oczywiście wszystkie partie wolą unikać tego tematu.
Może i reforma konstytucji by się przydała ale kto ma ją zrobić PiS, który generalnie ma gdzieś konstytucje?
W Konstytucji RP brakuje wpisania instytucji impeachment-u dla Prezydenta RP łamiącego ustawę zasadniczą. Andrzej Duda dokonał wielokrotnych deliktów konstytucyjnych, złamał art. 7, 10, 32, 42, 126, 144, 173, 178, 179, 180, 183, 187, 190, 193, co wypomniał mu nawet jego były promotor prof. Jan Zimmermann z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jeśli PiS straci władzę, to Andrzej Duda powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Pragnę poprawić pomyłkę zamiast zwiększyć próg wyborczy, miało być zmniejszyć próg wyborczy.
W 2015 roku PO i PSL mogli zmienić system liczenia głosów z d'hondta na inny, zwiększyć próg wyborczy z 5% do 4% i w ten sposób wygraliby następne wybory. Politycy z PiS-u na ich miejscu by tak zrobili.
Obecna Konstytucja sprowadza rolę obywateli tylko do oddania głosu w wyborach parlamentarnych i prezydenckich i na tym wpływ obywateli na to co się w Państwie dzieje się w zasadzie kończy. Nie wspominając już o władzy sądowniczej gdzie obywatele nie mają już absolutnie żadnego wpływu.
Niech od razu ustalą, że te gminy, gdzie pis nie wygrywa, nie mają prawa głosu. Bo do tego te ich kombinacje zmierzają.
Ciekawe, kiedy szmata zorientuje się, że go dymają?
Konstytucja nie jest po to żeby politykom żyło się wygodnie tylko żeby Naród odzyskał wpływ na władzę. Dlatego musi ona uzyskać szeroką aprobatę Narodu. Ta obecna absolutnie nie spełnia podstawowych kryteriów zarówno co do sposobu jej uchwalenia jak i zawartości.
zaspiewaj kukiz swoja piosenke /jak ja was k..........wy nienawidze jak ja k...........wy wami gardze/to moje o tobie zdanie
Bez zmiany Konstytucji(szerokiej akceptacji społecznej dla nowego projektu) i rzeczywistego upodmiotowienia obywateli podział na my i oni znany od czasów PRL nigdy nie zniknie niech politycy różnych opcji nawet o tym nie marzą,
W Polsce żeby Naród został upodmiotowiony nie wystarczy zmiana samej ordynacji wyborczej. Tu potrzebna jest zmiana całej Konstytucji ponieważ obecna to jest Konstytucja partyjna a nie Konstytucja Narodowa. Przypominam ta obecna nigdy nie została zatwierdzona przez Naród ponieważ referendum nie było wiążące nie było nawet 50% uprawnionych do głosowania. Tamta Konstytucja na wiele lat zagwarantowała nam ustrój partiokratyczny a nie obywatelski no i oczywiście wojenki na górze brak klarownego podziału między władzą wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą. Ona nie gwarantuje wpływu obywateli na wybór władzy sądowniczej co w Państwie naprawdę demokratycznym opartym na zasadach Konstytucji jest kluczowe i instytucji referendum obywatelskiego. Zmiana ordynacjI wyborczej czy jakieś JOWy to tylko jakieś takie zabiegi kosmetyczne nic nie zmienią bez zmiany całej Konstytucji.