Wiadomości

Znaleziono czarne skrzynki samolotu rosyjskiego resortu obrony. Pilot próbował posadzić maszynę na wodzie?

Rosyjskim służbom poszukiwawczym udało się odnaleźć czarną skrzynkę samolotu, który w niedzielę rozbił się nad Morzem Czarnym. Obecnie trwają prace nad wydobyciem rejestratora z morza.

2 min czytania
Znaleziono czarne skrzynki samolotu rosyjskiego resortu obrony. Pilot próbował posadzić maszynę na wodzie?
Znaleziono czarne skrzynki samolotu rosyjskiego resortu obrony. Pilot próbował posadzić maszynę na wodzie?

Rosyjskim służbom poszukiwawczym udało się odnaleźć czarną skrzynkę samolotu, który w niedzielę rozbił się nad Morzem Czarnym. Obecnie trwają prace nad wydobyciem rejestratora z morza.

Analiza zawartych na czarnych skrzynkach informacji może pomóc w ustaleniu przyczyn katastrofy.

Płetwonurkowie odnaleźli również na miejscu katastrofy kolejne ciała ofiar, jak również dużo części rozbitego Tu-154.

 Gazeta "Kommmiersant" informuje, powołując się na własne źródła, że jest już główna wersja w sprawie katastrofy samolotu z Chórem Aleksandrowa. Mówi się o błędzie pilota.  Załoga miała w trakcie startu próbować zbyt szybko wznieść samolot w powietrze. Maszyna straciła prędkość i zaczęła spadać do morza.

Ta wersja katastrofy jest oparta na zeznaniach jedynego świadka tragedii, pracownika straży granicznej, który z kutra patrolowego na morzu obserwował lot Tupolewa. Jak relacjonował mężczyzna, maszyna zamiast nabierać wysokość zniżała lot, jak gdyby chciała lądować na morzu z uniesionym do góry kadłubem. Samolot ogonem zaczepił o powierzchnię morza, potem jego tylna część oderwała się i szybko zatonął.

"Nurkowie natrafili na fragmenty samolotu od skrzydeł do ogona. Według wstępnych danych uszkodzenia świadczą o tym, że kapitan chciał posadzić samolot na wodzie"- poinformował agencję TASS rozmówca z rosyjskich struktur siłowych.

Wcześniej informowano o znalezieniu części ogona samolotu, której jeszcze nie wydobyto. Są na niej widoczne resztki silników.

Samolot z Chórem Aleksandrowa znikł z radarów w niedzielę dwie minuty po starcie z lotniska Soczi-Adler i spadł do Morza Czarnego. Przedstawiciele władz informują, że panowały wówczas dobre warunki pogodowe. Na pokładzie znajdowały się 92 osoby: 84 pasażerów, w większości muzyków Chóru Aleksandrowa, którzy wyruszali z noworocznym koncertem do bazy lotniczej w Syrii, oraz ośmiu członków załogi.

JJ/IAR, PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej