Zagrożenia

Zmiażdż demona obżarstwa! Inne grzechy Cię nie dopadną!

Jak powiada Ewagriusz z Pontu, za demonem obżarstwa kroczy przecież demon nieczystości.Ewagriusz powiada, że uwikłanie w namiętności rozpoczyna się od myśli obżarstwa.

3 min czytania
Fot. Sailko via Wikipedia, CC BY-SA 3.0
Fot. Sailko via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Jak powiada Ewagriusz z Pontu, za demonem obżarstwa kroczy przecież demon nieczystości.

Ewagriusz powiada, że uwikłanie w namiętności rozpoczyna się od myśli obżarstwa.

Gdybyśmy mieli wyjaśnić komuś, na czym grzech obżarstwa polega, z pewnością kreślilibyśmy obraz człowieka, który się objada, spożywa bardzo wyszukane potrawy lub po prostu pochłania żywność bez umiaru. Nie o coś takiego Ewagriuszowi chodzi.

Spróbujemy wpierw poszukać synonimu do słowa „obżarstwo”, który, być może, pełniej odda intencję naszego autora. Sądzę, że można oddać je słowem „nienasycenie”. Ksiądz Leszek Misiarczyk uważa, że różne odmiany myśli obżarstwa można sklasyfikować w następujący sposób: ze względu na lęk przed głodem i utratą zdrowia, jako pokusę fałszywej ascezy i lekceważenia braci, pokusę łatwej drogi w ascezie i wreszcie jako przeszkodę w modlitwie i przyczynę złych snów. Już sama ta klasyfikacja pokazuje, z jak skomplikowaną rzeczywistością mamy tutaj do czynienia. Ewagriusz nazywa obżarstwo „nieokiełznanym szaleństwem” i „nieszczelnym murem warownym”, które „nierozerwalnie związane z nieczystością czyni umysł nieczystym, wywołuje niemoc ciała, sprowadza ociężały sen, przynosi smutną śmierć”.

Ewagriusz pokazuje człowieka zdominowanego przez myśl obżarstwa jako kogoś otępiałego, kto nie potrafi dostrzec konsekwencji swoich decyzji: obżarstwo przynosi senność i szaleństwo — konsekwentne dążenie do zguby. Dla lepszego zrozumienia czym obżarstwo ze swej natury jest, warto przypomnieć, że nasz autor przeciwstawia mu umiarkowanie, które nazywa „naśladowaniem zmartwychwstania” i „czuwaniem oczu nie znających snu”. Pisząc o pożądaniu potraw i przypraw Ewagriusz zdaje się jednocześnie wskazywać, że zło polega w dużej mierze na zachwianiu równowagi i życiu wspomnieniami dawnych, dobrych czasów, kiedy różnych rzeczy miało się pod dostatkiem. Konsekwencją obżarstwa jest ów „nieszczelny mur”, przez który pragnienia mnicha wymykają się w poszukiwaniu śladów dawnych uciech.

Ci, którzy ulegają myśli obżarstwa, postrzegają świat, w którym żyją jako wielką potrawę do spożycia. Świat nie jest dla nich pomocą w drodze do zbawienia, znakiem istnienia Pana Boga, ale raczej rzeczą, którą muszą skonsumować, czymś, co im się należy i może być przez nich słusznie „zjedzone”; słowem, to ludzie zawsze nienasyceni, niemający nigdy dość.

Sądzę, że można mówić zarówno o obżarstwie w sensie dosłownym, tak jak rozumiemy je intuicyjnie, jak również o obżarstwie duchowym, opisanym przez św. Jana od Krzyża, gdy człowiek zainteresowany jest jedynie doznaniami duchowymi, nie zaś samym Bogiem; pragnie wizji, uczucia słodyczy płynącej z modlitwy... Istnieje również obżarstwo emocjonalne, gdy od innych ludzi oczekujemy jedynie uznania, poklasku, nigdy nie jest nam dosyć pochwał, jacy to jesteśmy znakomici, szczególni. To rabunkowe podejście do rzeczywistości; to nastawienie, które każe nam szukać jedynie sposobów na zaspokojenie chorych pragnień zrodzonych z naszych kompleksów i naszych zranień. Zawiera się w tym wielkie niebezpieczeństwo — takie obżarstwo prowadzi do zupełnej dewastacji życia na wszystkich jego poziomach. Osoba ulegająca złej myśli obżarstwa to ktoś niezdolny do rezygnacji z czegokolwiek, człowiek pozbawiony umiejętności wyrzeczenia.

