„Jestem człowiekiem sukcesu tysiąclecia”. Wałęsa wygłosił laudację na cześć samego siebie
Lech Wałęsa chciał porwać publiczność, zabierając głos na początku dzisiejszego marszu opozycji zorganizowanego przez Donalda Tuska. Najwyraźniej jednak znudził uczestników swoim samouwielbieniem. W pewnym momencie zniecierpliwieni zaczęli skandować „idziemy”.