Chmielewski: Msza trydencka i milczenie Leona XIV
Czas mija – i nic się nie dzieje. Tak można byłoby opisać stosunek papieża Leona XIV do Mszy trydenckiej. Choć wierni w wielu krajach świata proszą papieża o jakieś decyzje, tych nie ma.
Autor
Artykułów: 87
Czas mija – i nic się nie dzieje. Tak można byłoby opisać stosunek papieża Leona XIV do Mszy trydenckiej. Choć wierni w wielu krajach świata proszą papieża o jakieś decyzje, tych nie ma.
Głośna sprawa z Republiki Federalnej Niemiec pokazuje, do jakich patologii prowadzi legalizacja związków jednopłciowych.
Wydarzenia w Londynie pokazują, że konserwatyści od początku mieli rację. Deklaracja „Fiducia supplicans” przyczyniła się do pogłębienia chaosu moralnego w Kościele. Czy zostanie wreszcie skorygowana?
Stało się, co stać się musiało: Bractwo Kapłańskie św. Piusa X postanowiło wyświęcić czterech biskupów wbrew zakazowi Stolicy Apostolskiej. Wymiana zdań w tej sprawie trwała do samego końca, ale było jasne, że żadna ze stron nie ustąpi.
Tak można byłoby opisać stanowisko, które zajął włoski arcybiskup Vincenzo Paglia, do niedawna najważniejsza osoba w Kościele katolickim w kwestii moralności seksualnej.
Stolica Apostolska dokonuje rewizji synodalnego reformizmu. Dykasteria ds. Kultu Bożego nie zgodziła się na prośbę, którą przedłożyli jej Niemcy. Chodzi o głoszenie homilii przez osoby świeckie.
W dniach 26 i 27 czerwca w Rzymie będą z papieżem obradować kardynałowie. Zakres tematyczny ich rozmów jasno pokazuje, że w ocenie Stolicy Apostolskiej Kościół katolicki na Zachodzie traci swoje znaczenie.
Leon XIV pojechał do Hiszpanii – teoretycznie, żeby nawracać, bo w końcu taka jest papieska misja. Wydaje się jednak, że ze względu na pęta poprawności politycznej niewiele z tego wyjdzie.
Takiego głosu ważnego biskupa z Europy nie było już dawno. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii kategorycznie odciął się od udzielania Komunii świętej rozwodnikom w powtórnych związkach, co stało się normą w wielu diecezjach na całym świecie. Głos hierarchy jest bardzo ważny w kontekście spotkania, które jesienią tego roku odbędzie się w Rzymie.
Papież Leon XIV kontynuuje dzieło Franciszka w kwestii wprowadzania kobiet na stanowiska władzy. Pani Maria Montserrat Alvarado z Meksyku została prefektem Dykasterii ds. Komunikacji. To już druga tej rangi decyzyjna kobieta na Watykanie. Wcześniej Franciszek oddał Dykasterię ds. Zakonów w ręce siostry Simony Brambilli.
W Polsce od wielu lat toczy się debata o broni nuklearnej. Wielu wojskowych oraz analityków spraw międzynarodowych uważa, że pozyskanie przez Rzeczpospolitą takiej broni mogłoby znacząco zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Wskazuje się, że tylko w ten sposób da się samodzielnie i naprawdę skutecznie odstraszyć Federację Rosyjską. Inni podnoszą, że nawet jeżeli posiadanie broni nuklearnej byłoby pozytywne, to droga do jej zdobycia niesie ze sobą zbyt duże ryzyka. Nie chciałbym wchodzić w ten spór, bo to nie mój obszar analizy. Problem w tym, że wszedł w niego… papież Leon XIV.
Papież Leon XIV spotkał się kilka dni temu z grupą ds. demografii Parlamentu Europejskiego. Powiedziałbym, że jakakolwiek delegacja unijna nie ma w kwestii demograficznej najlepszych referencji: Bruksela od lat stręczy aborcję, antykoncepcję, eutanazję i LGBT, jednocześnie zapełniając powstałą w ten sposób «lukę» populacyjną imigrantami, których sprowadza się z Bliskiego Wschodu i Afryki. Ojciec Święty zresztą tę hipokryzję Unii wypomniał.
W Kościele katolickim ważna jest modlitwa, pobożność, duchowość. Wydawałoby się, że to oczywiste. Problem w tym, że od kilku lat główny wysiłek Kościoła katolickiego idzie w promowanie rozbudowy struktur, procedur i organizacji. Tak, jakby to struktura zbawiała, a nie Jezus Chrystus.
III Sobór Watykański? Zorganizowanie takiego wydarzenia zaproponował Leonowi XIV patriarcha Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. To dobry pomysł, choć z zupełnie innych przyczyn niż te, które wyłożył sam patriarcha.
W ciągu ostatnich dni przez Kościół katolicki przechodzi prawdziwa burza. Z jednej strony Stolica Apostolska grozi najcięższymi karami tradycjonalistycznemu Bractwu Kapłańskiemu św. Piusa X. Z drugiej strony pozwala, by w samym Watykanie oficjalna komisja synodalna głosiła czyste herezje pod dyktando progejowskiego jezuity z USA. Jak odnaleźć się w tym chaosie?