Nie zapominajmy jednak o czym innym: jak powiada Ewagriusz, za demonem obżarstwa kroczy przecież demon nieczystości.

o. Szymon Hiżycki OSB

za:opoka.org.pl, Fronda.pl

Komentarze

18 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Dell 12.04.2021, 15:09

Dziękuję, że o niego pytasz. Nie wiem jak z jego zdrowiem, ale wiem, że stroni od podłości. Czego i Tobie życzę.

Dell 12.04.2021, 15:04

Nie bluźnij!

Dell 12.04.2021, 15:03

Widzę dwie "zielone łapki" przy Twoim 'komentarzu'. :) Jeśli sam ich nie kliknąłeś, to znaczy, że jest Was tu minium trzech "oświeconych" niedoinformowanych... Brawo!

Dell 12.04.2021, 14:57

Tourette nie Turet. Nazwiska piszemy, po polsku, dużą literą więc: Obajtek nie obajtek. W krótkim tekście trzy dowody (doliczam, jako jeden ten dotyczący rachunku sumienia) na, powiedzmy, naukowe niedoinformowanie...

Dell 12.04.2021, 14:51

To co wymieniasz: "zawiść, kłamstwo, hipokryzje, brak szacunku do bliżniego, kradzież" w rachunku sumienia jest od zawsze. Odczuwasz przymus wypowiadania się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia? Z takim przymusem dobrze jest walczyć. W przeciwnym razie człowiek wychodzi na nieuka.

c.d. 12.04.2021, 14:09

Ci, którzy ulegają myśli obżarstwa, postrzegają świat, w którym żyją jako wielką potrawę do spożycia. Świat nie jest dla nich pomocą w drodze do zbawienia, znakiem istnienia Pana Boga, ale raczej rzeczą, którą muszą skonsumować, czymś, co im się należy i może być przez nich słusznie „zjedzone”; słowem, to ludzie zawsze nienasyceni, niemający nigdy dość. Sądzę, że można mówić zarówno o obżarstwie w sensie dosłownym, tak jak rozumiemy je intuicyjnie, jak również o obżarstwie duchowym, opisanym przez św. Jana od Krzyża, gdy człowiek zainteresowany jest jedynie doznaniami duchowymi, nie zaś samym Bogiem; pragnie wizji, uczucia słodyczy płynącej z modlitwy... Istnieje również obżarstwo emocjonalne, gdy od innych ludzi oczekujemy jedynie uznania, poklasku, nigdy nie jest nam dosyć pochwał, jacy to jesteśmy znakomici, szczególni. To rabunkowe podejście do rzeczywistości; to nastawienie, które każe nam szukać jedynie sposobów na zaspokojenie chorych pragnień zrodzonych z naszych kompleksów i naszych zranień. Zawiera się w tym wielkie niebezpieczeństwo — takie obżarstwo prowadzi do zupełnej dewastacji życia na wszystkich jego poziomach. Osoba ulegająca złej myśli obżarstwa to ktoś niezdolny do rezygnacji z czegokolwiek, człowiek pozbawiony umiejętności wyrzeczenia. Nie zapominajmy jednak o czym innym: jak powiada Ewagriusz, za demonem obżarstwa kroczy przecież demon nieczystości. o. Szymon Hiżycki OSB

Zmiażdż demona obżarstwa! 12.04.2021, 14:08

Inne grzechy Cię nie dopadną!//// Jak powiada Ewagriusz z Pontu, za demonem obżarstwa kroczy przecież demon nieczystości. Ewagriusz powiada, że uwikłanie w namiętności rozpoczyna się od myśli obżarstwa. Gdybyśmy mieli wyjaśnić komuś, na czym grzech obżarstwa polega, z pewnością kreślilibyśmy obraz człowieka, który się objada, spożywa bardzo wyszukane potrawy lub po prostu pochłania żywność bez umiaru. Nie o coś takiego Ewagriuszowi chodzi. Spróbujemy wpierw poszukać synonimu do słowa „obżarstwo”, który, być może, pełniej odda intencję naszego autora. Sądzę, że można oddać je słowem „nienasycenie”. Ksiądz Leszek Misiarczyk uważa, że różne odmiany myśli obżarstwa można sklasyfikować w następujący sposób: ze względu na lęk przed głodem i utratą zdrowia, jako pokusę fałszywej ascezy i lekceważenia braci, pokusę łatwej drogi w ascezie i wreszcie jako przeszkodę w modlitwie i przyczynę złych snów. Już sama ta klasyfikacja pokazuje, z jak skomplikowaną rzeczywistością mamy tutaj do czynienia. Ewagriusz nazywa obżarstwo „nieokiełznanym szaleństwem” i „nieszczelnym murem warownym”, które „nierozerwalnie związane z nieczystością czyni umysł nieczystym, wywołuje niemoc ciała, sprowadza ociężały sen, przynosi smutną śmierć”. Ewagriusz pokazuje człowieka zdominowanego przez myśl obżarstwa jako kogoś otępiałego, kto nie potrafi dostrzec konsekwencji swoich decyzji: obżarstwo przynosi senność i szaleństwo — konsekwentne dążenie do zguby. Dla lepszego zrozumienia czym obżarstwo ze swej natury jest, warto przypomnieć, że nasz autor przeciwstawia mu umiarkowanie, które nazywa „naśladowaniem zmartwychwstania” i „czuwaniem oczu nie znających snu”. Pisząc o pożądaniu potraw i przypraw Ewagriusz zdaje się jednocześnie wskazywać, że zło polega w dużej mierze na zachwianiu równowagi i życiu wspomnieniami dawnych, dobrych czasów, kiedy różnych rzeczy miało się pod dostatkiem. Konsekwencją obżarstwa jest ów „nieszczelny mur”, przez który pragnienia mnicha wymykają się w poszukiwaniu śladów dawnych uciech.

rebeliant 12.04.2021, 13:02

Diabły mnożą się na potęgę: "Bardziej w lewo!!! Bardziej w prawo !!! w lewoo!!! i w drzewo - diabły się wysypały". Skoro Ojczowie khościoła jahwego (a kto silniejszemu zabroni) nałykali się tych diabłów na pustkowiach, to znowu wychodzi jak na dłoni - Do robot dziwolągi, a diabły nie będą się mnożyć. Acha... obżarstwo bierze się jeszcze z tego, że ktoś tyra tyra, a na koniec ten ktoś jest okradany (w ten czy inny sposób) i musi się nachapać zanim go okradną.

A co tam u Semki? 12.04.2021, 12:40

j.w.

estem robaczek żydłaczek 12.04.2021, 12:38

MAM W MOJEJ SRAKA i MOJEJ KAKA CZYJEGOŚ PTAKA ............. JESTEM UCZONY w Kembrydż .............. i umie grać w BRYDŻ.

robaczek 12.04.2021, 11:48

ON WPIERDZIELAL ZEBY OWIECZKOM NIE ZASZKODZILO!!!!! poswiecał sie jak Jezus!!!!

robaczek 12.04.2021, 11:47

fajni ci CHRZESCIJANIE ...............;]

MVD 12.04.2021, 11:26

To coś jak Antoni i zamach -

jestem robaczek Piotruś, kurwa Nowaczek 12.04.2021, 10:46

Mam w mojej sraka i w mojej kaka czyjegoś ptaka.

jle_ffm 12.04.2021, 10:36

Hehe, faktycznie tak było :)

robaczek 12.04.2021, 10:04

DODAJCIE SOBIE DO RACHUNKU SUMIENIA: zawiść, kłamstwo, hipokryzje, brak szacunku do bliżniego, kradzież, ....................................... i TURETA obajtka ;]

Grizzly 12.04.2021, 09:47

I przemieszcza się karetą-dynią z bajkio Kopciuszku.

Anonim 12.04.2021, 09:37

Patronem walki z obżarstwem powinien być biskup Dydycz, on obżarstwie wie wszystko.

Polecane

Czytaj dalej