Poseł Kaczmarek i dlaczego od prawicy trzeba wymagać więcej
Nie będę cytował rozmowy, nagranej przez zdradzanego męża i przekazanej tygodnikowi „Wprost”. Każdy może to zrobić sam. Nie bawi mnie też czytanie o tym, że uwodzenie cudzych żon dokonywane jest w imię wartości patriotycznych (tak jak wcześniej rozbijanie samochodów), bo nie przepadam za żenadą. Napiszę tylko tyle, że mam wrażenie, że ktoś jednak powinien zrobić porządek z posłem Tomaszem Kaczmarkiem. Konserwatywna partia, a za taką chce uchodzić Prawo i Sprawiedliwość, nie powinno tolerować tego typu zachowań. Żenada, buractwo, obciach – to najdelikatniejsze ich określenia z perspektywy estetycznej, a moralnie, cóż... niewiele ma to wspólnego z wartościami rodzinnymi czy obroną małżeństwa.