Słowo Boże na poranek: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz
"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową"
Autor
admin
Artykułów: 633
"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową"
Według tekstu z 1064 r., napisanego przez węgierskiego opata benedyktyńskiego i biskupa Maurusa, Andrzej Świerad (Andrzej Żurawek) pochodził z Polski, z rodziny rolniczej. Nie wiadomo, w jakich okolicznościach znalazł się na Węgrzech. W roku 997/998 wstąpił do benedyktyńskiego klasztoru św. Hipolita na górze Zabor koło Nitry. Opatem klasztoru był wtedy Filip. On też nadał nowemu zakonnikowi imię Andrzej, gdyż wtedy św. Andrzeja Apostoła uważano za głównego patrona Węgier. W klasztorze mieszkali także mnisi żyjący według reguły wschodniej. Do tej właśnie ławry wstąpił Świerad. Widocznie bardziej przystępny był dla niego język słowacki, aniżeli bardzo trudny węgierski. Spełniał różne posługi w klasztorze. Maurus wspomina, że Andrzej wstąpił do opactwa benedyktynów już zaawansowany w życiu ascetycznym. Uprzednio bowiem prowadził życie pustelnicze.
W Polsce często można usłyszeć tezy w stylu: "Ukraina to państwo bez historii", "Ukraińska państwowość przed 91 rokiem nie istniała" i inne podobne rzeczy. Na tle konfliktu wokół gloryfikacji OUN i UPA te tezy służą z reguły po prostu po to, by uderzyć w drugą stronę i pokazać swoją przewagę nad nią. To nie jest słuszne podejście, jeżeli zadaniem jest przekonanie ukraińskiej strony do swoich racji. O wiele lepszym podejściem jest dyskusja oparta na merytorycznych argumentach. W kwestii dyskusji na tematy historyczne sama historia Ukrainy i jej państwowości daje nam te argumenty.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział dziś dymisję premier Julii Swyrydenko. Ze stanowiskami mają pożegnać się też inni członkowie ukraińskiego rządu.
Po modlitwie Anioł Pański w Castel Gandolfo Leon XIV przekazał swoje pozdrowienia pielgrzymującym 12 lipca na Jasną Górę. Tego dnia odbywa się pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Papież mówił też o cierpiących z powodu wojen – na Bliskim Wschodzie, Ukrainie i w innych częściach świata.
„To niestety taki sowiecki, bezczelny styl uprawiania dyplomacji, któremu trzeba twardo się sprzeciwiać” – stwierdził poseł PiS Radosław Fogiel, odnosząc się do wczorajszego wpisu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
„Trudno zaakceptować takie normalizowanie problemów II RP” – pisze wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, krytykując wczorajsze wystąpienie prezydenta.
„Wynajem pokoi przez hotel nie jest działalnością charytatywną. Hotel otrzymał z tytułu udzielenia zakwaterowania około 15 mln PLN z budżetu państwa. Polski podatnik zapłacił hotelowi za wynajem miejsca kwaterunku” – pisze Maciej Bienert, odnosząc się do publikacji „Faktu” zatytułowanej: „Hotelarz pomógł Ukraińcom, którzy uciekli przed wojną. Został z długiem prawie 1,5 mln zł”.
„Gdy patrzymy na Wołyń, widzimy obraz tego, czym według René Girarda jest religia – powtarzaniem momentu założycielskiego: mordu kozła ofiarnego, aby ustanowić jedność społeczną. To dlatego podczas rzezi wołyńskiej greckokatoliccy duchowni mogli święcić noże i siekiery. W tożsamości ukraińskiej element archaiczny i element chrześcijański są ze sobą przedziwnie przeplecione” – mówi prof. Michał Łuczewski.
Bułgaria chce wykorzystać ukraińską arogancję, która zablokowała przekazanie przez nasz kraj Kijowowi kolejnych myśliwców MiG-29 i skierowała do Warszawy ofertę zakupu tych maszyn. Pozyskanie ich, a tym samym zdobycie części zamiennych i silników, pozwoli bułgarskiemu lotnictwu utrzymać swoją flotę MiG-ów jeszcze przez kilka lat.
„Przygotujcie się na dysonans poznawczy. Dziś Donald Tusk zanegował 13 lat polityki własnej” – pisze Liliana Sonik, komentując wczorajsze, pozytywnie zaskakujące wystąpienie premiera Donald Tuska.
Piętnasta Niedziela zwykła
W czasie uroczystości upamiętniającej ofiary ludobójstwa wołyńsko-galicyjskiego w Ołyce charge d’affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz w zasadzie zrównał to ludobójstwo z bliżej nieokreślonymi „ukraińskimi ofiarami przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej”. Co na to szef polskiej dyplomacji? Wicepremier Radosław Sikorski staje murem za swoim podwładnym.
Prezydent Karol Nawrocki uczcił rocznicę krwawej niedzieli – kulminacji ludobójstwa Polaków i innych nacji przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu. W trakcie jego przemówienia padły mocne słowa.
Z George’em Simionem, liderem rumuńskiej partii AUR, o kryzysie politycznym w Rumunii, wojnie na Ukrainie, rosyjskich prowokacjach, roli Polski w regionie, kryzysie demograficznym i konieczności współpracy państw Europy Środkowej rozmawia Mariusz Paszko.